Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

166040 miejsce

Superpuchar Polski: Legia wygrała dzięki Rockiemu

Dziś w Ostrowcu Świętokrzyskim miało miejsce starcie o to trofeum. Gol Piotra Rockiego, który dołączył do Legii przed tym sezonem, zapewnił wygraną nad Wisłą Kraków.

Dwaj obcokrajowcy: Cleber (z lewej) i Takesure Chinyama. / Fot. PAP/Piotr PolakTo była już piąta konfrontacja tych drużyn w 2008 roku. Trzy razy to Legioniści okazali się lepsi od Wiślaków, którzy tylko raz doprowadzili do remisu. "Biała Gwiazda" jest aktualnym mistrzem Polski, co dało jej przepustkę do walki o Superpuchar, natomiast Legia zagrała w dzisiejszym meczu dzięki tryumfie w finale Pucharu Polski nad... Wisłą.

Podopieczni Macieja Skorży mieli za sobą wczorajszy sparing z Liverpoolem, który zakończył się wynikiem 1:1. Szkoleniowiec Wisły powiedział, że większy priorytet ma u niego mecz towarzyski z angielskim przeciwnikiem niż batalia o Superpuchar Polski, w którym wystawił rezerwowy skład. W wyjściowej jedenastce, jaka wybiegła na boisko w Ostrowcu Świętokrzyskim, znajdują się tylko dwaj (Cleber, Mauro Cantoro) zawodnicy, którzy wystąpili od pierwszej minuty z Liverpoolem.

W pierwszym składzie Legii nie było Rogera Guerreiro. Brazylijczyk z polskim paszportem nie rozpoczął również od samego początku meczu z białoruskim FK Homel w I rundzie eliminacyjnej Pucharu UEFA. W porównaniu z czwartkiem, doszło do trzech zmian w podstawowej jedenastce, w której zabrakło młodych Ariela Borysiuka i Macieja Rybusa oraz nowego nabytku Mikela Arruabarreny. Zastąpili ich Jakub Wawrzyniak (nominalny lewy obrońca zagra na lewej pomocy), Piotr Rocki, a także Takesure Chinyama.

Od razu od ataku rozpoczęli "Wojskowi", ale Takesure Chiyama nie zagroził Marcinowi Juszczykowi, posyłając piłkę daleko od bramki. W 3. minucie refleks rezerwowego zawodnika Wisły sprawił, że po dośrodkowaniu z rzutu rożnego nie doszło do otwarcia wyniku. Chwilę później Dickson Choto uderzeniem z linii pola karnego sprawdził umiejętności Juszczyka, a ten skutecznie wybił piłkę. Nie minęło 60 sekund, a lewym skrzydłem popędził Piotr Rocki, kończąc akcję strzałem, który został wybity na rzut rożny.

W 13. minucie Juszczyk niepewnie zainterweniował po dośrodkowaniu z lewej strony, do piłki dopadł Chinyama, który nie miał problemu z pokonaniem bramkarza "Białej Gwiazdy". Po dwóch minutach Grzegorz Kmiecik doprowadził do wyrównania. Rzut wolny wykonał Krzysztof Mączyński, którego wrzutkę wykorzystał niepilnowany w polu karnym Grzegorz Kmiecik, pokonując Jana Muchę strzałem głową.

Po dwudziestu minutach gry świetną interwencją popisał się Juszczyk, kiedy to obronił strzał niekrytego Tomasza Kiełbowicza. Lewy obrońca Legii mógł przymierzyć lepiej w tej sytuacji.

Minęło pół godziny gry, a Rocki miał kolejną okazję, by pokonać bramkarza rywali. Mateusz Kowalski niedokładnie pokrył piłkarza Legii, który spróbował skierować piłkę do siatki, lecz Juszczyk po raz kolejny skutecznie zainterweniował.

Do ostatniej groźnej akcji doszło 44. minucie spotkania. Niepilnowany Maciej Iwański otrzymał piłkę na linii pola karnego, lecz jego uderzenie było skierowane prosto w bramkarza.

W przerwie tylko Jan Urban zdecydował się przeprowadzić zmianę. Za mało widocznego Miroslava Radovicia wszedł Sebastian Szałachowski.

Drugie 45 minut Legia ponownie rozpoczęła ofensywnie, spychając piłkarzy Skorży do obrony, lecz to w 52. minucie po podaniu Tomasza Dawidowskiego, Patryk Małecki mógł strzelić drugiego gola dla Wisły, ale fatalnie spudłował z szesnastu metrów. Szybko odpowiedzieli piłkarze Legii. Wprowadzony na boisko Szałachowski niecelnie uderzył z dystansu. Po chwili w dogodnej sytuacji znalazł się Chinyama, ale jego nieporadność w polu karnym wykorzystał obrońca Wisły, wybijając piłkę.

Nadeszła 58. minuta, kiedy to po wrzutce z rzutu wolnego zrobiło się gorąco w polu karnym Jana Muchy nie tylko z powodów sportowych. Sędzia odgwizdał faul dla Legii, lecz Aleksandar Vuković nie wytrzymał nerwowo i odepchnął Clebera, za co otrzymał żółtą kartkę. W 69. minucie Serb opuścił murawę, zastąpił go Roger.

Niedługo potem Grzegorz Kmiecik po raz drugi mógł wpisać się na listę strzelców. Jakub Rzeźniczak chciał wybić piłkę po dośrodkowaniu z prawej strony, lecz ta uderzyła w Wiślaka i nieznacznie ominęła prawy słupek bramki Muchy.

Tak wygląda puchar, o który walczyły obie drużyny. / Fot. Bartłomiej GraczakTrener Urban wykorzystał limit zmian w 79. minucie. Za Jakuba Wawrzyniaka na boisku pojawił się Maciej Rybus. Maciej Skorża dopiero na pięć minut przed końcowym gwizdkiem dokonał pierwszej korekty w składzie. Tomasza Dawidowskiego zastąpił Łukasz Burliga.

Po okresie bezbarwnej gry z obu stron, 87. minuta przyniosła fantastyczną bramkę w wykonaniu Rockiego. Chyba nikt nie spodziewał się, że zawodnik Legii, będący na prawej stronie pola karnego, przelobuje Juszczyka.

Mecz przebiegał pod dyktando Legii, która wykorzystywała słabe zgranie piłkarzy Wisły, którzy w dzisiejszym składzie zagrali po raz pierwszy i pewnie ostatni. Trenera Skorżę mógł cieszyć fakt, że jego podopieczni ponownie szybko wyrównali (w sparingu z Liverpoolem doszło do podobnej sytuacji). Wiślacy ruszyli do przodu po golu Kmiecika, szukając kolejnego trafienia, lecz Legioniści nie pozostawali bezczynni, przeprowadzając akcje ofensywne. Pod koniec pierwszej połowy zawodnicy Jana Urbana dążyli do uzyskania prowadzenia, lecz obrońcy Wisły, a także bramkarz pokazali się z dobrej strony, nie pozwalając na utratę gola.

Podopieczni Urbana częściej utrzymywali się przy piłce niż krakowianie. Rezerwowa Wisła głównie broniła się. Szczególnie w drugiej połowie widać było przewagę "Wojskowych", która została udokumentowana dopiero pod koniec spotkania. Legia wygrała zasłużenie i zaprezentowała się z lepszej strony niż w pojedynku z FK Homel.

Więcej zdjęć z meczu znajduje się w fotogalerii Bartłomieja Graczaka.

Wisła Kraków - Legia Warszawa 1:1 (1:1)
15' Kmiecik - 13' Chinyama
Żółte kartki: Mączyński, Cleber - Vuković, Rocki
Sędzia: Tomasz Mikulski

Składy:
Wisła: Juszczyk - Szabat, Cleber, Kowalski, Junior Diaz - Małecki, Mączyński, Dawidowski (85' Burliga), Cantoro, Niedzielan - Kmiecik
Trener: Maciej Skorża
Legia: Mucha - Rzeźniczak, Choto, Szala, Kiełbowicz - Radović (46' Szałachowski), Vuković (69' Roger), Iwański, Wawrzyniak (79' Rybus) - Rocki, Chinyama
Trener: Jan Urban

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobra relacja. +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hehe, ten gol Rockiego... jak to w ogóle wyglądało...

"Zawodnik drużyny Legia ni to podawał, ni to strzelał, i piłka niesiona wiatrem wpadła do bramki" > cytat z Hattricka pasuje doskonale :D

(+) za relację

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po raz kolejny żenada... Ci nasi grajkowie, eh.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Legia do boju!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.