Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

68397 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 10pkt

Oceń:

Superseks po bożemu

  • Źródło: Gość dnia
  • 2009-02-15 11:30
  • Odsłon: 5974
  • Komentarzy: 4
  • Creative Commons

Ma ktoś wątpliwości czy duchownemu wypada mówić i pisać o seksie? - "Urwali się z choinki i pewnie wyobrażają sobie, że ja żyję w średniowieczu, a oni są już oświeceni".

"Pewnie nawet myślą, że nie wiem jak smakuje Żywiec(...) a tu chłopy narzekają, że prezerwatywy są niewygodne i powodują dyskomfort przed i po współżyciu. Chłopy mówią wprost, że jest o połowę mniej przyjemnie" - ripostuje o.Ksawery Knotz.

Francuska prasa już okrzyknęła polskiego zakonnika "autorem katolickiej Kamasutry". W swojej książce "Akt małżeński. Szansa spotkania z Bogiem i współmałżonkiem" jak również na swojej internetowej stronie, duchowny radzi jak osiągnąć superorgazm. Z kolei w rozmowie z dziennikarzem Pawłem Jagiełło o. Knotz zapewnia, że"seks to nie tylko orgazm", ale to z gruntu fałszywa wypowiedź i zwodniczy psychologiczny "zabieg", bo wszystkie porady duchownego zmierzają w kierunku spotęgowania orgazmu, a nie zdewaluowania jego wartości.

Bóg stworzył człowieka na swój wzór i podobieństwo, duchowny dodaje, że "Bóg stworzył człowieka także po to, by przeżywał przyjemność i orgazm". Idąc tropem tej myśli, znaczy to też tyle, że w poszukiwaniu szczęścia musimy odkryć siebie na nowo, i na nowo uczyć się, że jest nie tylko sfera niebieska, ale jest też sfera kobiet, sfera mężczyzn i wreszcie ta najważniejsza i najpiękniejsza sfera seksualna.

"Miłość erotyczna to najgłębszy między partnerami sposób wzajemnego obdarowywania się sobą"- przeczytałam na internetowej stronie o. Knotza. Kościół i Bóg pozwalają w tym względzie na wszystko, jeśli odbywa się to w obrębie ciała i jeśli ma to służyć budowaniu i pogłębianiu więzi małżeńskiej pomiędzy kobietą i mężczyzną.

Kościół ustami o. Knotza zaleca ostrożność, dodałabym niemalże procesową, gdy w trakcie doznań erotycznych chcemy wychodzić "poza ciało". Zdaniem duchownego, mówiąc "poza ciałem", dotykamy problematyki stymulacji oralnej i manualnej. Z wypowiedzi duchownego wynika, że Kościół daje przyzwolenie na ten rodzaj pobudzania seksualnego, ale zaleca ostrożność i nakazuje robić to z wyczuciem partnera i ze znajomością anatomii, bo to sfera bardzo wrażliwa i delikatna.

Jest wielkie niebezpieczeństwo wejścia przy tym na "równię pochyłą|", a z tej mówiąc kolokwialnie można "spaść jak z konia" i zrobić sobie krzywdę. Podobnie rzecz się ma jeśli chodzi o seks oralny. Wg nauki Kościoła seks w małżeństwie ma służyć nie tylko prokreacji, ale również umacnianiu jedności małżeńskiej i budowaniu więzi partnerów, a jeśli małżonkowie poczują tę więź w seksie analnym, duchowny niedwuznacznie daje do zrozumienia, że grzechu z tego nie będzie, ale dzieciaka też z tego nie będzie jak w przypadku "seksu oralnego i manualnego". A wibratory i inne gadżety? Mówiąc wprost, te świństwa zdaniem duchownego są niepotrzebne, gdy wiemy jak poruszać się w sferze seksualnej w poszukiwaniu szczęścia.

Zobacz także:


Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

S. Korn. 15.02.2009 16:14

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 64

Dzień Dobry Barbaro :)

nie bardzo rozumiem co chciałaś wyrazić swoim komentarzem , bo w materiale jest adnotacja redakcji - "Tekst opublikowany pierwotnie na blogu autorki " ,

dodam tylko, że tekst ten ukazał się po raz pierwszy na W24 pod moim pseudonimem Isa Skarbek . Aktualnie zmieniłam zakończenie, tym razem jest inny seks - dowcip :-))


Do widzenia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 15.02.2009 15:50

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 52

SZkoda, że nie podano tego LINKU
http://isa-skarbek.blog.onet.pl/2,ID358361355,index.html


Dowidzenia !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 15.02.2009 14:32

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 61

Rotert, wielu adeptów do służby bożej posiada inne niż hetero orientacje i tych "seks po bożemu" nie zainteresuje.
Kościół katolicki nie propaguje radości życia, a wieczne umartwianie się; pewno stąd sprzeczny z naturą człowieka celibat .
Człowiek o niezaburzonych funkcjach fizjologicznych, ucieka się do łamania reguł, a kościół to toleruje i ukrywa.
Czy pamiętasz piękny film "Ptaki ciernistych krzewów" z Richardem Chamberlainem w roli głównej?
O. Ksawery Knotz może jest pierwszą głośną jakółką czyniącą wiosnę.
Oby mu się udało choć trochę przekonać kostycznych hierarchów, do otworzenia się na człowieka i jego naturalne potrzeby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 15.02.2009 13:13

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 59

Być może zbliża się koniec hipokryzji księży katolickich, którzy nie tylko wierzą w seks, ale jakże często praktykują go i to nie tylko ze swoimi gospodyniami, które prowadzą im "wypasione" plebanie.... W moim odczuciu księża uprawiając seks "po bożemu" - nie będą zapędzać się w rejony zakazanego molestowania ministrantów, a i dewiacji seksualnych w tym środowisku będzie znacznie mniej. Problem: księżom nie wolno się żenić, bo w małżeństwie jedyny patent na wygłaszanie kazań ma żona..... :-))) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.