Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184805 miejsce

Surowe spojrzenie na pokolenie Dżej Pi 2 - "Ojciec odchodzi"

Wpadła mi w ręce wspaniała książka młodego autora Piotra Czerskiego pt. "Ojciec odchodzi". Kolejna opowieść o pokoleniu Jana Pawła II, lecz inna od pozostałych...

Z tyłu okładki można przeczytać: "Jeszcze jedna książka o polskim papieżu - krytyczna minipowieść o tzw. pokoleniu Dżej Pi Tu."

"Ojciec odchodzi" to forma pamiętnika, dziennika lub po prostu spisane wspomnienia z ostatnich dni marca i początku kwietnia 2005 r.

Młody poeta, informatyk, prozaik, ateista Piotr Czerski właśnie wyjechał na stypendium do Krakowa. Przemierza z przyjaciółmi miasto, chodząc od knajpy do knajpy. Rozprawiają o chorobie, a potem śmierci wielkiego Polaka Jana Pawła II. Piotr wspomina dzień swojej Pierwszej Komuni Świętej, kiedy wierzył, że będzie on najwspanialszym dniem w jego życiu i wraca pamięcią do dnia Bierzmowania, gdy odwrócił się od Kościoła. Zastanawia się nad swoją religijnością.

Autor nie był w stanie uciec od żałoby, która zwłaszcza w Krakowie była wszechobecna i której przejawy zmusiły go do zastanowienia. Nie o własne wspomnienia chodzi jednak autorowi lecz o ukazanie chrześcijańskiej obłudy i narzuconej obyczajowości. Bo oto dwa odwiecznie walczące ze sobą kluby piłkarskie jednoczą się okazjonalnie na jeden marsz, by po krótkim czasie zacząć krwawą jatkę. Tymczasowo godzą się ze sobą ludzie, którzy wkrótce wracają do codzienności i do walki między sobą. Jednocześnie przez całą książkę przewija się wątek bardzo osobisty, a nawet intymny. Piotr dzień przed swoim przyjazdem do Krakowa poszedł do łóżka z koleżanką i nie użył prezerwatywy. Wręcz obsesyjnie czeka na wiadomość czy dziewczyna jest w ciąży.

Być może niezbyt jasno objaśniłam sedno książki, trudno to zrobić w kilku zdaniach. Jeśli ktoś boi się młodych, polskich autorów bo czytał "dzieło" Masłowskiej to śmiało. Ta książka jest zupełnie inna. Błyskotliwa, wciągająca i może zmienić spojrzenie czytającego na parę spraw, a na pewno zmusza do myślenia. Serdecznie polecam.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

W środowisku nie - z tym się zgodzę. Ale w sercach ludzi - a przynajmniej w moim sercu - wiele. Chociaż także w zewnętrzej stronie - osoby z mojej parfi spotykaja się zawsze w pierwszą sobotę miesiąca pod Krzyżem Papieskim i modlą się o beztyfikację Jana Pawła II. Ja także.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"chrześcijańskiej obłudy i narzuconej obyczajowości" - jestem praktykującą katoliczką i ze smutkiem musze powiedzieć, że dokładnie to czułam po smierci papieża. Żałowali na oczach świata, wszyscy rozpływali się nad młodzieżą, a teraz - w 2 lata po tej tragedii czy cokolwiek się zmieniło? W moim środowisku nie. Nie wiem, byc może gdzie indziej tak

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.