Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24945 miejsce

Suwalski "Kaziuk" - odpustowy jarmark w nowomiejskich realiach

Już po raz trzynasty w Suwałkach odbył się "Kaziuk Suwalski, jarmark odpustowy w nowomiejskich realiach" .

Wyroby prosto z kuźni / Fot. Katarzyna Fiodor6 marca 2011 roku na stu straganach ustawionych u zbiegu ulic Patli i Witosa (zamkniętych dla ruchu kołowego w zawiązku z kiermaszem) można było podziwiać i kupić pisanki, kraszanki, palmy, gliniane anioły czy skosztować litewskich wędlin czy karaimskich kibinów (rodzaj pierogów nadziewanych mięsem drobiowym czy wołowym pieczonych na blasze).

Handlujący przyjechali z Mazur, Podlasia i Litwy. Każdy mógł kupić pisanki wykonane na jajach kurzych, gęsich czy strusich. Ceny wahały się od 5 do 80 złotych (pisanka malowana na jaju strusim) za jedną sztukę. Można też było wybrać dla siebie palmę wielkanocną. Królowały te tradycyjne, nieduże ( od 5 złotych za sztukę), ale nie brakowało też amatorów większych palm np. z motywem słoneczników ( ceny od 30 złotych wzwyż).

Palmy pod śniegiem. / Fot. Katarzyna FiodorNa suwalskim Kaziuku zaopatrzyć się można było w litewski chleb, różne wędliny z Litwy, nalewki, sękacze, sery z Wiżajn, miody (od wielokwiatowego poprzez spadziowy aż do wrzosowego-ceny wahały się od 30 za 900 gram. Najdroższy był miód wrzosowy- 80 złotych), babkę ziemniaczaną oraz wiele rodzajów ciast wielkanocnych.

Kowale z Wieliczek zaprezentowali swoje artystyczne wyroby: miecze, zbroje, kute zdobienia czy fikuśne saneczki. Na kilku stoiskach wystawiano różne wyroby z wypalanej dwukrotnie gliny: od dwojaczków (naczynia połączone, w których dawniej donoszono jedzenie na pola), poprzez misy, wazony aż do aniołów o smutnych buziach).Stoisko z Puńska / Fot. Katarzyna Fiodor

Swoje stoisko mieli też suwalscy harcerze, którzy sprzedawali ciasta i śpiewali grając na gitarach. Obok nich stał kapelusz do którego przechodnie wrzucali pieniążki. Jak powiedziała jedna z harcerek uzbierane pieniądze będą przeznaczone na działalność śródroczną hufca.

Jarmark przyciągnął wiele osób.Miejscami trudno było przejść. Nawet kapryśna aura (raz padał śnieg, to znów świeciło słońce) nie odstraszyła licznie przybyłych suwalczan i przyjezdnych.
Warto wybrać się na ten kiermasz - można tu spotkać wiele ciekawych wyrobów rzemiosła ludowego i artystycznego, a przy okazji skosztować (i kupić) wiele pysznych regionalnych wyrobów. Kolejny suwalski Kaziuk już za rok.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.