Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13815 miejsce

Suzuki Kizashi - nowy gracz w klasie średniej

Od kilku lat Suzuki sukcesywnie buduje swoją pozycję na rynku motoryzacyjnym. Toporne konstrukcje tej marki z lat 90. odeszły do lamusa. Niedawno w salonach pojawił się model Kizashi. Czy znajdzie on swoje miejsce w klasie średniej?

Suzuki Kizashi. / Fot. Wojciech GrzesiakSuzuki postanowiło wkroczyć do mocno obleganego segmentu średnich sedanów.
Nowe dziecko nosi nazwę Kizashi i ma być konkurencją dla takich modeli, jak Volkswagen Passat, Mercedes klasy C, BMW serii 3, Skoda Octavia, Ford Mondeo, Toyota Avensis czy Honda Accord. Czy w segmencie D jest miejsce dla jeszcze jednego gracza?

Nadwozie


Sylwetka Kizashi zachowała sporo cech z wersji prototypowych. Patrząc na przód, można odnieść wrażenie, że Suzuki szelmowsko się do nas uśmiecha. Jakby chciało powiedzieć "No chodź, sprawdź mnie". Linia boczna jest nieco delikatniejsza, ale nadal zadziorna. Niewielkie okna sprawiają, że dach wygląda, jak obniżony. Z tyłu na klapie znajdziemy delikatny spojler, a w zderzaku umieszczono ozdobne końcówki tłumików, które niestety są atrapami. Mimo wszystko całość sprawia wrażenie spójnej i przemyślanej wizji projektantów. Samochód jest osadzony na gustownych felgach o rozmiarze 18 cali.

Kampania serwisowa Suzuki Swift

Wnętrze


W środku Kizashi nie zaskoczy nas absolutnie niczym. Deska rozdzielcza i konsola środkowa Suzuki Kizashi. / Fot. Wojciech Grzesiakzostały zaprojektowane w typowym dla Japończyków, ascetycznym stylu.
Nie znajdziemy tu żadnych świecidełek oraz przycisków, które wymagają spędzenia całego dnia na czytaniu instrukcji. Gdy zasiądziemy za kierownicą, to ujrzymy parę zegarów utrzymanych w sportowej stylistyce. Dodatkowo zostały one przyozdobione chromowanymi ramkami. Po środku znajdziemy wyświetlacz pokazujący, co aktualnie dzieje się z samochodem i informujący o ewentualnym niedomknięciu drzwi. Konsola środkowa składa się z panelu obsługi sprzętu audio i bluetooth oraz sterownika dwustrefowej klimatyzacji. W miejscu popielniczki znajduje się gniazdo USB oraz tzw. gniazdo zapalniczki. Bagażnik ma pojemność 461 litrów, co nie jest rewelacją, ale z pomocą przychodzi składana, dzielona tylna kanapa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To jest typowe badanie rynku. Który jest trudny. Czas pokarze co będzie. A wszystko zależy od popytu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.