Facebook Google+ Twitter

Swatka jednoczy Koreę

Wśród Koreańczyków krąży stare powiedzenie - mężczyźni z południa słyną z przystojności, a kobiety z północy - z urody. Jak podaje CNN, pewna swatka północnokoreańskiego pochodzenia, przekuła tę narodową mądrość w udany interes.

Zdjęcie koreańskiego wesela we fladze zjednoczenia Korei; montaż: autor artykułu; źródło: Wikimedia Commons; licencja Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic / Fot. Bernat Agullo Wydaje się, że w obecnej sytuacji pomiędzy dwiema Koreami budowanie związków mężczyzn z demokratycznego Południa i uciekinierek z ciemiężonej, komunistycznej Północy było pomysłem co najmniej ekscentrycznym. Niemniej jednak, otwierając swoje biuro przed pięcioma laty, Czoj Jonghi miała przeczucie, że ten rodzaj swatania mógłby zadziałać.

Dziś, po skojarzeniu prawie pięciuset par i tylko trzech rozwodach okazało się, że miała rację.

Czoj mówi między innymi, że obserwując zaaranżowane przez nią udane małżeństwa, można stwierdzić, że problemem nie są różnice mentalnościowe tylko polityka. – Myślę, że oni [Koreańczycy z południa - red.] zrozumieją, że można nie poważać reżimu Kim Dzong Ila, ale zwykli północni Koreańczycy nie mają z nim nic wspólnego. Uważam, że jest to najważniejsza kwestia w przyspieszaniu zjednoczenia kraju. – powiedziała Czoj reporterowi CNN.

Rzecz jasna, południowokoreańscy mężczyźni nie pragną mieć północnokoreańskiej żony z powodów patriotyczno-zjednoczeniowych, tylko z czystego pragmatyzmu. – Koreanki z Północy pragną stabilności i akceptacji, a Koreańczycy z Południa chcą mieć tradycyjne koreańskie żony, czemu nie zawsze potrafią sprostać współczesne południowokoreańskie kobiety – mówi Czoj.

Założyła biuro matrymonialne, by utrzymać się w kapitalistycznej rzeczywistości po ucieczce z Północy. – Mówi się, że jeśli w życiu uda ci się skojarzyć trzy małżeństwa, pójdziesz do nieba, więc mam nadzieję, że mam już tam zajęte miejsce. – śmieje się Czoj.

Jeden z "kawalerów do wzięcia" w biurze Czoj, Czoj Hjungmin [zbieżność nazwisk przypadkowa - red.] został skojarzony z jedną z uciekinierek z Północy. Zakochali się i pobrali, a reporter CNN odwiedził ich gdy ich córeczka Jeran obchodziła swoje pierwsze urodziny. Kobieta odmówiła pokazania jej wizerunku i ujawnienia nazwiska, ze względu na to, że wtedy reżim mógłby ukarać pozostałych członków jej rodziny nadal przebywających na Północy. Miała jednak przesłanie, że w głębi serca ma nadzieję na reunifikację Półwyspu. – Ciągle o tym rozmawiamy. O wizycie w jej mieście po zjednoczeniu. Istnieją różnice w polityce i instytucjach obu państw, ale jesteśmy tymi samymi ludźmi. –
mówi jej mąż.

Czoj Jonghi sama uciekła z Korei Północnej w 2001 roku i dotarła na południe poprzez Chiny i Mongolię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Co to znaczy być przedsiębiorczym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.