Facebook Google+ Twitter

„Świadek koronny", czyli miłość silniejsza niż mafia

Głośno zapowiadany nowy polski film kryminalny „Świadek koronny”. Obraz, który zasługuje na uwagę.

Najnowszy film w reżyserii Jarosława Sypniewskiego i Jacka Filipiaka to wielkoekranowy debiut Pawła Małaszyńskiego, znanego choćby z „Magdy M.” czy „Oficerów” i uwielbianego przez kobiety. Na ekranie pojawia się też plejada polskich aktorów: Robert Więckiewicz, Urszula Grabowska, Artur Żmijewski, Małgorzata Foremniak, Andrzej Grabowski, Andrzej Zieliński, Szymon Bobrowski i inni. Obraz powstał w oparciu o filmy dokumentalne Piotra Pytlakowskiego oraz reporterską książkę "Alfabet mafii" autorstwa Ewy Ornackiej i Artura Kowalewskiego.

Kilka słów o fabule

Marcin Kruk (Paweł Małaszyński) to znany dziennikarz śledczy, który współpracując ze swoim operatorem kamery (Ula Grabowska) przeprowadza wywiad z kobietą skazaną za morderstwo. Oskarża ona najbardziej znanego i chronionego polskiego świadka koronnego Jana Blachowskiego ps. „Blacha” (Robert Więckiewicz) o  dokonanie zabójstwa. Dzięki współpracy z policją Blacha „wsypał” najgroźniejszych mafiosów, którzy teraz za wszelką cenę chcą się na nim zemścić. Marcinowi udaje się uzyskać zgodę na wywiad z, jak to sam siebie określił Blacha, nawróconym gangsterem. Rozmowa odbywa się w luksusowym kurorcie położonym na Półwyspie Helskim. Oprócz chęci dowiedzenia się prawdy o życiu mafiosa, Marcin ma także ukryty cel - chce porozmawiać z gangsterem w cztery oczy....i oczywiście cel zostaje ujawniony tuż przed końcem filmu. Ale przyznaję, że atmosfera jest dobrze budowana przez całe 1,5 godziny projekcji, a zakończenie jest zaskakujące.

Gangster, kochanek i ojciec

Bardzo dużo włożył w ten film swoją grą Robert Więckiwiecz, który dotychczas pojawiał się głównie w rolach drugoplanowych. W „Świadku” aktor wychodzi na pierwszy plan, przed Małaszyńskiego, gdyż to jego życie jest analizowane i przedstawiane w filmie. Obecny amant numer jeden polskiego kina jest dobry w swojej roli, ale czasem zbyt tajemniczy i zamknięty w sobie. Bywa, że ten jego spokój jest wręcz denerwujący. Zmienia się to jednak w końcowej fazie filmu. Natomiast Więckiewicz pokazał na co go stać. Potrafi być okrutnym, bezwzględnym gangsterem, ale też czułym kochankiem i troskliwym ojcem dla swojej córeczki. Bardzo dobrze wcielił się on w rolę nawróconego grzesznika, który chce na nowo rozpocząć życie i naprawić błędy z przeszłości. Czy mu się to udaje? Na to pytanie film nie daje jednoznacznej odpowiedzi, zostawiając z tym pytaniem widza, który sam może dopisać sobie brakujące fragmenty filmu. Tak jest np. z faktem podłożenia bomby pod samochód Mnicha. Czy zrobił to Blacha? Jeśli nie, to dlaczego dziennikarz próbuje za wszelką cenę dokonać na nim zemsty? Na te pytanie być może sami sobie odpowiecie po obejrzeniu „Świadka”.

Miłość silniejsza niż mafia

„Świadek koronny” to także film o miłości, pokazujący, że nawet w tak okrutnym i pełnym przemocy świecie jest miejsce na miłość. Blacha dał się złamać policji właśnie przez to, że najbliższa i najważniejsza była dla niego rodzina. Dla niej był gotów poświęcić swoją „gangsterską karierę” i współpracować z policją. Film ten ukazuje, że dla takich osób jak Blacha ważne są nie tylko przestępcze porachunki, ale również życie rodzinne. Ludzie tacy jak on, poza swoim gangsterskim życiem, mają uczucia i potrafią kochać. Ten aspekt życia mafii rzadko jest pokazywany przez przez kino i choćby z tego powodu „ Świadek” zasługuje na uwagę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

dziekuję za tą recenzję:) plus:) a czy sie z nią zgodze powiem po obejrzeniu filmu:) ale na razie mnie jeszcze bardziej piotrze zachęciłeś:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.