Facebook Google+ Twitter

Świadkowie o samobójstwie Blidy: nie słyszeliśmy strzałów

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-04-26 08:32

Śmiertelnego strzału nie słyszała śpiąca na piętrze siostra Barbary Blidy, nie słyszeli go też sąsiedzi. - Pierwsze co usłyszałem, to przyjazd ambulansu. Dziwne, bo już dużo wcześniej nie spałem - mówi Krzysztof Piwowarski

Siostra byłej posłanki SLD i byłej minister budownictwa Barbary Blidy, Katarzyna Korzekwa przed domem gdzie była minster mieszkała razem z rodziną. / Fot. PAP/Andrzej GrygielOficerowie ABW pod rodzinnym domem Barbary Blidy w Siemianowicach Śląskich pojawili się przed 6. rano.

Drzwi otworzył jej mąż Henryk. Była minister i posłanka była jeszcze w nocnym stroju. Zachowywała się spokojnie, z godnością. Policjanci pokazali jej nakaz przeszukania mieszkania. Zanim przystąpili do czynności Blida poprosiła o możliwość skorzystania z łazienki. Pozwolono jej pod warunkiem, że będzie jej towarzyszyć funkcjonariuszka. Kobiety weszły do środka. Tam była poseł wyciągnęła z szafki pistolet i strzeliła sobie prosto w serce.

Gdy w domu rozgrywała się tragedia na piętrze spała siostra Barbary. - Nie słyszałam strzału. Dopiero karetki wjeżdżające na podwórko uzmysłowiło mi, że stało się coś bardzo złego - mówi z łzami z oczach Katarzyna Korzekwa.

Pogotowie przyjechało po około 30 minutach od strzału. Wcześniej funkcjonariusze sami próbować reanimować ranną. Nie udało się. O 7.15 stwierdzono zgon. Pół godziny później karetki opuściły posesję.

Śmiertelnego strzału nie słyszeli takeże sąsiedzi. - Pierwsze co usłyszałem, to przyjazd ambulansu. Dziwne, bo już dużo wcześniej nie spałem - mówi Krzysztof Piwowarski, sąsiad Barbary Blidy. Jego słowa potwierdza sąsiad Blidów z domu na przeciwko, który również wstał tego dnia wcześniej niż zwykle. - Absolutnie żadnego hałasu. Nic podejrzanego. Że coś dzieje się u domu pani minister zorientowałem się dopiero po przyjeździe karetek - relacjonuje Szymon Sokowski.

Do domu zaczęli za to zjeżdżać prokuratorzy z katowickiej "okręgówki". Przyjechał też Grzegorz Ocieczek - wiceszef ABW ds. śledczych i technicy. Zaroiło się od dziennikarzy i gapiów.

Około 10. zapadła decyzja, że śledztwo w sprawie śmierci Barbary Blidy przejmuje Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. - Dzisiaj na pewno nie udzielimy w tej sprawie żadnych informacji - powiedział w rozmowie telefonicznej prok. Michał Szułczyński.

Wcześniej prok. Tomasz Tadla informował o powodach "wizyty" ABW u byłej posłanki. Mówił o jej rzekomych powiązaniach z Barbarą K., mafią węglową i zaplanowanych na wczoraj 13 innych zatrzymaniach. Dużo słów, żadnych szczegółów. Brak informacji o zarzutach.

Wiadomo, że po tragedii przy ulicy Oświęcimskiej agenci zawitali także do domu Barbary K., która wcześniej umówiła się z dziennikarzami na rozmowę.

- Około 13 przyjechał samochód, wysiedli z niego panowie z ABW i zabrali Barbarę K. Do tej pory nie ma z nią żadnego kontaktu - relacjonował zaraz po 17 stróż posesji należącej do K. ABW zwolniło ją dopiero po pięciu godzinach.

Mimo zgonu Barbary Blidy, śledczy kontynuowali przeszukania mieszkania. - Zabezpieczono pierwsze dowody - informował prok. Tadla. O 13.25 pod dom podjechał karawan. Pół godziny później zawiózł ciało do Zakładu Medycyny Sądowej w Katowicach. Tam prawdopodobnie już dzisiaj zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.

Na 14. w "okręgówce" w Katowicach była zaplanowana konferencja prasowa. - Dla dobra sprawy nie możemy udzielić żadnych informacji. Nie powiem nic ponad to, co wcześniej. Podejrzani są ciągle doprowadzani na przesłuchania. Nie wszystkim zdążyliśmy postawić zarzuty - stwierdził prok. Tadla.

W tym czasie w Sejmie śmierć Barbary Blidy uczczono minutą ciszy. Zapowiedziano śledztwo wewnętrzne w ABW w celu dokładnego wyjaśnienia okoliczności tragedii. Politycy zaczęli pytać: kto zawinił, czy oficerowie działali zgodnie z zasadami? Domagano się wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec winnych.
Samobójcza śmierć Barbary Blidy kompletnie nie wpisuje się w życiorys tej silnej i wyjątkowo odpornej na życiowe ciosy kobiety.

CZYTAJ TAKŻE:
Nie chcę być kojarzona z polityką - ostatni wywiad z Barbarą Blidą
Barbara Blida strzelała do siebie nieprzebijalną amunicją
Blida była konsekwentną, silną Ślązaczką
Świadkowie o samobójstwie Blidy: nie słyszeliśmy strzałów
Nie wierzę w jej samobójstwo - rozmowa z siostrą Blidy

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.