Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > Świat "Idioty" Dostojewskiego w subiektywnej wersji Brala

Pozycja materiału w rankingach:

30353 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 328pkt

Oceń:

Świat "Idioty" Dostojewskiego w subiektywnej wersji Brala


Po wspaniałej "Nastazji Filipownej" w reżyserskiej wersji Andrzeja Wajdy, wydawało się, że niewiele można jeszcze dodać do tak głębokiej adaptacji literatury Fiodora Dostojewskiego. Grzegorz Bral zapewnia, że jeszcze wiele jest do odkrycia.

 / Fot. Krzysztof BielińskiNa początku było wielkie zaskoczenie, bowiem z głównej sceny Teatru Studio scenograf i reżyser uczynili coś w rodzaju teatru kameralnego. Mijając rzędy wygodnych foteli, widzowie po wspinaczce stopniami schodów na rusztowaniu mogli wybrać wolne miejsce na ustawionych tuż przy scenie krzesłach. Komfort siedzenia jest o wiele mniejszy, ale za to można było poczuć się o wiele bardziej swojsko, niż na miękkich fotelach w większej przestrzeni.

Autorska adaptacja dzieła Fiodora Dostojewskiego jest kolejnym przykładem swobodnego korzystania z klasyki, jako źródła najbardziej szlachetnych wątków i motywów. Przy okazji tak częstych przypadków żonglowania Wyspiańskim, Dostojewskim, a nawet współczesnymi autorami, rodzi się uzasadniona wątpliwość czy aby nasi wielcy reżyserzy nie zatracili podstawowych umiejętności w adaptacji utworów literackich na scenę. Nie wszystkie śmiałe i awangardowe wyzwania artystyczne w konfrontacji z publicznością, okazywały się ciekawe. Wybieranie z klasyki jedynie obszernych cytatów, dopisywanie własnych kwestii i komentarzy, komponowanie z motywów powieści i dramatu własnej wizji, musi się wiązać z olbrzymim ryzykiem niepowodzenia.

Autor warszawskiej inscenizacji - Grzegorz Bral, rozwiewa jednak te uprzedzenia już w pierwszej, niezwykle sugestywnej scenie niespodziewanej wizyty księcia Myszkina u kochanka i mordercy Nastazji Filipowny. Widzimy skrajnie rozedrganą postać zabójcy ukochanej kobiety naprzeciwko mężczyzny, który był jej oddany całym sercem. Książę Myszkin jest w tej sytuacji zdruzgotany i nieszczęśliwy, ale mimo ogromnego żalu do rywala, okazuje mu jednak współczucie. Zagranie tak skrajnych emocji wymaga wielkiego kunsztu i rzetelnej wiedzy. Uzupełniona mozolnymi ćwiczeniami dała w końcu wymierny efekt na teatralnej scenie.

 / Fot. Krzysztof BielińskiReżyserski pomysł zaangażowania do przedstawienia aktorów w wieku postaci literackich, dokładnie odpowiadających opisowi wydaje się trafiony, tym bardziej, że sprzyja to zachowaniu psychologicznych realiów charakteryzujących postępowanie bohaterów dramatu. W tym przedstawieniu jedynie one są naprawdę namacalnie powiązane z rzeczywistością. Wszystkie inne elementy widowiska są indywidualnym popisem fantazji scenografa i reżysera. Jeśli mowa tu o reżyserii, to warto zwrócić uwagę na reżyserię oświetlenia, które w tej sztuce pełni bardzo ważną rolę. Smugi z reflektorów wydobywają bowiem z przestrzeni scenicznej najważniejsze postaci, ukrywając to, co może rozpraszać widza skupionego na słuchaniu monologu aktora.
 / Fot. Krzysztof Bieliński  / Fot. Krzysztof Bieliński  / Fot. Krzysztof Bieliński
Zbigniew Kowalewski OFFline profil autora

Autor: Zbigniew Kowalewski

Napisz do autora

Artykuły (121) Galerie (7) Średnia ocen (4.63)

Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: żadne 59, tylko 36+VAT,a to będzie dopiero w sierpniu. A wszystko o mnie i moim dorobku artystycznym znajduje się pod adresem http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Kowalewski i na mojej stronie osobistej http://www3.sympatico.ca/hobot/Zbyszek.htm... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.