Facebook Google+ Twitter

Świat nie potrzebuje energii atomowej?

Uczeni twierdzą, że przynajmniej połowę potrzeb energetycznych ludzkości może zaspokoić... wiatr.

 / Fot. jesus martinez/CC BY 2.0Jednym z ważnych problemów ludzkości - dzisiaj i w przyszłości - jest produkcja i rosnące zapotrzebowanie na energię. Zdaniem części uczonych, problemy energetyczne mogą doskonale rozwiązać, przy jednoczesnym obniżeniu cen produkcji, źródła jądrowe. Niektórzy są zdania, że wobec grożących niebezpieczeństw związanych z energetyką atomu, należy poszukiwać innych źródeł. Sugerują szersze wykorzystanie energii ze źródeł naturalnych, jakimi są: biomasa, woda, fale morskie, Słońce i wiatr.

Uczeni z kalifornijskiego University of Delaware i Uniwersytetu Stanforda w USA twierdzą, że turbiny wiatrowe mogą zaspokoić "połowę przyszłego zapotrzebowania ludzkości na energię", przy minimalnym negatywnym wpływie na środowisko. Do takich wniosków doszli w wyniku badań. Skierowali swoją szczególną uwagę na określenie maksymalnej teoretycznej ilości, dostępnej na danym terenie energii wiatrowej. Specjaliści amerykańscy postanowili znaleźć punkt, w którym "dokładanie turbin", nie spowoduje zwiększenia ilości produkowanej energii.

Czy jest punkt nasycenia turbinami? Poszukiwaniem, tzw. "punktu nasycenia turbinami" - czytamy w serwisie kopalniawiedzy.pl - zajęła się dwójka uczonych: Cristina Archer (UD) i Mark Jacobson (Stanford). Opierając się m.in. na obliczeniach matematycznych, doszli do wniosku i udowodnili, że "dokładanie kolejnych turbin" wpływa początkowo na proporcjonalny wzrost ilość pozyskiwanej energii, ale później zyski są coraz mniejsze, aż z czasem osiąga się punkt, w którym dodatkowe ilości energii "nie są produkowane". To efekt odbierania wiatrowi przez każdą turbinę części jego energii, co zmniejsza ilość energii dostępnej dla innych.

Cristina Archer i Mark Jacobson wykorzystali w badaniach bardzo szczegółowy model komputerowy i wyliczyli, że przy wykorzystaniu nowoczesnych 100-metrowej wysokości turbin z całej planety, pomijając koszty ekonomiczne i środowiskowe takiego przedsięwzięcia - "można uzyskać ponad 250 terawatów (TW) mocy". Natomiast, gdyby turbiny ustawić wyłącznie na lądzie i wodach przybrzeżnych, wtedy do wykorzystania byłoby 80 TW mocy. To daje wielokrotnie więcej niż wynosi realne zapotrzebowanie na energię całej ludzkości.

"Wyniki naszych badań pokazują, że nie ma fundamentalnej bariery, która przeszkadza lub uniemożliwia uzyskanie wielokrotnie większej ilości mocy niż ludzkości potrzeba" - stwierdził Mark Jacobson.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

puchacz
  • puchacz
  • 13.09.2012 15:54

niestety świat potrzebuje coraz więcej energii a energii atomowj ..chyba jak ssaki potrzebują powietrza do zycia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.