Autor usunął profil
Przeglądam ostatnie wydanie „Wysokich obcasów”. O proszę - transplantolożka. Włączam czasem telewizję i widzę, że różne socjolożki, psycholożki i alergolożki również i tam zawędrowały. Bo przecież jakże by inaczej.
Świat się zmienia. Język reaguje na świat. Wniosek z obu przesłanek prosty: język się zmienia. Zapożyczamy, tworzymy, skracamy, brutalizujemy, zdrabniamy, kalkujemy, feminizujemy. I w porządku, majstrujmy, bo eksperyment teoretycznie wzbogaca. Ale chyba nie mamy poczucia przekraczania granic naturalności języka, pewnych jego uwarunkowań, poza którymi zaczyna się już śmieszność, groteska i niezrozumiałość. Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 11.11.2007 11:55
JadwigA - jednak co dwie głowy to nie jedna - zapożyczmy!:) Będzie brzmiało bardziej obco, a i też prestiżowo:)
grzesie2k - każdy użytkownik/użytkowniczka;) języka ma jakąś świadomość językową, niektórym zdarza się też czasem zastanowić się nad językiem. Czy do tego jest potrzebne wykształcenie językoznawcze. Nie przeszkadza, ale nie jest wymogiem. Ale do rzeczy: jestem w trakcie kursu przedmiotów kanonu językoznawczego. Myślę jednak, że w tego typu tekstach solidne wykształcenie językoznawcze nie gra większej roli.
Co do autora/ki - istnieje w języku pewien zasób słów, od których w sposób naturalny można utworzyć formy żeńskie. Właśnie od autora, studentki, piosenkarza, malarza, nauczyciela itd. Od socjologa, psychologa i kardiologa też można, wystarczy ww. poprzedzić słówkiem pani i wszystko gra. Jestem więc zwolenniczką przekazywania w języku informacji o rodzaju, jednak język to system - dość ograniczony i znormatywizowany, który w tym aspekcie ewoluuje raczej powoli. I niech tak zostanie;)
Agata Pańczyk 10.11.2007 21:46
(+) za tekst napisany z humorem od przyszłej (miejmy nadzieję) filolożki. A fe! Nie wyobrażam sobie iść do lekarki, która ma na pieczątce: laryngolożka ;/
Grzegorz Korzeniowski 10.11.2007 21:43
Zabawne to i dobrze napisane, chociaż nie chciałbym byś studentką, dziwi mnie więc, że autorka wolałaby być autorem...
No i pojawia się tu istotne pytanie: czy autor posiada wykształcenie językoznawcze?
Marek Bonarski 10.11.2007 18:00
tfu, "męskim szowinistą" oczywista :)))
Marek Bonarski 10.11.2007 17:59
pewnie jestem męskim feministą bo mnie "lożki" w ogóle nie leżą :)
Daniel Krysiak 10.11.2007 10:12
(+) Znakomity artykuł! Ale ja bym się tym nie przejmował, bo nasz język i tak umrze podobnie jak w Irlandii. Irlandzki zaniknął przez okupację "Unii Wysp Brytyjskich", Polski i inne zanikną przez okupację "Unii Europejskiej".
Gdzie ja w Lichtensteinie będę pamiętać, by uczyć dzieci Polskiego, skoro muszą angielskiego, a dookoła nawijają po niemiecku? :)
Jolanta Paczkowska 10.11.2007 09:49
(+) Piękne dzięki od pedagoga z wykształcenia. :-)
Piotr Biegała 10.11.2007 09:13
(+) Od dłuższego czasu mnie irytują te psycholożki. A artykuł bardzo fajnie napisany.
Jadwiga Kowalczyk 10.11.2007 07:59
+ :) a może zapozyczymu? profesoressa, doktoressa...? Trudna ta nasza mowa i strasznie nie nadąża za zyciem.