Pozycja materiału w rankingach:
Jak dla mnie Polska to wciąż jeszcze mało tolerancyjny kraj. Postanowiłam porozmawiać o tym a dziewczyną, która w tolerancje rodaków nie raz mogłaby zwątpić. Mimo to wierzy i wie, że nie jest z nami wcale tak źle. Rozmowa z Anną Chwalebną, znającą tajniki tatuażu i piercingu.
Anna Chwalebna to wspaniała matka i żona a swego czasu bardzo dobra i aktywna piercerka w naszym kraju. Dobrze zna większe i mniejsze tajniki dobrego tatuażu. W całym tym kolorowym świecie sztuki na ciele Ania jest przede wszystkim dobrym duchem dla potrzebujących pomocy nastolatków. O wspaniałej pasji, która jest sensem jej życia sami przeczytajcie.
- Zamiłowanie do tatuaży, kolczyków i innego typu modyfikacji ciała, było we mnie od zawsze. Jednak nie zawsze było tak widoczne. Wiadomo - człowiek się z tym nie rodzi. Tak naprawdę tę pasję obudził we mnie mąż Artur, który jest tatuażystą. Pokochałam go bardzo szybko, jest wspaniałym człowiekiem. To on pokazał mi ten kolorowy świat i jestem mu za to bardzo wdzięczna. Powtarzam, że obudził moje prawdziwe "Ja".Zobacz także:
Artykuły
(23)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.29)
Wiek: 26 | Miejscowość: Siemianowice Śląskie | Kraj: Polska
O mnie: Pracująca tu i tam, wiecznie zabiegana, praktykuję i powracam...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wioleta Lepa 19.12.2007 10:04
Dzięki wszystkim za plusy itd.:) Odnośnie jednego z komantarzy, ja serdecznie gratuluje Oskarowi, że ma właśnie taką mamę.
Arkadiusz Filipowski 18.12.2007 22:07
ciekawy temat, ciekawy wywiad... po prostu plus :)
Magda Falińska 18.12.2007 15:37
Bardzo fajny wywiad z bardzo ciekawą osobowością (+)
Sławomir Żylak 18.12.2007 15:01
świetny wywiad i ciekawy temat. Osobiście zastanawiam się jak ta dziewczyna będzie wyglądała za kilkanaście lat czy również z dumą będzie nosiła swoje tatuaże. Niemniej jednak chętnie zaprosiłbym ją do studia by wykonać jej zdjęcia. (+)
Arkadiusz Urbanowicz 18.12.2007 13:50
(+) Przeczytałem z prawdziwą ciekawością. Fantastyczna modelka, z olbrzymim potencjałem :)
Barbara Chocianowicz-Markiewicz 18.12.2007 11:22
(+) za ciekawy artykuł:)
Klara Maj 18.12.2007 10:57
bo ja wiem
mam wątpliwości.
Z jednej strony nie uważam, że wszyscy spełniające jakieś role, np. matki mieli byc identyczni, czyli np. u nas Matka Polka z siatami i odrostami na głowie, w zgrzebnej spódnicy z lumpeksu. ale z drugiej strony coś takiego jak kod ciała, wyglądu jest i niesie jakiś przekaz.
Jakkolwiek nie mam nic do tego co kto sobie tam wyczynia ze sobą, tak dziecko to już sprawa całkiem innego wymiaru tej sprawy.
Bo wątpię, aby dziecko, które wejdzie między rówieśników, zacznie zauważać inne matki, inne modele było szczęśliwe z tego powodu, że jego matka drastycnzie od innych sie różni. Dzieci są skonstruowane tak, że dobrze funkcjonują w tym, co jest w jakis sposób schematyczne a kiedy dostrzegaja we własnym otoczeniu odmienność, cierpią z tego powodu.
Więc generalnie temu chłopcu nie zazdroszczę;]
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +6811)