Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5018 miejsce

Świat tatuażu i piercingu. Opowieść Anny Chwalebnej

Jak dla mnie Polska to wciąż jeszcze mało tolerancyjny kraj. Postanowiłam porozmawiać o tym a dziewczyną, która w tolerancje rodaków nie raz mogłaby zwątpić. Mimo to wierzy i wie, że nie jest z nami wcale tak źle. Rozmowa z Anną Chwalebną, znającą tajniki tatuażu i piercingu.

Anna Chwalebna / Fot. Wojciech MusiałAnna Chwalebna to wspaniała matka i żona a swego czasu bardzo dobra i aktywna piercerka w naszym kraju. Dobrze zna większe i mniejsze tajniki dobrego tatuażu. W całym tym kolorowym świecie sztuki na ciele Ania jest przede wszystkim dobrym duchem dla potrzebujących pomocy nastolatków. O wspaniałej pasji, która jest sensem jej życia sami przeczytajcie.

No to na początek Aniu jak to u Ciebie jest z tą pomocą innym? Jak objawia się ta pomoc i czy przynosi efekty?
- Rzeczywiście, tam gdzie mogę pomagam. Nie wspieram nikogo finansowo (a przynajmniej nie często), raczej zawsze służę uchem gdy kogoś trzeba wysłuchać. Jeśli ktoś pyta o radę - zawsze znajdę czas by spróbować pomóc. Wiem, że czasem ludzie bardzo potrzebują rozmowy, dlatego jeśli tylko widzę taką osobę, staram się zainteresować.

Czasem ludzie (przede wszystkim młodzi ) piszą do mnie maile - nawet bardzo osobiste - niejednokrotnie nasze dialogi trwają miesiącami, aż problem się rozwiąże. Nie bagatelizuję listów nieszczęśliwie zakochanych 14-latek, czy kogoś kto jest "nie rozumiany przez otoczenie", czy w końcu kogoś kto czuje się inny bo sama miałam kiedyś takie problemy i musiałam uporać się z nimi bez niczyjej pomocy, a to nie było łatwe. Gdyby ktoś wtedy podał mi rękę, zaoszczędziłabym sobie i innym przykrości. Na szczęście moje życie dobrze się ułożyło, a lekcja jaką wyciągnęłam z wydarzeń okresu szkoły średniej mocno odbiła się na teraźniejszości.

Chciałabym, by wszystkim ludziom ziemski byt sprawiał przyjemność, dlatego próbuje tłumaczyć co tak naprawdę jest piękne i dlaczego warto żyć. Wiem, że te rozmowy dużo dają bo za każdym razem taka korespondencja kończy się szczerym "dziękuje" . To jest najlepszy dowoód na to, że warto rozmawiać i poświęcić troszkę uwagi drugiej osobie. Wszystkie powierzane mi sekrety i tajemnice, są u mnie bezpieczne. Nigdy nie opowiadam czyjejś historii osobom trzecim. Jedyne czym dziele się ze światem to satysfakcja, którą odczuwam w chwili, gdy uda się rozwiązać problem.

A skąd wzięła się u Ciebie pasja do tatuaży i kolczyków?
Anna Chwalebna / Fot. Fot. Kasia.- Zamiłowanie do tatuaży, kolczyków i innego typu modyfikacji ciała, było we mnie od zawsze. Jednak nie zawsze było tak widoczne. Wiadomo - człowiek się z tym nie rodzi. Tak naprawdę tę pasję obudził we mnie mąż Artur, który jest tatuażystą. Pokochałam go bardzo szybko, jest wspaniałym człowiekiem. To on pokazał mi ten kolorowy świat i jestem mu za to bardzo wdzięczna. Powtarzam, że obudził moje prawdziwe "Ja".

Pamiętasz ile miałaś lat jak zrobiłaś sobie pierwszy tatuaż/kolczyk?
- Pamiętam, że do ostatniej klasy szkoły podstawowej, nie miałam nawet tradycyjnych kolczyków w uszach. A gdy już się zdecydowałam to zrobiłam od razu 5. Jeśli chodzi o tatuaże - to trzymam się wersji, że pierwszy zrobiłam gdy miałam 18 lat ;)

Czy np. robiąc sobie kolejne tatuaże, kolczyki, chcesz pokazać ludziom jaka jesteś? Swój indywidualizm? Właściwie po co to robisz? Czym to dla Ciebie jest?
- Nie robię tatuaży dla ludzi - robie je dla siebie, aczkolwiek lubię wzbudzać zainteresowanie, dlatego chętnie eksponuje swoje tatuaże i kolczyki, podkreślam wszystko wymyślnymi, zwariowanymi ubraniami i fryzurami. W gruncie rzeczy nie interesuje mnie co ludzie o mnie myślą zależy mi tylko na ich uwadze (choć nie ukrywam, że lubię budzić te pozytywne emocje).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

Datra
  • Datra
  • 02.12.2010 11:39

Anna ty krolowa kotecziek! Nie masz konkurencii!!! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za ciekawy wywiad. Mam zastrzeżenie jedynie do umieszczania w tekście :) i ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Amen:) Szanujmy się chociaz na Święta:)Dziękuję:*

Komentarz został ukrytyrozwiń

żenuje mnie tego rodzaju dyskusja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

masz racje Macku - widzimy tylko slowa - a ja w slowach Klary widzialam cos co mi sie nie podobalo, (podobne odczucie bycmoze miał klint - bo on tez pokierowal sie [bycmoze dla przykladu] taka pobudka jak Klara tzn - nie pokazuj dzieciom tego zdjecia bo beda sie wstydzic - Oskar bedzie sie wstydzic bo tak wygladasz - glupie prawda?) ale absolutnie nie traktuje nikogo jak wroga. spojz glebiej. Co do tego ze wazne jest Kto wychoowuje - mysle ze moze posluzylam sie zbyt duzym skrotem myslowym ;) - oczywiscie ze jest wazne, nie bede sie juz jednak rozpisywac na ten temat - mysle ze kazdy wie o co chodz.
Darku tez masz racje nie powinnam sie wypowiadac. I wiecej tego nie uczynie :)
po raz kolejny zycze wszystkim wesołych śwat( mam nadzieje ze bedziecie choc w polowie tak spelnieni i szczesliwi jak ja) :) pozdrawiam serdecznie i dozobaczenia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

do Anny. ty jako bohaterka artykulu, nie powinnas zabierac glosu, poniewaz masz na codzien stycznosc pewnie z takimi osobami jak klara i wiedz, ze psujesz widok swojej osoby... ja osobiscie bym taka Klare utopil, chocby za samo imie :) niewazne
czy to zawisc, zazdrosc, kolezanka kogos kto nie lubi Ani CHwalebnej, czy moze ogolnie dretwe podejscie do zycia czlowieka ktory jezdzi po swiecie, pstryka fotki by pokazac ze jest "trendy" i to go bardzo interesuje.... niewiem, niewazne ... ale, czym sie kierowala Klara..zaczynajac od,
"bo ja wiem....... "
Klara jesli wierzysz w to co piszesz, to co powiesz o dziecku rodzicow, nie wytatuowanych nie wykolczykownaych? jesli tacy "czysci" rodzice oddwaja dzieciaka pod opieka bo ida na impreze, ladnie ubrani itd itp.. i sa zacpani dragami na imprezie..potem wracaja do domu ..odbieraja dziecko od rodzicow lub znajomych i nie sa w stanie przy nim nic zrobic, gdyz jeszcze im faza schodzi. przychodza swieta i sylwester ,sytuacja sie powtarza, dziecko wraca do szkoly i inne dzieci opowiadaja co robili z rodzicami przez ten czas... mysle ze takiemu dziecku nalezy wspolczoc.. a nie dizecku rodizca z tatuazami...bo wielu rodzicow obecnema tatuaze..czyli dzieciakow jest takich wiecej.. uwierz mi ..ze mam kontkat z ludzi od lat 15 w studiu tatuazu...od 18-latka po policjantow, chirurgow, studentow, inzynierow i gornikow... kazdy sie przewinal... i wiesz co? jedni z gorszych ludzi, to ci ludzie ktorzy wlasnie pokazuja swiatu jacy sa dobrzy, wyuczeni i doskonali, a kazdy "inny" jest tym zlym.. mysle, ze sama udajesz taka osobe by sie pokazac jaka to jestes doskonala..
niebede wiecej pisal o tym.... napewno nie z KLARA :)

przepraszam za bledy jesli takie sie zdarzyly

Dariusz

Komentarz został ukrytyrozwiń

klara jak bedziesz miec dzieci to postaraj sie zeby zdjecie z Twojego awatara zniknelo bo jak je Twoje dzieci zobacza to beda sie wstydzic tego jak WYGLADASZ na tym zdjeciu. Niewiem skąd Ci na mysl przyszło ze oskar bedzie cierpiał z powodu tatuaży swojej mamy :/ ja tak niemysle! ania napewno na swoim blogu za pare lat napisze o tym czy dziecko ma w szkole jakies problemy przez to jak wyglada jego mama, wiec polecam Ci sprawdzic jaj bloga za pare lat, by ku twojemu ździwieniu, przekonałaś sie ze twoje słowa sa pezpodstawne. Jestes jednym slowem mało tolerancyjna ja jestem czarnoskóry i nielubie nietolerancyjnych osób, wiec jak masz takie zeczy pisac to lepiej niepisz nic ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hej Macku - komentarz nie jest agresywny - swiadcza o tym chocby usmiechniete bużki w ktory go zaopatrzylam - mnie poprostu smieszy takie podejscie - gdy ktos ocenia jakies społeczenstwo nie znajac go :) - "okaleczanie ciała" - to jest zabawne :) (dlaczego okaleczanie - bo robi sie to igłą?)
nigdzie nikogo nie atakuje - niewiem tylko dlaczego ktos moze wyrazic swoje zdanie a ja nie :)
Jaka jestem? - mysle, ze nalezy mnie poznac by to okreslic (nie bede przeciez sama o sobie pisac ze jestem fajna, miła i wogole wow - bo tak nie mozna)- nie da sie poznac człowieka wyciagac jedynie wnioski z kilku zdan, a przedewszystkim z kilku zdjec - tak jak pisałąm tylko osoba głupia bedzie oceniałą moje "mozliwosci" (jakiekolwiek) przez pryzmat mojego wygladu.... a stwierdzenie ze Oskar bedzie nieszczesliwy bo wygladam jak wygladam jest smieszne, wrecz niedorzeczne.... nie wydaje Ci sie? Dzieci sa ogolnie dziwnie "skonstruowane" - nigdy nie wiadomo co pomysla i co zrobia, choc mozna nieco ułątwic sobie życie z nimi po przez WYCHOWANIE... i tu nie jest warzne kto wychowa ale jak wychowa - znam nie jednego dzieciaka z tzw dobrego domu ktory gardzi wszystkim oprocz kasy rodzicow i czyja to jest wina? Rodzicow! Jak sobie dziecko wychowasz - tak bedziesz je miec... mozna dziecku wpoic jakies zasady - nauczyc szacunku i tolerancji - albo mozna mu wmawiac ze to co inne jest gorsze... nie ingeruje w to jak kto wychowuje swoje dziecko - wiem ze podazam dobra droga bo nie zakładam dziecku klapek na oczu i nie wpajam chorych zasad... pozdrawiam serdecznie - jesli komenarz wydał sie agresywny - przepraszam bardzo - nie mial taki byc - poprostu poczulam jakby ktos wmaiwal mi ze 2+2=5 i chcialam to wyjasnic :) - szanuje zdanie innych... (sama zanim sie na jakis temat wypowiem - staram sie zglebic temat jesli nie mam o nim pojecia :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

"głupie i żałosne" jest porównywanie robienia sobie świadomie okaleczeń na ciele w postaci tatuaży i kolczykowań z utratą nóg w wypadku, co dzieje się przecież nie na zamówienie jakiejs osoby.
A poza tym zgadzam się z Maćkiem.
Jakis okrutny dysonans tu widze między kreacją z wywiadu a tym komentarzem i utwierdzam się w przekonaniu, że mogę mieć jednak rację.
Jakaś histeria dzika, współczuję synowi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Az sie zalogowalam zainspirowana komentarzami pani Klary :) - ja poprostu podziwiam w ludziach jasnowidztwo - naprawde - i doprawdy nie wiem jaki Oskar moze miec problem zwiazany z tym ze wygladam inaczej - smieszy mnie gdy osoby spoza srodowiska probuja jakies srodowisko okreslac - bo tak naprawde mowi o czyms o czym nie ma pojecia :) - w zwiazku z moimi zajeciami i zainteresowaniami, czesto (kilka - kilkanascie razy w roku) bywam na roznego rodzaju konwentach, gdzie spotykaja sie ludzie z "branży". Myslisz ze nie maja rodzin?? Maja! Znam około mnostwa takich rodzin - z dziecmi w roznym wieku od noworodkow po dzieci ktore maja lat 40 - nie znam ani jednego przypadku zeby dziecko wytatuowanego rodzica mialo jakikolwiek problem z wygladem rodzica... pracuje od lat w studiu tatuazu (zarowno w kraju jak i za granica) - klienci to nie raz cale rodziy - np. tatuś przychodzi na tatuaz (dziara sobie cale plecy i rece), 18 letnia corka jest zachwycona i tez namawia tate by zafundowal jej tatuaz... a mlodszy 6 letni syn juz zapowiada ze "tez sobie zrobi gdy dorosnie" - masz RACJE - pewnie to oznaka tego ze sie wstydza :) doprawdy simeszne :) - to tak jakby powiedziec, dziecko matki ktora w wypadku np straciła nogi, bedzie sie jej wstydzic - mnie smieszy takie podejscie - bo to nic innego jak powoerzchowne ocenianie ludzi, a takie podejscie jest płytkie i szczerze mowiac załosne :) - mnie jest żal dzieci ktore wyrosna na nietolerancyjne potwory bagienne :) - jak myslisz skad sie biora takie nietolerancyjne dzieci :) - ach rozpisalam sie przepraszam :)
spodziewam sie reakcji na moj komentarz - odrazu zapowiadam iz nie bede sie ustosunkowywac do tego typu wypowiedzi - bo dyskusja na ten temat nie ma wiekszego sensu - bo jest mowiac najprosciej glupia i zalosna :)
pozdrawiam i raz jeszcze zycze wesolych :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.