Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10705 miejsce

Świat Toma Waitsa, czyli "Fortepian pijany" w Teatrze Narodowym

"To fortepian jest pijany, to mój krawat zapadł w sen. (...) Dywan mógłby się uczesać, lampa z pierdla winna wyjść" - śpiewa bohater jednej z piosenek Toma Waitsa.

Mateusz Rusin, Monika Dryl / Fot. Krzysztof Bieliński, Teatr Narodowy"Fortepian pijany" w reżyserii Marcina Przybylskiego to spektakl muzyczny, oparty na twórczości amerykańskiego barda, Toma Waitsa - legendy muzyki z lat 70. i 80. o niskim głosie, zabarwionym charakterystyczną chrypką. Dziennikarz David Durcholz określił barwę jego głosu tymi słowami: "wymoczony w beczce bourbonu, powieszony w wędzarni na kilka miesięcy, a następnie wyjęty i przejechany przez samochód". Artysta nawiązuje do tradycji włóczęgowskiej, a jego inspiracją stały się dzieła Jacka Kerouaca, Allena Ginsberga oraz Charlesa Bukowskiego.

W sztuce młody radiowiec (Maciej Przybylski) namawia grupę dawnych znajomych, by spotykali się w studio nagrań w celu zaśpiewania kilku piosenek i opowiedzeniu o swoim życiu. Zgadzają się pod warunkiem, że pojawi się Tom, o którym krąży wiele zabawnych anegdot (jak powiedział kiedyś w wywiadzie urodził się w żółtej taksówce, z zarostem, który chciał od razu zgolić).

Owymi znajomymi są barwni mieszkańcy Whittier w południowej Kalifornii z dziwnymi życiorysami, m.in. lunatyczka sprzedająca warzywa, fryzjer popijający z butelki na zapleczu. Wspólnie śpiewają piosenki Toma Waitsa, które układają się w historię o wędrówkach, miłościach, wzruszeniach i żądzach. Jego świat na chwilę zmienia się w ich świat. Jest on tajemniczy, krwisty, emocjonalny, dramatyczny i zabawny.

Dużym walorem przedstawienia są dwa pokolenia aktorów (m.in. Anna Chodakowska, Wiesława Niemyska, Jerzy Łapiński kontra Monika Dryl, Robert Jarociński, Karol Dziuba) oraz muzyka na żywo - grana przez zespół w składzie: Andrzej Perkman – (instrumenty klawiszowe, gitara), Bartosz Tkacz (saksofony), Wojciech Gumiński (kontrabas, gitara basowa), Jakub Kinsner (perkusja). Co więcej, piosenki Toma Waitsa śpiewane są po polsku - ich tłumaczeniem zajął się Roman Kołakowski.

Paulina Szostak / Fot. Krzysztof Bieliński, Teatr NarodowyJeśli chodzi o warstwę artystyczną, to była na wysokim poziomie – zarówno pod względem gry aktorskiej, jak i śpiewu. Mimo to kilka występów zapamiętałam na dłużej. Pierwszym z nich jest piosenka "Underground" w wykonaniu Pauliny Szostak. Niech rozlegnie się czarnych kości chrzęst. W strefie grozy pod spodem niżej tam. W plątaninie rur, w trzewiach wielkich miast. Jest podziemny kraj - Underground.

Anna Chodakowska / Fot. Krzysztof Bieliński, Teatr NarodowyDrugim utworem był "Bourbon mnie wypełnia" w wykonaniu Anny Chodakowskiej. Smutno patrzeć zza kubańskich krat. Marny uwodziciel cudzych żon. Przez księżyca pełnię głupio wpadł. Na ostrzu noża plamy krwi - oto plon. Ktoś butelką po łbie wali mnie. Nadepnąłem na diabelski chwost. Flaming brodzi w kryształowym szkle. Świat piękniejszy jest niż Brooklyński most! Hej, ptaszku mam wiadomość złą. Twój dom się pali, a dzieci same są.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.