Pozycja materiału w rankingach:
Najnowszy sposób reklamy kosmetyków, polegający na tworzeniu przez firmy kosmetyczne forów internetowych i werbowaniu ambasadorek lub trendsetterek, staje się coraz popularniejszy. Jakie trendsetterki mają korzyści i jakie obowiązki?
W ostatnich latach wiele firm kosmetycznych postawiło na dość oryginalny sposób reklamy, jakim jest tworzenie specjalnych forów internetowych, na których rejestrują się kobiety lubiące kosmetyki lub innego rodzaju produkty danej marki. Użytkowniczki takich forów zyskują w ten sposób możliwość zapracowania sobie na tytuł ambasadorki lub trendsetterki (osoby, która swoim stylem i zachowaniem wyznacza oraz propaguje nowe trendy), z czym wiąże się najczęściej możliwość otrzymywania darmowych kosmetyków lub ich próbek, testowania ich i polecania znajomym.Zobacz także:
Artykuły
(25)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.47)
Wiek: 28 | Miejscowość: Siedlce | Kraj: Polska
O mnie: Z wykształcenia jestem polonistką. Pracuję jako dziennikarz w portalu informacyjnym Siedlce24.pl. W wolnym czasie piszę i podróżuję, a w ramach hobby zajmuję się ręcznym wyrobem biżuterii. Od 26 maja 2011 r. prowadzę wraz z narzeczonym blog... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Monika Sztyber 02.05.2011 22:52
A zatem coś musiało Pana skłonić do przeczytania go... :) Cieszy mnie to ogromnie, bo nie uważam siebie za dobrą dziennikarkę, a ów tekst jest bodajże drugim reportażem, jaki napisałam w życiu. Starałam się, by był napisany obiektywnie i wnikliwie. Ponieważ mam tendencję do nadmiernego rozpisywania się w każdym tekście, jaki piszę (co widać nawet w tym komentarzu), wyszedł na pewno nieco zbyt długi, ale myślę, że nie jest na tyle nudny, by nie dało się przez niego przebrnąć... ;) Być może nie jest reportażem w pełni tego słowa znaczeniu, ale zakładam, iż ćwiczenie czyni mistrza i kiedyś takie właśnie reportaże będę pisać. Tak czy inaczej dziękuję za opinię, bo wszelkie uwagi postaram się zapamiętać, by w przyszłosci nie popełniać podobnych błędów... :)
wańka-wstańka 02.05.2011 22:21
Szanowna Pani,
rzeczywiście pobieżnie przeglądam artykuły. Ale to nie znaczy że ich nie czytam, gdyż po mniej więcej kilku zdaniach wiem, czy chcę czytać dalej czy nie. Firm się już nie czepiam, choć pewnie żadna z gazet by tego nie opublikowała (mimo wszystko reklama jak nic). Co do dziewczyn- szanowna Pani, przytoczyła Pani wypowiedzi kilkunastu dziewczyn. Tylko, że to NIE czyni z Pani artykułu reportażu. Reportaż musi mieć pewną konstrukcję, dramaturgię, o czymś opowiadać, dawać do myślenia. To przede wszystkim DYSCYPLINA i pilnowanie samego siebie, żeby to, co tworzymy nie stało wodolejstwem. Bo o to naprawdę bardzo łatwo. W Pani artykule jest po prostu kilkanaście zdań-cytatów, na 8 stron (rzeczywiście za długoooo) niestety niewiele więcej. Ale jest plus: został przeze mnie przeczytany!
Dominika 02.05.2011 22:05
Monika. Fajne, ale za długie!! Mam taki cudowny Internet, że musiałam się naczekać na przerzucenie strony :)
Monika Sztyber 02.05.2011 21:41
Nie, to NIE był artykuł sponsorowany. We wstępie chciałam zaznaczyć, iż tego rodzaju promocje stają się coraz bardziej popularne, że korzysta z nich coraz więcej firm, zwł. firm kosmetycznych. W dalszej części artykułu przedstawiam natomiast przede wszystkim wypowiedzi tych właśnie dziewczyn, których Pan tutaj nie zauważył. Moim zdaniem reportaż składa się w największym stopniu właśnie z ich wypowiedzi, więc to, że Pan ich tu nie dostrzega, świadczy chyba tylko o tym, iż nie zapoznał się Pan z całością tekstu lub przeczytał go pobieżnie, bez wgłębiania się w tekst.
wańka-wstańka 02.05.2011 21:03
Jednej rzeczy nie rozumiem. Czy Pani reklamuje te firmy? Bo to wygląda jak artykuł sponsorowany. A co do meritum:z Za mało mi w tym wszystkim człowieka, tych dziewczyn. Niestety.
Monika Sztyber 08.06.2010 22:33
Ten pierwszy artykuł znam! :)
Czytałam go kilka lat temu, gdy dopiero zaczynałam swoją własną przygodę z byciem trendsetterką i chciałam się dowiedzieć szczegółowo, z czym to się konkretnie wiąże... ;) Wtedy na pewno bym nie uwierzyła, gdyby ktoś mi powiedział, że w przyszłości nie tylko będę jedną z trendsetterek, ale nawet opublikuję artykuł na ten temat...
Paweł Nowacki 06.06.2010 20:59
Dla przypomnienia stary artykuł o trendestterach/kach link
Emil Samson 06.06.2010 18:28
trendsetter :) fajne słowo, pomyśleć, ze użuwane od 1962, a ja się z nim spotykam pierwszy raz :)
temat też cool i do tego "czytliwie" napisany :) (czytliwie pochodzi od ang. readable)
Alicja Pionkowska 15.05.2010 12:11
hmmm... właściwie chyba 1. raz dowiaduję się o takim forum. To interesujący tekst. 5+
Beata Szczurzewska 28.04.2010 18:57
Według mnie artykuł zdecydowanie zasługuje na 5*. Bardzo starannie i logicznie zrobiony materiał. Wciągnęłam się i zrelaksowałam :)))
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +6811)