Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Świat w którym żyjemy - bieda, głód, choroby, analfabetyzm

Pozycja materiału w rankingach:

824 miejsce

Dział: Cywilizacja

Ocena: 28pkt

Oceń:

Świat w którym żyjemy - bieda, głód, choroby, analfabetyzm

  • Źródło: Gość dnia
  • 2009-04-30 10:09
  • Odsłon: 37276
  • Komentarzy: 25

Spojrzenie na takie problemy współczesnego świata jak bieda, głód, analfabetyzm, brak dostępu do zdrowej wody, brak dostępu do opieki medycznej i lekarstw niezbędnych do leczenia malarii, biegunki, ślepoty, głuchoty i wielu chorób.

Dane dotyczące ofiar prześladowania są oszałamiające. Według Martina D. Longa, W XX wieku zginęło za wiarę więcej chrześcijan niż w całym poprzednim okresie historii Kościoła [1] . Według udokumentowanych źródeł historycznych w wiekach I-XIX zginęło za wiarę około 14 milionów osób. W XX wieku ofiar było 26 milionów, co daje około 260 tysięcy rocznie, albo ok. 750 dziennie.

Liczby ofiar prześladowań za wiarę są wstrząsające, jednak statystyki dotyczące ofiar głodu, malarii czy braku dostępu do zdrowej wody są o wiele bardziej przerażające. Tutaj liczba ofiar sięga kilka milionów rocznie. Stron internetowych na ten temat jest mnóstwo i nie wiadomo w końcu, co jest materiałem źródłowym, a co kopiowanym. W pracy nad tym tematem starałem się dotrzeć do danych podawanych przez międzynarodowe organizacje w tym głównie przez Światową Organizację Zdrowia. Spójrzmy po kolei na liczby ofiar ubóstwa i związanych z nim głodu, braku dostępu do zdrowej wody, malarii, biegunki, ślepoty, głuchoty.

Ubóstwo
• Prawie połowa ludności świata – około 3 miliardy – żyje za mniej niż dwa dolary dziennie.
• Prawie miliard ludzi nie potrafi czytać ani napisać swego imienia.
• Miliard dzieci – co drugie dziecko – żyje w ubóstwie. 640 milionów nie ma właściwego dachu nad głową. 400 milionów nie ma dostępu do zdrowej wody. 270 milionów nie ma dostępu do opieki medycznej. 10,6 mln dzieci zmarło w 2003 roku przed osiągnięciem 5 lat (około 29 tysięcy dziennie). [2]

Głód Podopieczni Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta w Lublinie przybyli na Śniadanie Wielkanocne, 7 bm. Do posiłku zasiadło kilkuset najuboższych. / Fot. PAP/Mirosław Trembecki
Według World Food Program (WFP), głodem i niedożywieniem dotkniętych jest około 854 milionów ludzi na świecie [3] . Oznacza to, że co siódma osoba na świecie nie jest dostatecznie odżywiona, aby prowadzić zdrowe i aktywne życie. Niedożywienie jest większym zagrożeniem dla zdrowia na świecie niż AIDS, malaria i gruźlica razem wzięte [4] .

Przez długie tygodnie ofiary niedożywienia muszą żyć przyjmując codziennie dużo mniej niż rekomendowane 2100 kalorii pokarmu, których przeciętnie potrzebuje człowiek aby prowadzić zdrowe życie. Organizm kompensuje braki energii poprzez spowolnienie aktywności fizycznych i mentalnych. Umysł człowieka głodnego nie może się skupić, głodne ciało traci zdolność do inicjatywy, a głodne dziecko traci ochotę do zabawy i nauki. [5]
 / Fot. PAP/Lech Muszyński  / Fot. PAP/FRANCIS R. MALASIG
JM

Zobacz także:


Komentarze: 25

Sortuj komentarze:

Piotr K.

Piotr K. 21.11.2010 09:26

Ocena: Ocena pozytywna 104 Ocena negatywna 82

Dlatego nie można marnować jedzenia tu apel do centrów handlowych nie wyrzucajcie pożywienia jest wiele potrzebujących to co robi PAH jest świetną ideą oby więcej było takich ludzi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jerzy Marcol 02.05.2009 22:59

Ocena: Ocena pozytywna 105 Ocena negatywna 85

Aborcje w Rosji, a wcześniej w ZSRR - to coś koszmarnego. Średnio radziecka / rosyjska kobieta popełnia ich 7-8. Co się dzieje w sumieniu tych kobiet?
Zbawiennym eskapizmem jest / był ateizm.
Chyba że ktoś im powie, że Pan Bóg przebacza, że Jezus zmarł również za ten grzech.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 02.05.2009 22:46

Ocena: Ocena pozytywna 88 Ocena negatywna 101

Cóż, tak to jest, kiedy o czymś chcieliby decydować ludzie, których (przynajmniej w teorii) problem nie dotyczy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 02.05.2009 22:38

Ocena: Ocena pozytywna 100 Ocena negatywna 87

O aborcji nie chcę się wypowiadać, bo chcę spać w nocy. Ale jeśli chodzi o antykoncepcję a raczej przeciwstawianie się zapobieganiu niechcianej ciąży, to gorsze niż kopanie się z koniem, walenie głową w mur i temu podobne nieracjonalne zachowania. Równie dobrze można by zakazać seksu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 02.05.2009 22:24

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 98

Marto nie musisz mi odpowiadać, ja tylko ustosunkowałem się do dopisku autora w dyskusji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 02.05.2009 22:12

Ocena: Ocena pozytywna 105 Ocena negatywna 98

Świat braterski, nie drapieżny, bez wyzysku i ucisku, przemocy, zrównoważony, współczujący, rozwiązujący wspólnie problemy... Mój Boże... pomarzyć... tylko cud...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 02.05.2009 20:20

Ocena: Ocena pozytywna 96 Ocena negatywna 81

Zresztą artykuł nie jest autorstwa katolika, a jeśli się nie mylę, protestanci nie maja nic przeciwko antykoncepcji z wyjątkiem środków wczesnoporonnych, które raczej trudno nazwać "zapobiegawczymi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 02.05.2009 20:05

Ocena: Ocena pozytywna 102 Ocena negatywna 104

Tomku, aborcje w Rosji nie maja nic wspólnego z katolickim podejściem do antykoncepcji. Kiedy tam byłam w latach osiemdziesiątych, w stolicy praktycznie żadne środki antykoncepcyjne nie były dostępne, zamiast tego Rosjanki dokonywały od kilku do kilkunastu aborcji. Przyczyny były najczęściej natury ekonomicznej. Całą rzecz traktowano bez emocji, jak usunięcie zęba. Przypuszczam, że dziś nie ma problemu z dostępnością takich czy innych specyfików, ale stare nawyki pozostały.
Co do Chinek, zajrzyj tutaj:
http://wyborcza.pl/1,76842,4824036.html
W Indiach mamy do czynienia z selektywna aborcją, również wynikającą z sytuacji ekonomicznej tego kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Wojnowski 01.05.2009 14:17

Ocena: Ocena pozytywna 106 Ocena negatywna 100

" Problem leży w tym, że wielu ludzi nie chce widzieć w drugim człowieku brata..."

I siostrę Panie Jerzy, i siostrę.
Takie faux pas w XXI wieku ? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jerzy Marcol 30.04.2009 19:29

Ocena: Ocena pozytywna 95 Ocena negatywna 93

Pani Agnieszko, cieszę się, że przeczytała Pani mój tekst. Czytanie Biblii i jej stosowanie przez tych, którzy mają w obfitości takie dobra tego świata jak pokarm i lekarstwa , mogłoby w znacznym stopniu rozwiązać problem chorób i głodu.


1 Jan 3:(17) Jeśli zaś ktoś posiada dobra tego świata, a widzi brata w potrzebie i zamyka przed nim serce swoje, jakże w nim może mieszkać miłość Boża? (18) Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą.

Problem leży w tym, że wielu ludzi nie chce widzieć w drugim człowieku brata, albo w ogóle nie chce słyszeć o tym, co mówi Pismo Święte, a jeśli już je słyszą bądź czytają, to przyjmują tylko to, co jest im wygodne.

Tak, ma Pani rację, czytanie i stosowanie Pisma Świętego rozwiązałoby wiele problemów tego świata. Dzięki za tę cenną uwagę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.