Pozycja materiału w rankingach:
Antropomorficzne zwierzęta i ludzie o amorficznych twarzach, wymyślne wizje architektoniczne i metafizyczne przedmioty stworzone przez Erto Zampolego, oglądać można na jego rysunkach w warszawskim Instytucie Kultury Włoskiej jeszcze tylko do 12 października.
Czego potrzebował inżynier z włoskiego miasteczka Ro, nieopodal Ferrary, by stworzyć tak niecodzienny zbiór rysunków? Wyłącznie: pasteli, kredek woskowych i kartoników do pakowania koszul (dziś możemy powiedzieć: papieru z recyklingu). No i jeszcze – bagatela - talentu, ale tego na szczęście samoukowi z Włoch nie zabrakło.
Nie można ich też zaklasyfikować do konkretnego nurtu w sztuce, choć pewne skojarzenia z futuryzmem czy kubizmem są nieuchronne. Wystawa „Chaos uporządkowany” ma się zresztą wpisywać w obchody 100. rocznicy narodzin futuryzmu. Przy okazji wystawy Zampolego padają wielkie i nazwiska nie tylko włoskiej awangardy: Giacomo Balla, Max Ernst , ale wątpliwym jest, by skromny inżynier z Ro, znał tych twórców. 
miasteczka Zampolego kojarzą mi się z awangardowym manifestem Przybosia, który w latach 20. XX wieku upublicznił hasło 3xM (miasto, masa, maszyna), mocno nawiązujące do futurystycznych działań Marinettiego, z drugiej jednak, dzięki pastelom nie ma tam przytłaczającego Witkacowskiego oddechu „Hiperrobociarza”. Przestrzeń nie przytłacza, nie jest tylko zimną materią.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Krzysztof Krzak 03.10.2010 18:29
Bardzo ciekawa wystawa, podobnie jak i informacja o niej. /5*/
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2362)