Pozycja materiału w rankingach:
Prawdopodobnie każde z dużych miast posiada rewir, w którym świadczy się usługi seksualne i prawie każdy „praworządny” człowiek zapytany o opinię wyraża swe negatywne nastawienie do takich miejsc i osób, które zarabiają na prostytucji.
Zobacz także:
Artykuły
(13)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Miejscowość: ciągle na walizkach... | Kraj: Polska
O mnie: Biały kruk i szara gęś w jednym
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Kornel Mączyński 31.03.2011 20:24
Był czas kiedy mogłem godzinami ,wieczorem siedzieć na krakowskich plantach w części położonej blisko dworca kolejowego.Obserwowałem pracę przeważnie starszych wiekiem prostytutek.Rozpoznawałem je bezbłędnie.po prostu mój wzrok był w tym zakresie nie za wodny.Wiele z nich miało od 5-ciu do 8-miu klijentów.Ja dla siebie wybierałem,te najmocniej spracowane.Lubiałem rozgrzane seksualnie kobiety.Sprawiało mi to wielką przyjemność.One miały takie miejsca n a sąsiednich ulicach,gdzie stosunek płciowy można było zaliczyć spokojnie.Często były to 2 lub 3 numerki.Stosunek załatwiało się na stojąco.Można było przodem lub od tyłu.Od tyłu penis wchodziił głębiej. Za każdy numerek brały od 30-tu do 50 zlp.
Andrzej Albiniak 15.11.2006 23:48
Trzy lata zbieram tam materiały, znam te osoby dość dobrze i bardzo lubię, bo jako rozmówcy są naprawdę świetni (i nie pomyliłem rodzaju, bo przecież materiały zbieram do oby płci). A wysłuchane historie w niektórych momentach mrożą krew w żyłach, ale w odcinkach kilka ich przedstawię.
Siedzę nad książką o życiu Plant, tu pojawi się zaledwie parę migawek z życia tego miejsca, bo jednak wolę literaturę od klasycznego reportażu.
A co do zdjęć, to wolę obraz słowny, pozwalający czytelnikowi na poruszenie wyobraźni.
Karina Moys 15.11.2006 22:48
oj, jak żałuję, że tekst nie jest zilustrowany fotografiami :)
bardzo lubię takie scenki rodzajowe. potraktowałeś to chyba trochę "po wierzchu" - próbowałeś z nimi porozmawiać? w moim odczuciu ten tekst mógby raczej towarzyszyć fotoreportarzowi.
ale i tak ładna impresja :)
Andrzej Albiniak 15.11.2006 20:41
Nie chce mi się wojować, ale w tagach pojawił się bez mojego udziału, zresztą podobnie jak przeróbki świadczące o negatywnym nastawieniu, cóż ja takiego nie mam. Zresztą z tego powodu nie używam słowa nierząd, bo jest ono pejoratywne.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +4355)