Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5994 miejsce

Świat wyczarowany na główce od szpilki

Od zawsze interesowały mnie rzeczy dziwne i niezwykłe. Gdy usłyszałam o artyście, którego misterne rzeźby mają co najwyżej kilka milimetrów, postanowiłam zobaczyć jego dzieła. I tak trafiłam do hiszpańskiego miasteczka Guadalest.

Rumak wyczarowany na krzyształku minerału / Fot. Basia SalamonGuadalest to mała osada malowniczo położona wśród szczytów gór. Rzut kamieniem jest stamtąd do morza. Nad miejscowością górują ruiny zamku. Wszystko to sprawia, że jest to miejsce idealne na wakacyjny odpoczynek. Jednak większość turystów - a pojawiają się tam nie tylko sami Hiszpanie, ale równie często Francuzi i Brytyjczycy – przyjeżdża tam, by zobaczyć miniaturowe dzieła Manuel’a Ussá.
W trzech małych prywatnych muzeach (najlepiej od razu kupić bilet do wszystkich – wtedy wydamy 7 euro, w przypadku jednego biletu – 4, studenci niech nawet nie liczą na zniżki) można zobaczyć kilkadziesiąt miniatur.

Sztuka spod mikroskopu
Pierwsza miniatura to arena, na której rozgrywa się walka byków. Rzeźba ma… jakiś 1 milimetr kwadratowy! A to tylko początek atrakcji.
Dalej na zwiedzających czekają m. in.:
- Statua Wolności umieszczona w oczku od igły
- Słoń wyrzeźbiony na oczach komara
- Obraz Goya’i namalowany na skrzydełku muchy
- Obraz Valazquez’a namalowany na ziarnku kukurydzy
- Obraz Picassa „Guernica” na ziarnku (bliżej go nie określono, było jednak z nich wszystkich najmniejsze)
- Miniaturowy Kreml wykonany na muszelce
- Dziki rumak umieszczony na kryształku agatu.
Wszystkie dzieła, co wydaje się rzeczą oczywistą, tworzone były pod mikroskopem. Ich autor, rzeźbiąc poszczególne elementy, nie mógł nawet oddychać. Gdyby nabrał w płuca powietrza, jego dzieło po prostu by się rozpadło…

Non omnis moriar...
Manuel Ussá stworzył też swój autoportret. Trzeba mieć wyobraźnie, żeby wyrzeźbić go na... łebku od szpilki. Przy nim płaskorzeźby wykonane w kredzie wydają się naprawdę olbrzymie. Mają w końcu ok. 1 centymetra kwadratowego. Większość dzieł artysty jest wykonana na rzeczach widocznych ludzkim okiem. Jednak największą atrakcją muzeum jest eksponat o mikroskopijnych rozmiarach. Na zakończenie zwiedzania można zobaczyć - jak ostrożnie twierdzą Hiszpanie - prawdopodobnie najmniejszą rzeźbę świata. Jest nią róża namalowana na cebulce ludzkiego włosa. Siedzi na niej ptak, który w dziobie trzyma... robaka. Całość jest 20 razy mniejsza od 1 milimetra! Osoby noszące okulary korekcyjne mają czasami problemy z zobaczeniem szczegółów tego cudeńka. Nawet przez szkło powiększające!

Po wyjściu z muzeum, naturalnej wielkości przedmioty wydają się wręcz ogromne. Co nie znaczy, że mniej piękne…
Rumak wyczarowany na krzyształku minerału / Fot. Basia Salamon

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

warto to zobaczyć na własne oczy

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo mi się podoba ten artykuł, daję plusik +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.