Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7119 miejsce

Świat zjaranych, czyli przebieganie przed pędzącym pociągiem

Coraz więcej młodych ludzi sięga po marihuanę. Chcą się wyluzować i dobrze bawić, ale czy naprawdę jest to takie bezpieczne, jak sami twierdzą? Co widzą w jaraniu i dokąd to może zaprowadzić?

 / Fot. PAP- Wywijasz bletę, młócisz filter, rozrabiasz tyt z grossem, zaj.....ie równo zwijasz, delikatnie ślinisz klej z jednej strony blety, dowijasz to do końca, dobijasz lolka, młócisz końcówkę i jarasz - mówi Piotrek, który pierwszy raz jarał w czwartej klasie podstawówki, kiedy poczęstował go kuzyn.

- Po trawie nie masz takiej bani jak po alkoholu, że jesteś agresywny czy coś, raczej będziesz miał taki humorek, wiesz, że będziesz miał wszystko gdzieś i zapominasz o problemach - w tym momencie zaciąga się papierosem, akurat z czystym tytoniem.

- Największa jazda jest po butli, bierzesz butelkę, na górze zamiast korka sreberko, wpychasz je, żeby było wgłębienie, robisz tam dziurki, ale takie małe, żeby ci grass do środka nie wpadł. Robisz dziurkę na dnie o średnicy mniej więcej fajki, podpalasz i stary, odjazd!

Piotrek ma bardzo dobre oceny w szkole. Na zakończenie gimnazjum miał świadectwo z czerwonym paskiem. Teraz, już w szkole średniej, prawdopodobnie będzie podobnie.

- Kiedyś poszedłem zjarany na sprawdzian z chemii. Po prostu walnąłem lola przed lekcją i człowieniu same mi się wzory w oczach przekształcały. Ale to nie było tak, że ja nie umiałem na ten sprawdzian, po prostu wiesz jak to jest, przychodzisz obkuty na sprawdzian, patrzysz na kartkę i masz pustkę w głowie. Ja byłem zjarany i nagle na dole kartki pokazał mi się taki świetlisty wzór, przepisałem go i dostałem pięć.

- Żaden narkotyk nie pomaga w nauce, oczywiście są środki, które mogą zwiększać zdolność zapamiętywania, ale to jest trochę tak, jak to mawiali studenci swego czasu: zasada trzech zet - zakuć, zdać, zapomnieć. Po prostu ta wiedza się szybko ulatnia - mówi głogowski terapeuta uzależnień Michał Cimek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

Może po kolei. Ten tekst nie jest manipulacją, jedyną kategorią przy dobieraniu rozmówców była ich wola rozmowy ze mną. Oczywiście, że nie przyznam się do błędu, którego nie popełniłem. Twierdzenie, że nawet zaleczony alkoholik jest alkoholikiem jest tak absurdalne jak teza, iż człowiek, który wyleczył grypę jest na nią chory. Alkoholizm jest chorobą jak wszystkie uzależnienia. Uzależnić można się od kawy, internetu (niedawno w Korei Południowej powstał ośrodek dla uzależnionych od sieci), więc tym bardziej o marihuany. Zgadzam się, że trawa jest dla ludzi, podobnie jak np. heroina, ale czy to świadczy o tym, że powinnyśmy to zalegalizować? Mówisz, że wyrządzam komuś krzywdę. Komu twoim zdaniem? Młodym ludziom, którzy dla "picu" sami sobie szkodzą? Wytłumacz mi to jeśli potrafisz. Nie podważam tego, że masz prawo ten tekst komentować, ale nie powinieneś mnie obrażać. Na szczęście dwa ostatnie twoje komentarze nie są już tak obraźliwe jak poprzednie, co cieszy. Nie zmienia to faktu, że jeśli coś tutaj kipi manipulacją to twoje opinie. Zresztą co ja miałbym tym tekstem według ciebie zmanipulować? TWOJĄ prawdę o marihuanie? Wypowiedzi są wiernymi cytatami moja "manipulacja" skończyła się na postawieniu kilku przecinków :D
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żeby móc się rzetelnie wypowiedzieć trzeba umieć patrzeć na obie strony monety, i dużo wiedzieć tak dużo że zaczynasz sobie zdawać sprawę jak wiele jeszcze nie wiesz autorze:
http://hyperreal.info/node/988#one


Imperare sibi maximum est imperium
Seneka Starszy
Ja nie potrafię:
http://pwnedblog.files.wordpress.com/2008/12/pwn3d-cat-and-dog1.jpg

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Damian Mosz

O narkotykach jest trudno pisać osobie, która nic o tym nie wie. jeśli otworzymy swoją inteligentną głowę i postaramy się zgromadzić jak najwięcej przydatnej wiedzy an ten temat, to możemy o tym mówić w bardzo prosty sposób.

Najbardziej rozbawiło mnie zdanie "Jeśli człowiek babrze się w błocie to z reguły się ubrudzi.". jest to kompletny bezsens, który w nijaki sposób tyczy się tego tematu. Rozumiem, ze pijesz alkohol - jesteś Polakiem, a olbrzymi procent Polaków alkohol spożywa, wiec chyba mogę tak założyć. Czyli chcesz mi powiedzieć, że lepiej nawet nie próbować alkoholu, bo to prowadzi do destrukcji...? Czy za te wypite piwa i wpite kieliszki wódki/lampki wina będziesz płacił całe życie...? Wątpię... A przypominam, że alkohol jest narkotykiem mocniejszym od marihuany, o o wiele większym współczynniku uzależnienia niż marihuana. Wiec bzdura jest porównywania marihuany z alkoholem/heroina/kokainą. To dwie RÓŻNE rzeczy. To tak jakbyś powiedział, ze kawa (która tez jest de facto narkotykiem) jest tym samym, co heroina.

Marihuana jest dla ludzi. Tylko jest dla ludzi inteligentnych, dojrzałych i świadomych ze skutków jej spożywania. Nie jest zabawką dla 15-letnich gnojów z blokowiska, którzy chcą się zabawić. Mówienie, że lepiej tego nie dotykać, bo może być szkodliwe jest bezsensowne.
Gdyby wszyscy ludzie tak mówili, to świat w ogóle nie poszedł by do przodu. Dobrze, że są też ludzie inteligentni i odważni, którzy nie słuchają większości/mas i potrafią mieć własne zdanie poparte własnym doświadczeniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi autorze...
W zasadzie nie obrażam ani Ciebie, ani Twoich kolegów, ani Twojego miasta. Nie miałem tego na celu. Wyrażam tylko swoje zdanie, które jak widać wziąłeś za obraźliwe i skomentowałeś w oczywisty sposób - co tylko przekonuje mnie o tym, że mówiąc o tym w ten sposób troszkę racji miałem i uderzyłem w czuły punkt ;]

Mój komentarz jest długi, owszem. Mógłby być jeszcze dłuższy i nie widzę, co w tym złego. Nie widzę również powodu, dla którego komentarz mój miał by być 'niemerytoryczny'. No i kompletnie już nie wiem, jak mogłeś powiedzieć, że jest o niczym. Równie dobrze mogę napisać, ze Twój tekst oraz Twoje komentarze są niemerytoryczne i traktują o niczym. No i ponadto są za krótkie ;]

Jeśli rzeczywiście dobrałeś sobie rozmówców i przeprowadziłeś z nimi wywiady - wybacz. W takim razie czepiam się tylko tego, że dobrałeś rozmówców subiektywnie. Co - jak wspomniał kolega na górze - jest jawną manipulacją. I tu znowu powtarzam - taką głupiutką manipulacją możesz komuś wyrządzić bardzo dużo krzywdy.

I znowu Twoja niewiedza się kłania. Z nałogiem może i można wygrać, ale alkoholik jest alkoholikiem do końca życia. I powie ci to każdy. Dlatego miedzy innymi alkoholicy nie spożywają już alkoholu. To są właśnie skutki uzależnienia fizycznego. Szacunek należy się dla tych, którzy potrafią korzystać z używek i nie popadać w nałóg. Pan Cimek może i pokonał nałóg, ale nic poza gratulacjami mu się nie należy. Tym bardziej, ze wygaduje takie bzdury.

Czytam swoje komentarze, ponieważ zależy mi na tym, żeby trafiały do odbiorcy docelowego w sposób zrozumiały. Jak widać powyżej - używasz mądrych słów w sowich komentarzach, ale komentarza mojego i innych, składającego się ze słów prostych już nie zrozumiałeś.

"Napisz coś lepszego"... "lepszego" to pojecie względne. Na pewno jestem wrogiem subiektywnego pisania. A już totalnie powinno być to zakazane w takich gatunkach jak reportaż (czyli Twój tekst po części m. in.). Jeśli piszę o czymś, o czym mam pewne zdanie, to staram się to przedstawić, jak najbardziej obiektywnie. Jeśli jest to felieton, czy komentarz - dopiero wtedy mogę sobie pozwolić na wyrażenie własnego zdania.
Ale kompletnym nieporozumieniem jest stworzenie subiektywnego reportażu z części naukową. Na dodatek takiego, od którego aż kipi manipulacją.

No i na koniec tylko powiem, ze bardzo nieumiejętnie się bronisz, a podstawowym błędem jak popełniasz jest to, ze nie przyznajesz się do błędu, czyli tego, ze napisałeś ten tekst subiektywnie, bez posiadania jakiejkolwiek głębszej wiedzy na ten temat.

Opublikowałeś ten tekst i w jakiś sposób na niego trafiłem - a to znaczy, że mam prawo go czytać i komentować.
Oto i mój małostkowy komentarz, za którym tak tęskniłeś ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z tobą Damianie w całej rozciągłości. Uzależnienie psychiczne to też uzależnienie. Zgadzam się również, że jest to temat trudny i delikatny, dlatego sądzę, iż tym bardziej wart jest poruszenia i chwili refleksji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie nie bardzo możesz ze mną dyskutować bez poparcia swojego zdania w faktach (które się nieco rozminęły z artykułem). Linki które dałem....
możesz zamknąć oczy i udawać że nic nie pisze, niemniej jednak informacje które ci przedstawiłem nie wyparują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę że temat jest bardzo ważny, ale tez bardzo delikatny. Trudno jest pisać o narkotykach. Z jednej strony myślę że dobrze iż młodzi ludzie poruszają temat, ale z drugiej zaś, napawa mnie lek. Jeśli człowiek babrze się w błocie to z reguły się ubrudzi. To pewne. Bzdura jest mówić o marihuanie tak jakby była czymś innym niż heroina czy kokaina. Narkotyk to narkotyk. Ja zdaje sobie sprawę że te wszystkie środki pod kontrola lekarzy i farmaceutów maja zastosowanie w medycynie. Nie zmienia to jednak faktu iż są to środki zmieniające świadomość. Zatem czy uzależniają fizycznie to nie ma wielkiego znaczenia, środki te uzależniają psychicznie. A mianowicie doprowadzają człowieka do takiego stanu psychicznego gdzie człowiekowi jest dobrze, błogo, po prostu człowiek odrywa się od rzeczywistości. Jeśli człowiek zażywa te środki często, a określenie często jest względne, dla jednego to raz w tygodniu dla innego raz na dwa dni. Zaczyna się przyzwyczajać do takiego stanu coraz bardziej i coraz bardziej aż dojdzie do takiego punktu ze uzna stan po trawie czy herze jest stanem naturalnym. No i tu się zaczynają schody. Człowiek szuka każdego powodu, każdej okazji aby brać, zapalić czy wypić. Tak wiec powiem z pełną odpowiedzialnością iż każdy narkotyk uzależnia. I bardzo szkodzi. Stan po narkotykach jest fajny ale czy warto płacić te cenę, bo za eksperymenty z narkotykami płaci się cale życie. Nie warto nawet spróbować bo to prowadzi do destrukcji. Przykład z pociągiem jest dobry. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nigdy nie pisałem, że można palić trawę... Twój komentarz jest o tyle ciekawy, iż w przeciwieństwie do poprzedników krytykujesz mnie za zachęcanie do trawy a nie jej potępianie. Nie bardzo zatem wiem jak się do tego odnieść... Pozostaje mi powtórzyć po raz kolejny, że chciałem tym tekstem pokazać przede wszystkim sposób myślenia tych ludzi. To oni opowiadają o jazdach, chwalą się wynikami w szkole osiągniętymi rzekomo dzięki trawie etc. Chciałem dać im głos, a reszta to tylko dopełnienie i polemika z ich momentami niedorzecznym sposobem myślenia. Wycieczkę w stronę LSD zrobił sam terapeuta podczas rozmowy ze mną zapewne by porównać te używki. Nie jest to więc manipulacja, a jedynie próba zobrazowania pewnych zjawisk.
PS. Do autorów dwóch poprzednich komentarzy: Jesteście bodaj pierwszymi osobami, które skrytykowały ten tekst w sposób kulturalny i choć nie zgadzam się z wami to muszę przyznać, że przywróciliście mi wiarę w inteligencję moich adwersarzy :)
PS.2. Z panem „Bojownikiem” nie będę dyskutował bo i nie ma o czym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam

Nie będę obrażał, bo i po co. Zapytam jedynie o niespójności. Zaczynając od końca :). Opisujesz fantazje gościa po trawie "potem zamknąłem oczy i widziałem te gobliny bardzo realistycznie. ". A odpowiedzią terapeuty jest "Znam przypadek dziewczyny, która brała LSD i też czekała na kolorową jazdę gdzieś tam w obłokach". Więc zdecyduj się o której używce chcesz pisać. Nie wydaje mi się by Pan terapeuta tak mylił używki i nie zwracał uwagi na ich różnice. Zestawianie dwóch bardzo różnych używek w dwóch bardzo różnych sytuacjach jest manipulacją lub nieznajomością tematu. Następnie piszesz "chłopak stara się być przekonujący. Podobno śmiertelna dawka THC wynosi(...) ze 100 000 jointów" Dodam od siebie że spalonych w czasie około 20 minut. Dlaczego ignorujesz go i uważasz z góry że nie ma racji, nie sprawdzając tych danych. Opisujesz wypowiedz "Nie da się uzależnić od trawy", a konfrontacją jest "Dla Michała Cimka to bzdura. - Marihuana może rzeczywiście działać uspokajająco". Kolejny przykład manipulacji bądź braku wiedzy. Reszta wydaje mi się że była poruszana.


Bardzo dobrze że piszesz o nieletnich zażywających marihuanę , ponieważ jest to bardzo duży problem, ale przez swój brak rzetelności sprawiasz wrażenie, że są to wszystko kłamstwa i że nieletni mogą palić dowoli. Żadna używka nie jest dobra dla nierozwiniętego organizmu, a granica rozwoju jest ustalona na pełnoletność, nie oznacza to że wszyscy się tak jednocześnie rozwijają, jedni szybciej drudzy wolniej. Granica jest i należy jej przestrzegać, czy to w temacie alkoholu, czy w temacie papierosów, czy innych używek, choćby marihuany, ale przy nielegalnym handlu maryśką diler nie zapyta o dowód małolata , a legalny sprzedawca ma obowiązek. Także prohibicja niestety ale psuje społeczeństwo, był już wyraźny przykład alkoholu, teraz niestety musimy się przekonać na własnej skórze o innych używkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uzależnia w 50%. Nie uzależnia. Psychicznie czy tylko fizycznie.
Można by jeszcze powiedzieć ze leczy bo i do tego służy w niektórych chorobach to jedno i tu oczywiście zdania nawet wśród specjalistów są mocno różne.
Artykuł jest o tyle ciekawy że pokazuje po części po co sięga się do tego typu substytutów. I dlaczego.
Czego szukają ci młodzi ludzie w tym czy innym środku. Czy z tego powodu załatwiają sobie spokój, szacunek kolegów, zadowolenie rodziców ze świadectwa z paskiem, lepszy wynik. Czego nie potrafią osiągnąć bez tego właśnie czy też innego wspomagacza.
Oni najczęściej już przed sięgnięciem po ten czy inny złoty środek potrzebują pomocy.
Tylko nie zdają sobie z tego sprawy.I to jest fajny temat na ciekawy artykuł ( może autor pogłębi swoją i innych wiedzę na temat tego po co im ten czy inny środek)

I jeszcze jedno. Obserwuję ten sposób pisania i przedstawiania niektórych spraw przez dziennikarzy. Szczegółowy i bardzo obrazowy przepis jak zrobić ciasto z wkładką, zabić teściową, okraść sąsiada czy też samochód.
Czy trzeba instruować jak się naćpać żeby przestrzec przed braniem i czy tym artykułem nie spowodujemy że ktoś sprawdzi jak to jest z tym ciastem z wkładką?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.