Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2237 miejsce

Świąteczna atmosfera także w schronisku dla zwierząt.

Rodzimowiercy z grupy ,, Ślężańscy Rodzimowiercy" ruszyli z kolejną akcją charytatywną, tym razem skierowaną do czworonogów, by i oni poczuli świąteczną atmosferę Szczodrych Godów.

 / Fot. Gosia Korczak / Fot. Gosia Korczak Rodzimowiercy, a konkretniej rodzimowiercy słowiańscy to ludzie, którzy wyznają wiarę i wartości naszych przedchrześcijańskich przodków. Oprócz obchodzenia świąt i pielęgnowania dawnych zwyczajów, ,,Ślężańscy Rodzimowiercy", skupieni wokół góry Ślęży, zajmują się także działalnością charytatywną. Na swym koncie mają między innymi zbiórkę krwi w ramach ich akcji ,, Słowiańska krew ratuje życie". Dwa tygodnie temu rozpoczęto zbiórkę darów, które zostały dziś przekazane dla schroniska ,,Azyl" w Dzierżoniowie (ok. 20km od góry Ślęży).



Mimo rozsiania grupy po dużym obszarze Dolnego Śląska i niewielkiej liczebności, wynikającej z niedawnego rozpoczęcia działalności, udało się zebrać około 20kg suchej karmy, 3,5 kg mokrej, kilka paczek przysmaków, 12 różnych kości, sporo zabawek i piłek, a także kilkanaście smyczy i obróż.
Wyprowadzono kilka psów i poznano historię innych.  / Fot. Gosia Korczak
Największą uwagę przykuł Mecenas - 8 letni pies w typie mastiffa. Mimo tego, że jest bardzo chory (rak), dzielnie szedł na spacer. Niech nie zwiedzie Was jego wygląd - jest łagodny jak baranek. Druga, dwuletnia sunia imieniem Lula sama przyszła do schroniska. / Fot. Gosia Korczak Oszczeniła się w opuszczonym budynku i wraz ze szczeniakami znalazła schronienie. Szczeniaki się rozeszły, ona została. Jest potulna, na spacerze grzecznie trzymała się nogi i była dosyć nieufna, jednak widać było, że brakuje jej ciepłego domu. Borys - wspaniały pies, który przejął inicjatywę i wyprowadził na spacer wolontariuszy, a nie odwrotnie. Ostatni, którego imienia nie udało się zapamiętać - najmniejszy, oraz najbardziej szalony! Mimo swojego wieku ganiał jak oszalały.



Historia większości psów jest smutna. Owczarek niemiecki, który mimo tego, że znalazł dom aż trzy razy i tak zawsze wracał do schroniska... Pies w typie labradora przywiązany do drzewa na "krowim łańcuchu"...
Na koniec chcielibyśmy zaapelować. NIE KUPUJ! ADOPTUJ!. Pamiętajmy, że gdzieś tam na swój dom, ciepłe posłanie i pełną miskę czekają psy, które zostały skrzywdzone, przez ludzi, których kochali i którym ufali!





Gniewomir Gizka
Gosia Korczak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.