Okres świąt Bożego Narodzenia to doskonała pora na refleksję nad naszym dotychczasowym życiem, na dostrzeżenie jego zalet, stworzenie "rachunku sumienia" i zastanowienie nad zmianami...
Bielutkie płatki z wolna szybowały na wietrze, jakby unoszone przez jakąś tajemniczą siłę. I choć nawet bardzo by chciały, nie dane im było spaść... jeszcze nie teraz... jeszcze nie mogły dotknąć ziemi, poznać jej zapachu. Dopóki unosiły się w powietrzu, muskane przez mroźny wiatr, mogły cieszyć się życiem i beztroską. Kiedy upadną, skończą jak wszystkie inne... a chwile, które spędzą tu, pośród niebios, ptaków, koron drzew, będą ich własnym, wyjątkowym wspomnieniem wolności jaka była im dana.
I my jesteśmy niczym bezbronne płatki śniegu. Każdy z nas kiedyś będzie musiał upaść... lecz póki możemy, korzystajmy z wolności, jaką dał nam Bóg... z wolności wyboru i podejmowania decyzji. Cieszmy się każdym dniem jaki jest nam dany, bo nigdy nie wiadomo, czy nie będzie naszym ostatnim. Żyjmy tak, by niczego nie żałować i by być gotowym, kiedy przyjdzie nam spocząć na chłodnym, twardym gruncie i odpowiedzieć za swoje czyny.