2006-12-27 09:14, aktualizacja: 2006-12-27 14:33:24
Drugi dzień świąt spędziłam w Lubartowie - moim rodzinnym mieście w województwie lubelskim. Zupełnie przypadkiem odnalazłam tu drugą, ciemną stronę świątecznych przygotowań i atmosfery porządków.
Jest chłodny, zimowy wieczór. W trakcie przechadzki po osiedlu mijam dobrze znany sobie śmietnik. Niewielki, murowany budyneczek zdobi hasło: "Wysypuj śmieci do pojemnika. To też kultura". Wystarczy rzut oka w kierunku wejścia, by zauważyć, że przynajmniej w okresie świątecznym zalecenie nie spotkało się z pozytywnym odzewem. Na betonowej posadzce piętrzą się stosy odpadów, rzuconych byle jak, głównie w przejściu. Poza tradycyjnymi workami na śmieci widzę zupełnie luźno porzucone przedmioty: opakowania po środkach chemicznych, ozdoby świąteczne czy rakietki do badmintona. Trudno przypuszczać, by ktoś korzystał z nich aktywnie o tej porze roku. Pozbycie
się rakietek było zapewne elementem świątecznych porządków. Dosłownie kilka kroków
dalej stoją kontenery przeznaczone na posegregowane odpady. To, co uderza w zestawieniu z oglądanym wcześniej obrazem, to względny porządek panujący wokół nich. Najwidoczniej mało kto z nich korzysta. Lekko zniesmaczona pstrykam kolejne fotki.
obarczać wyłącznie korzystających ze śmietników ludzi. Kontenery dla ogólnych odpadów są bowiem wypełnione po brzegi.
Jakub Kwaśnik 27.12.2006 09:54
Wszystko mówi mi samo ostatnie zdjęcie z prawej strony... Warto się zastanowić nad tym tematem - ciemna strona przygotowań.
P.S.: Dziennikarz czujny nawet w święta - za to plusik. Dobrze, że zrobiłaś zdjęcia.
Jakub Kwaśnik 27.12.2006 09:55
Nawet i paletkom się dostało - czyżby nieudany prezent świąteczny?? (zdjęcie z lewej na dole)
Magdalena Miłosz 27.12.2006 11:15
Dobry artykuł. Oto, jacy jesteśmy. Porządki obowiązują tylko w domu, poza domem to już nie nasza działka.............
Paulina Plizga 02.01.2007 22:31
Po prostu zgroza!
Wybrane oferty pracy: