Facebook Google+ Twitter

"Światłoczułe" - wystawa fotografii kolekcjonerskiej w Warszawie

Już od prawie miesiąca można oglądać wielką wystawę zdjęć w Muzeum Narodowym. Wielką - zarówno rozmiarem (ok. 1000 zdjęć), jak i znaczeniem, bo to świetna okazja, by zobaczyć rzadko pokazywane dzieła najlepszych fotografów.

Wystawa "Światłoczułe" w MN w Warszawie / Fot. PAPNa wystawę składają się 952 najważniejsze zdjęcia z 70 000 zgromadzonych w Archiwum Ikonograficznym MNW. Zobaczyć można tu w zasadzie wszystko - różne techniki, różne nurty w sztuce i niezliczoną ilość tematów. Spróbujmy wymienić te najważniejsze elementy: na pewno błyszczące dagerotypy (niesamowicie wyglądające negatywowo-pozytywowe obrazy na srebrnej powierzchni), fotografię patriotyczno-krajoznawczą z XIX Olszewskiego i Fajansa, pierwsze fotomontaże Gustave'a le Gray's lub zdjęcia będące świadkiem narodzin polskiej szkoły fotoreportażu. Nie zabraknie też zdjęć współczesnych polskich docenianych fotografików. Na uwagę zasługuje też na pewno fotografia podróżnicza Noacka, Wuerthle'a i Carlo Pontiego.

Choć zdjęcia nie są eksponowane chronologicznie, to mogą być przekrojową historią fotografii. Ukazują zarówno rozwój technologii obrazowania, jak i zmieniające się gusty epoki oraz wpływ ewolucji technologicznej na możliwość pokazywania w sztuce nowych tematów. Właśnie ta możliwość zobaczenia - nie tylko jako reprodukcji - zdjęć, które zmieniły oblicze fotografii jest największą wartością tej wystawy. Do tej pory nie można było poznać dziejów fotografii inaczej niż czytając opracowanie naukowe.

Bardzo ciekawe, nie tylko dla miłośników historii sztuki, mogą się okazać zdjęcia pełniące w XIX w. funkcje krajoznawczą. Obrazy Warszawy, Kazimierza lub Sandomierza sprzed 150 lat każą nam się zastanowić nad historią miasta i jego mieszkańców. Przecież życie zmieniło się przez ten czas diametralnie, a nasza przestrzeń życiowa? Większość miejsc można dziś bez problemu rozpoznać. Można także wyjść z rozważaniami przyszłość - jak będzie wyglądał nasz dom za 100 lat? Jaki ślad odciskają na mieście jego mieszkańcy?

Idąc na wystawę warto pamiętać, że niektóre zdjęcia to już tylko eksponaty muzealne i mają wartość chyba tylko historyczną. Choć na wystawie zobaczymy wiele perełek powstałych w przeciągu 170-letniej historii fotografii, to nie wszystkie prezentują identyczny poziom. Z pewnością portrety dawno nieżyjących już ludzi są ciekawe, jak ciekawe jest odkrywanie historii, ale nie każdy z nich jest majstersztykiem technicznym albo nowym ujęciem tematu.

Całym sercem mogę polecić tę wystawę wielu osobom: miłośnikom fotografii, znawcom historii sztuki lub po prostu ciekawskim, którzy chcą zobaczyć, jak wyglądało życie w ich mieście sto lat temu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

@Mateusz - jak dodać czas spędzony na spotkaniach z fotografami Wyborczej to jeszcze lepsza liczba godzin wyjdzie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

całkiem dobra,

Komentarz został ukrytyrozwiń

dla mnie była zbyt konkretna - spędziłem na niej 4 godziny :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dominik, a wystawa 20-lecia Wyborczej w Zachęcie była niekonkretna? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

nareszcie konkretna wystawa w Warszawie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.