Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71899 miejsce

Światopoglądowa reklama na autobusach

"Boga prawdopodobnie nie ma. Przestań się martwić i ciesz się życiem” - zachęcają brytyjscy ateiści. Włosi odpowiadają dwugłosem. "Tak, Bóg istnieje" - mówią jedni. "Bóg nie istnieje" - zapewniają pozostali. Polacy solidaryzują się - „Wierzysz w Boga - nie jesteś sam”.

 / Fot. Materiały prasoweReligijna potyczka trwa, a miejscem jej rozgrywania stają się miejskie autobusy. I nie chodzi tu bynajmniej o dyskusje pasażerów. Plakaty reklamujące pewien światopogląd pojawiły się po raz pierwszy w Wielkiej Brytanii. Stały się odpowiedzią ateistów na reklamy religijne.

Na pomysł zorganizowania akcji wpadła dziennikarka Ariane Sherine. Jak się okazało, w ślady angielskich ateistów poszli również ci, mieszkający w Hiszpanii. Plakaty podważające istnienie Boga można zobaczyć również na autobusach czy wagonach metra w niektórych regionach USA.

Akcja oburzyła polskiego księdza Jana Byrta ze Szczyrku, który postanowił zaprotestować przeciwko takiemu postępowaniu. Od świąt Bożego Narodzenia do Wielkanocy, na siedmiu szczyrkowskich autobusach będzie można zobaczyć plakaty „Wierzysz w Boga - nie jesteś sam”. Czy w kraju, w którym przeważają katolicy taka reklama jest potrzebna?

- Trzeba skrajnej naiwności, by sądzić, że reklama taka mogłaby kogokolwiek skłonić do przyjęcia czy zmiany światopoglądu. Według mnie hasła takie, to raczej przekaz skierowany do "swoich", takie pokrzepiające poklepywanie się po plecach - zarówno w przypadku ateistów, jak i katolików - tłumaczy Bartek Bartkowski z forum ateista.pl.

Dodaje, że taka akcja mogłaby sprawdzić się w przypadku jakiejś dyskryminowanej grupy społecznej (a zazwyczaj tak ateiści, jak i wierzący za takowe grupy się uważają). Byłby to wtedy sygnał dla społeczeństwa, że dana grupa ma prawo istnieć i mówić o swoich przekonaniach.

Akcje ateistów na Zachodzie spotkały się z dużym zainteresowaniem. Zbierają oni pieniądze na kolejne plakaty, po to, by rozszerzyć wpływy swojej działalności.

- Kościół to przede wszystkim ludzie wierzący, którzy pragną sprawić, aby wiara w Boga przekładała się na ich codzienność i wyznaczała określone wartości w życiu. Jeśli chodzi o mnie to popieram wszystkie metody i techniki reklamy, przybliżające Boga i wiarę w Niego ludziom, którzy w dzisiejszych czasach są tak bardzo zaganiani. Myślę, że Pan Bóg też jest za takim sposobem mówienia o sobie, czyli mówienia o tym, że jest blisko człowieka – tłumaczy ksiądz Tomasz Roda.

Czy można spodziewać się odpowiedzi polskich ateistów na religijną reklamę?
- Akurat ja nie czuję się jakoś specjalnie dyskryminowany, choć to się może zmienić kiedy będę miał potomstwo - problemy w szkole, lekcje religii, komunia święta. Być może taka billboardowa "promocja" ateizmu mogłaby się przyczynić do oswajania społeczeństwa z "innymi" – zastanawia się Bartek Bartkowski. - Nie interesuje mnie natomiast promocja ateizmu mająca na celu zwiększenie liczby niewierzących w Polsce. Wyznanie i światopogląd to prywatne sprawy każdego człowieka i nie mam zamiaru nawet próbować wpływać na cudze decyzje - a w zamian oczekuję od innych uszanowania moich poglądów – dodaje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 18.01.2009 17:50

Świetny tekst. Temat bardzo interesujący.Nie wiedziałam o tej akcji, dlatego (+) za informacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Adama Lutostańskiego: Masz rację. Czasami słychać że Polska to kraj katolicki a w naszym kraju żyją chrześcijanie różnych obrządków (rzymscykatolicy, prawosławni, protestanci-itd) a także islamiści, buddyści,neopoganie-żeby wymienić te najważniejsze.
Żyją też, organizują się bezwyznaniowcy: agnostycy,ateiści i inni wolnomyśliciele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Akcja oburzyła polskiego księdza Jana Byrta ze Szczyrku" - who cares?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polacy dodają sobie otuchy - Wierzysz w Boga? Nie jesteś sam. I dobrze. Bo nie możesz liczyć na drugiego Polaka.
A ja uważam akcję za świetną, bardzo charakterystyczną dla Wielkiej Brytanii, gdzie jednak dba się o wolność słowa i światopoglądy mimo, iż wg prawa premier musi być anglikaninem a monarcha jest głową kościoła. Dlaczego obnoszenie się ze swoją wiarą uważane jest w Polsce za coś normalnego, by nie powiedzieć wręcz mile widzianego, a pokazywanie, że jednak boga nie ma uważane jest wymysł ludzi niespełna rozumu, by nie powiedzieć idiotów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

czemu piszesz: "Polacy solidaryzują się - „Wierzysz w Boga - nie jesteś sam”?

Jacy Polacy? co najwyżej miała byś prawo napisać polscy teiści solidaryzują się. Natomiast Polacy mają różne światopoglądy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.01.2009 18:02

troszke nie świerze, czytałem o tym, a potem widziałęm w TV ponad tydzień temu...

ale sama akcja ciekawa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.