Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36221 miejsce

Światowy Dzień Chorego - czy cierpienie ma sens?

Cierpienie jest wpisane w życie człowieka. Może ono przybierać różną postać: duchową i fizyczną. Światowy Dzień Chorego podkreśla fakt, iż w społeczeństwach są ludzie chorzy wraz ze swoim cierpieniem i są tak samo ważni, jak wszyscy inni.

 / Fot. Czesław Postawa Cierpienie towarzyszy ludzkości od dawien dawna. Trudno wyróżnić wszystkie jego przejawy, ale można przynajmniej nadmienić najbardziej oczywiste. Te ujawniają się poprzez doświadczenia wojen, chorób fizycznych czy też duchowych przeżyć i roztargnień. Wszystkie są ważne. Jednakże te ostatnie, które związane są z wewnętrzną duchową sferą życia ludzkiego są najtrudniejsze do zdefiniowania i uwyraźnienia, gdyż dominuje w tych przypadkach intymność życiowych doświadczeń osoby. Ukazują się te przeżycia osobiste w różnych sytuacjach: śmierć czy ciężka choroba bliskiej osoby, zerwana przyjaźń, zawiedzona miłość, niepowodzenia życiowe. Z pewnością sytuacji cierpienia duchowego jest o wiele więcej i zawsze domagają się szczególnej wrażliwości w relacjach osoba - osoba, osoba - osoby. Wrażliwość i delikatność jest konieczna w celu wsparcia i wyprowadzenia osoby ze stanu załamania, pesymizmu i frustracji do normalnego funkcjonowania jednostki w życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. Tym bardziej, że tak trudne życiowe sytuacje powodować mogą całkowite załamanie psychiczne i chęć zamknięcia się w sobie lub po prostu wywoływać myśli samobójcze.

Światowy Dzień Chorego odnosi się do wszystkich ludzi cierpiących. Niemniej jednak wizualnie kojarzony jest z osobami chorymi fizycznie. Wprowadzony został 13 maja 1992 roku przez papieża Jana Pawła II i obchodzony jest co roku 11 lutego. Jest związany z liturgicznym wspomnieniem Matki Boskiej z Lourdes. Papież ustanowił Światowy Dzień Chorego w nawiązaniu do objawień fatimskich oraz w rocznicę zamachu na jego życie. Sanktuarium w Lourdes jest nade wszystko kojarzone z chorymi, którzy licznie je nawiedzają. Wynika z tego, że przybywający tam pielgrzymi są nie tylko turystami, których jest wielu, ale również osobami z głęboką wiarą w Boga i czcią do Matki Boskiej, ufając w uzdrowienie z choroby fizycznej lub duchowej czy też nawrócenie. Miejsce, którym jest sanktuarium Matki Boskiej z Lourdes, posiada nie tylko zasięg ogólnoświatowy, lecz także wskazuje na wielką potrzebę duchową osób z tak dotkliwymi doświadczeniami, jakie przyniosło im życie.

Obchody Światowego Dnia Chorego najczęściej odzwierciedla swoją istotę w przeżyciu eucharystycznym ze szczególnym indywidualnym błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. W tym dniu, odbywają się także szczególne odwiedziny chorych w szpitalach czy innych miejscach pobytu.

W tytule zostało postawione pytanie o to, czy cierpienie ma sens? Odpowiedzi mogą być różne. Często, w wielu sytuacjach trudno jest znaleźć jednoznaczną i wyczerpującą odpowiedź. Istnieją sytuacje, że tych odpowiedzi nie da się trafnie udzielić. To egzystencjalne pytanie o sens cierpienia z pewnością zawsze będzie towarzyszyć ludzkości. W religii katolickiej wyjaśnień dopatruje się w odniesieniu do cierpień Chrystusa czy też duchowych Maryi w obliczu tego, co dotykało Jej Syna. Czy jest to pocieszenie i umocnienie dla człowieka cierpiącego? Na to pytanie odpowiedź może być tylko indywidualna ze strony człowieka dotkniętego cierpieniem. Czy pomaga zrozumieć cierpienie osobom bliskim? Także one doświadczają to w sposób dla siebie dostępny, aczkolwiek istnieją przypadki, że dzielą się swoimi przeżyciami. Cierpienie zawsze będzie skłaniało do refleksji i jako takie pozostanie otwarte wobec rzeczywistości ziemskiej.


Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Marek nie ufa specjalistom, którzy badają biblię pod różnymi aspektami: kontekstów, archeologii, itp., a więc zajmują się pełną egzegezą tekstów biblijnych.

No bo po co? Przecież to wszystko wiedział 50 lat temu Z. Kosidowski.

Każdy ma takie autorytety,na jakie zasługuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, Panie Marku, że specjaliści, którzy badają biblię pod różnymi aspektami: kontekstów, archeologii, itp., a więc zajmują się pełną egzegezą tekstów biblijnych, to dostarczają wystarczającej wiedzy na te tematy, która również stanowi konkretną pomoc w rozumieniu trudnych kwestii biblijnych, jak również wpływają korzystnie na pogłębienie wiary w Boga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiem, wiem, Panie Czesławie, że najważniejsze źródło wiedzy dla chrześcijan jest naszpikowane sprzecznościami, zagadkami, symbolami, czyli jest mało wiarygodne. Ale i co z tego wynika? Ano nic!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednakże w biblijnym komentarzu do przytoczonych przez Pana cytatów stoi: trzykrotnie podkreślone podobieństwo do Boga polega na zdolności panowania nad ziemią. /.../ człowiek jest istotą nie tylko cielesną, lecz dzięki obdarzeniu rozumem i wolą - również duchową. /.../ Już najstarsi Ojcowie Kościoła odnosili to podobieństwo do faktu obdarzenia człowieka od początku życiem nadprzyrodzonym.

Jednakże trzeba też zauważyć, że biblia jest przepełniona językiem symboli i nie należy wszystkiego traktować dosłownie. Zwłaszcza Stary Testament.

W każdym razie, zgadzamy się w tym, pomino tych wzajemnych drobnych uwag, że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Czesławie, a propos "podobiństwa do Boga" - to Pana osobista albo powtarzana wersja zdarzeń. Ja wolę sięgnąć do źródła. Otóż w Ksiedze Rodzaju jest napisane:

"126. A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!"

"127. Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i kobietę."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowana większość powinna mieć się lepiej, niż się ma.
=======
W aspekcie zdrowotnym, zastosowałbym raczej inne sformułowanie, iż istnieją przypadki ludzi, którzy z różnych powodów nie mają się tak, jak powinni. Tak, w różnym wieku. Zjawisko jest jak najbardziej widoczne nie tylko w społeczeństwie polskim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Upodobnienie do Boga w sensie teologicznym zamyka się w wolnej woli i rozumności. Ludzkie ciało podlega zmianom. Oczywiście, że starość nie jest chorobą, ale naturalnym stanem życia ludzkiego. Niemniej jednak, mówi się o tzw. dolegliwościach wieku starczego, które nie muszą być lub nie są wywołane czynnikami zewnętrznymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Byłoby to obraźliwe dla ludzi w sile wieku i chęci do życia./

Stan faktyczny nie może być obraźliwy. Obrażać się na rzeczywistość ?
Chęć do życia - to też jednak co innego.

Ma Pan rację. Nie mówię o wszystkich. Mówię o większości.
Ujmę to tak. Zdecydowana większość powinna mieć się lepiej, niż się ma.
Bez względu na wiek. Po czterdziestce zaczyna to być widoczne po prostu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Starzenie nie jest chorobą, przecież człowiek jest doskonałym tworem boskim, na dodatek podobnym do Stwórcy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma naturalnych chorób.
=======
Zgadzam się, iż każda choroba ma swoją przyczynę, ale organizm ludzki starzeje się w sposób naturalny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.