Pozycja materiału w rankingach:
W sobotę 13 listopada wieczorem studenci - mieszkańcy miasteczek akademickich w Warszawie, w Łodzi i w Gdańsku przyłączyli się do obchodów Światowego Dnia Walki z Cukrzycą, wyrażając solidarność z diabetykami.
Poprzez wyświetlenie niebieskich, świetlnych kręgów na budynkach akademików, w których mieszkają do akcji włączyli się studenci zamieszkujący akademik „Żwirek” Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. Żwirki i Wigury 95/97 w Warszawie, Dom Studenta nr 2, ul. Traugutta 115B w Gdańsku, Dom Studenta nr 7 Politechniki Łódzkiej przy al. Politechniki 9 w Łodzi, Dom Studenta nr Uniwersytetu Łódzkiego „Olimp”, przy ul. Lumumby 12 w Łodzi. W niedzielę 14 listopada o 19 do akcji dołączą studenci w Domu Studenckim Ikar Politechniki Rzeszowskiej przy ul. Akademickiej 6 w Rzeszowie. Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.47)
Wiek: 32 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Lubię wiedzieć. Lubię się dzielić.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Kamil Wasilewski 10.01.2011 12:28
Witam, osobiście polecam krem PROGENIC
Można go kupić jedynie przez: genimed.net
Najważniejsze, że faktycznie działa (w końcu jest rekomendowany przez PSD), tak jak jest to opisane. Dla mnie rewelacja :)
Powodzenia
Wanda Szpetman 15.11.2010 11:58
Panie Tadeuszu!
To nie było pisane po to, aby kogoś zawiadamiać , tylko chciałam opowiedzieć jak kiedyś leczyło się cukrzycę a jak jest teraz. Poza tym to było 19 lat temu, a więc teraz nie czas zawiadamiać prokuraturę. Czas leczy rany, nauczyłam się żyć sama.
Tadeusz Zaj 15.11.2010 11:44
Pani Wando, jeżeli ma pani jakiekolwiek podejrzenia należy powiadomić prokuraturę, to nie jest dobre miejsce.
Wanda Szpetman 15.11.2010 11:40
Cieszę się, że coś się ruszyło wokół choroby cukrzycy. Kiedy mój mąż chorował na cukrzycę nie było tak wspaniale, poza jednym plusem: insulina była za darmo. To było w latach osiemdziesiątych XX wieku. Teraz są specjalne aparaty do wstrzykiwania insuliny, aparaty do mierzenia cukru we krwi, ale podobno za insulinę trzeba płacić, podobno, tak słyszałam. Jak mąż mój chorował robiłam mu zastrzyki insuliny strzykawkami, które trzeba było sterylizować w sterylizatorze, a więc gdziekolwiek się jechało trzeba było zabierać ze sobą sterylizator. Poza tym trzeba było chodzić do szpitala do badania krwi na cukier, według terminu jaki wyznaczyła pani doktór opiekująca się cukrzykami. Przez około 12 lat wszystko było ok., wszystko było pod kontrolą i uregulowane podawanie insuliny. Nie wiedzieliśmy co to jest niedocukrzenie, albo nadmiar cukru. Niestety do czasu kiedy lekarka nie zaczęła eksperymentować z insuliną i zdrowiem mojego męża. Zmieniła dawki, zmieniła rodzaj insuliny i zaczęły się kłopoty. Mąż zgłaszał p. doktór, że się źle czuje, pani doktór powiedziała, że to niemożliwe. i zaczęły się powikłania, cukrzyca rzuciła się na nerki i mąż zmarł na uremię. Miał 51 lat.
Tadeusz Zaj 15.11.2010 10:54
Panie Mazewski sprawdź pan najpierw gdzieś co to jest spam, bo narażasz się pan na śmieszność.
Wyraziłem swoje zdanie cytuję : -
''Strasznie się przyłączyli, zapalili światło.''
koniec cytatu.
Tadeusz Zaj 15.11.2010 07:41
Strasznie się przyłączyli, zapalili światło.
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +619)