Facebook Google+ Twitter

Świeckie państwo, katolicki naród...

Całemu narodowi przyszło dźwigać krzyż postawiony przez harcerzy i harcerki przed Prezydenckim Pałacem. I tak jak wszystko co ziemskie, tak i nasza droga z krzyżem musi kiedyś dobiec końca.

"Zbyt wielu ludzi wdrapuje się teraz na krzyż tylko po to, żeby ich można było widzieć z większej odległości, nawet jeśli w tym celu trzeba trochę podeptać Tego, który znajduje się na krzyżu od tak dawna." - Albert Camus / Fot. "19. południk" - J. Machulski, screenshot: TOW sporze o krzyż zawiniła każda strona konfliktu oraz każdy, kto w tej sprawie zabrał w ostatnich dniach głos, począwszy od anonimowego awanturnika na internetowym forum, a skończywszy na ujadających politykach. Zawiniliśmy wszyscy. Zawiniło bezradne państwo. Winne są również media, kościół, prezydent, harcerze i harcerki. Wszyscy jesteśmy winni i wszyscy nadal dźwigamy ten 'przedpałacowy' krzyż. Droga z nim będzie jeszcze długa i kręta, ale musimy wspólnie dotrzeć do samego jej końca, po drodze odnajdując kompromis. Pozostaje tylko pytanie - czym jest kompromis, którego szukamy?

Mówiąc na początku o winie każdej ze stron konfliktu, nie wiedziałem ile tych stron jest. Dalej nie wiem. Wiem natomiast, że każda przedstawia inne zdanie na ten temat. Każdy ma inny punkt widzenia, każdy chce powiedzieć coś innego, każdy wprowadza nowe wątki, zażalenia, postulaty... Nawet w czasie jednej z konferencji prasowych tzw. "obrońcy krzyża" przedstawiali odmienne, często wykluczające się argumenty i opinie... Paranoja? Nie - demokracja.

Właśnie przez to, że żyjemy w demokracji, przyszło nam dźwigać ten krzyż - symbol kłótni i zderzenia dwóch zupełnie różnych i odległych od siebie światów: państwa i kościoła.

O rozdziale państwa od kościoła wcale nie świadczą symbole, czy to państwowe w kościele - jakich nie brakuje - czy kościelne w państwie. Symbole te podkreślają przede wszystkim wszelkie tradycje, od wieków łączące naród. Co roku 24 grudnia, w godzinach popołudniowych polskie ulice pustoszeją. Bynajmniej nie z powodu kolejnego "Kevina", który w domu został sam, ale właśnie ze względu na tę wielowiekową tradycję, wypływającą z naszych chrześcijańskich korzeni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Nie rozumiem skąd się bierze tylu ludzi niedosłyszących. Przecież od początku była mowa o tym, że pomnik NIE będzie miał formy krzyża. Jest już projekt - nie jest to krzyż. Sądzę, że w sporze nie chodzi o pomnik - chodzi o to komu go stawiają. I to boli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poza tym w tym sporze chodzi o religię. Tak po prostu jedni ludzie chcieli zdobyć jeszcze jeden przyczółek chrześcijański. Dlaczego krzyż nie powinien tam stać? Bo to jest miejsce publiczne należące do wszystkich Polaków także do tych niewierzących religijnie. Ten krzyż godzi w ich prawa bo państwo polskie zgodnie z konstytucją nie faworyzuje żadnego ze światopoglądów. Dlatego krzyż tam godzi w świeckość państwa. Krzyż co widać także po tym co się dzieje pod pałacem godzi w porządek i bezpieczeństwo. Dwa. Gdzie pomnik? Ktoś upadł na głowę? Koło Poniatowskiego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam ale ja się winny nie czuję. Wypraszam sobie. Winni są zadymiarze spod krzyża i prezydent, który powinien ten krzyż 3 sierpnia przenieść i postawić tablicę tam gdzie ją umieścił.

Poza tym tradycja świąt grudniowych nie wypływa z chrześcijaństwa. Długo przed urodzeniem się chrześcijaństwa ludzie gromadzili się w tych dniach i w tym celu (powitanie nowego roku). Chrześcijaństwo w znany sobie sposób spróbowało przejąć ten zwyczaj i dlatego akurat tego dnia wyznaczono dzień urodzenia się Jezusa.

Ja w każdym razie 24 grudnia nie idę na święto grudniowe po to by czcić chrześcijaństwo ale choćby po to by spotkać się z rodziną.

I na zakończenie naród polski nie jest narodem katolickim, jest narodem różnorodnym światopoglądowo i w tym tkwi jego siła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry artykuł. 5 *
"Po tym, co widziałem i słyszałem - zgodzę się na wszystko, byleby donieść nasz wspólny krzyż do końca naszej wspólnej drogi. Zrobię to, jako Polak-katolik, zwolennik ustawowego, a nie symbolicznego rozdziału państwa od kościoła, wierzący w głęboki katolicyzm ..." - Oby tak sie stało i w miarę szybko, bo ta atrakcja turystyczna bynajmniej nie przynosi polskim patriotom chluby. http://www.wprost.pl/ar/204955/Witaj-w-Polsce-Nowym-Sredniowieczu/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.