Facebook Google+ Twitter

Święta młodych "beznadziejnych" oraz starszych i wolontariuszy

Szpitale i domy starców, mimo najlepszych starań obsługi, nie są instytucjami rodzinnej opieki i pomocy tym, którzy mają swój dom rodzinny, a w nim córki, synów i wnuków. Natomiast szpitale zajmują się leczeniem, nie zaś opieką.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Azoreg/Creative Commons 3.0Święta Bożego Narodzenia to czas wyjątkowy dla rodzin i bliskich, ale także dla ludzi ciężko chorych. W tradycji polskiej te dni stają się wyrazem szczególnej miłości i szacunku oraz bliskości wszystkich, zwłaszcza tych, których łączą korzenie rodzinne. Tym bardziej przykre i trudne do przyjęcia czy zrozumienia są przejawy wyrzekania się bliskich na kilka dni przed świętami. Młodzi z zimną krwią oddają w tym czasie swoich najbliższych, często rodziców - chorych, starych i niedołężnych - pod opiekę szpitala czy domu starców lub do hospicjum. Tak też stało się w Polsce, w wielu przypadkach, w tym roku. Młodzi chcieli mieć spokój i wolną rękę, przynajmniej na czas świąteczny, a może i na dłużej.

Szpitale, domy starców czy hospicja, mimo najlepszych starań obsługi, nie są instytucjami rodzinnej opieki i pomocy takim, którzy mają swój dom rodzinny, a w nim córki, synów i wnuków. Szpitale, jak wiemy, zajmują się leczeniem, nie zaś opieką. Do opieki powołano domy starców i hospicja. Tylko czy wypada, ot tak sobie dla przyjemności i wygody, oddać z dnia na dzień swoją matkę lub ojca? Dom starców – owszem - służy ludziom samotnym i niedołężnym. A hospicjum jest instytucją wyjątkową - niesie opiekę paliatywną w ramach systemu opieki zdrowotnej.

Trudno wczuć się w psychikę tych schorowanych starszych ludzi, którzy w młodości oddawali wszystko swoim dzieciom, aby mieć podobne wyrazy opieki u schyłku życia. Tymczasem młodzi tego nie pamiętają i nie rozumieją albo nie chcą pamiętać i rozumieć. Odnoszą się do rodziców gorzej niż do zwierząt. Choć zwierzętom należy się również godna opieka i właściwy szacunek. Takim ludziom opuszczonym przez młodych, dziarskich, lecz z zimnym i obojętnym sercem – spieszą z pomocą i otwartym sercem - ludzie obcy, rekrutujący się z wolontariatu. Wolontariusze to dziewczęta i chłopcy dobrowolnie podejmujący bezpłatną pracę, zwłaszcza związaną z opieką nad nieuleczalnie chorymi lub niepełnosprawnymi.

Czytaj dalej --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Olga niemoge
  • Olga niemoge
  • 11.02.2012 11:06

Jestem beznadziejna ;(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.