Facebook Google+ Twitter

Święta Narodzenia Kiczu

Święta Bożego Narodzenia tracą urok, są coraz bardziej płytkie. Teraz to głównie pogoń za okazjami w hipermarketach, wielogodzinne obżarstwo, tandetne melodie i dekoracje.

Ledwo zniknęły znicze z hipermarketów po Wszystkich Świętych, Świąteczne stoiska / MWMEDIA natychmiast pojawiły się plastikowe choinki, tandetne stadionowe światełka i wszechobecne „Wesołych Świąt” - często w obcym języku. Człowiek jeszcze nie zdążył otrzeć łez wylanych na rodzinne grobowce, już ze wszystkich stron dobiega dźwięk miałkich amerykańskich piosenek o Mikołaju.

Niegdyś Święta Bożego Narodzenia kojarzyły się z oczekiwaniem, dzieleniem się opłatkiem, kolędowaniem, czytaniem Biblii. Teraz zamiast tradycyjnej kutii i karpia, wigilijne stoły uginają się od szynek i innych wędlin oraz dań nierzadko przyrządzanych przez firmy cateringowe. Ludzie są tak zapracowani i zmęczeni, że nawet nie znajdują chwili czasu na przyrządzenie rodzinnej wieczerzy. Święta straciły pierwotny sens. Mało kto wybiera się na pasterkę, chyba nikt już nie pamięta, że świętowanie ma religijny charakter. Większą rolę odgrywają drogie wymyślne prezenty, na które nierzadko przeznaczamy całą miesięczną pensję. Zegarki Swatcha, biżuteria z Apartu, odtwarzacze mp3 Phillipsa, świeczki z Ikei… Zero inwencji twórczej. A gdzie podziały się ręcznie robione małe podarki?

Już dość dawno dotarły do nas amerykańskie choinki przystrojone czerwonymi kokardkami i pocztówki z napisem „Merry Christmas and happy New Year”. Spora część osób w ciągu zbliżających się świąt wyjedzie za granicę. Bo ciepło, nie trzeba brać dużo urlopu, nie trzeba nic robić. Bo promocja w biurze podróży…

Wejście do hipermarketu w okresie przedświątecznym to duże wyzwanie. Stale powtarzane „Jingle bells”, promocje, wyprzedaże, i wszystkie super niewiarygodne, korzystne, jedyne i niepowtarzalne okazje przez duże “O”. Ludzie z wypchanymi wózkami i obłędem w oczach przeciskają się pomiędzy promocyjnymi stoiskami. Z komentarzy dobiegających z kilkudziesięcioosobowych kolejek Mickiewicz stworzyłby nowe „ Dziady”.

Wielu z nas w przypływie euforii, decyduje się na wzięcie świątecznego kredytu. Z wielką radością podpisujemy każdy podtykany nam papierek i często nie zadajemy sobie trudu, aby przeczytać to, co napisane małym druczkiem. O naiwni… Takie pożyczki będą się jeszcze odbijać poświąteczną czkawką przez kilka miesięcy.

W nasze święta wkradł się wszechogarniający kicz i amerykańska lukrowana tandeta. Nawet pogoda odmówiła współpracy, śnieg nie chce spaść, święta będą wyglądały jeszcze mniej świątecznie niż zazwyczaj.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Szczerze, to supermarkety w okresie przedswiatecznym mnie nie przyciągają - kiedyś owszem, ale zauważylam, że ich oferta bynajmniej nie pomaga mi w decyzji "co komu podarować w tym roku"...
Po drugie, dla mnie święta to również czas spędzony z rodziną - w moim przypadku to będą pierwsze święta z mężem. I czekam na nie bardzo, bardzo :-)
Swoją drogą - na naszej wigilii nie będzie mięsa, a tradycję czytania Biblii wyniosłam z domu. Może daleko mi do perfekcyjnej katoliczki, ale to jedno będę kultywować na pewno. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zabrałaś mi artykuł;]. A tak poważnie, zgodzę się , że trochę tu generalizowania, ale myślę, że taki był zamiar autorki. A chodząc po hipermarketach odnoszę wrażenie, że w szale zakupów, rzeczywiście, niektórzy zapominają, co w świętach, tych akurat, jest najważniejsze. Ostatnio miałem okazję oglądać, szopki które można kupić. Takiego kiczu nie widziałem dawno. Nawet słynne świecące Matki Boskie, były przy tym dziełem sztuki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

wszystko o czym piszesz to prawda,ale nie wszyscy szaleją po supermarketach . Ja i moja rodzina uwielbiamy święta Bożego Narodzenia .jestem matką dorosłej córki i syna ,mam zięcia i 10 letnią wnuczkę i owszem są podarki wiele podarków ,zawsze w moim domu były podarki , jest tradycyjna wigilia , modlitwa przed łamaniem się opłatkiem i potrawy wigilijne , tak jak nauczyła Mnie Mama .Są kolędy i zapach wigilijnych dań. I między św.a Nowym Rokiem wyjeżdzamy od czsu do czasu w góry. Uważam że obyczje , zachowania wynosi się z domu rodzinnego.Teraz rodzice nie maja czasu zajmować się wychowaniem dzieci - pieniądz sie liczy -niestety.To co że teraz są choinki z kokardkami ,każdy ubiera jak chce ważne aby ubierał,żyjemy w nowych czasach i jet taka moda , wrócą jeszcze choinki z lametą , jabłkami ,orzechami czy łańcuchem ze słomy . Ważniejsze jest dla Mnie zachowanie się młodych ludzi przy stole ,na ulicy .Chciałabym aby panował na ludzkich twarzach uśmiech ,abyśmy idąc ulicą ,czy jadąc w autobusie pozdrawiali się (tak jak to jest w Irlandii sama tego doświadczyłam) Aby nasz rząd pomyślał wreszcie o obywatelach ,a nie tylko o sobie , aby w naszym kraju zapanował ład gospodarczy , żeby młodzi wykształceni ludzie nie musieli wyjeżdzać z kraju za pracą ,żeby w Sejmie zasiadali godni ludzie ,którzy Nas reprezentują .ŻYCZĘ tego wszystkiego Tobie Anno i wszystkim 24.pl Więcej uśmiechu- to się lepiej żyje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

aha i nie podoba mi sie tytul artykulu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

po pierwsze: nie generalizujmy. nie pdoba mi sie ta generalizacja. owszem na pasterke nie chodze, moje stoly raczej nie uginaja sie od potraw, ale jest to dla mnie czas rodiznny. po drugie: swiat wymaga pewnych zachowan w handlu i biznesie. na wsyztskim robi sie pieniadze-przykre ale prawdziwe. poza tym dla mnie np. chore jest opłakiwanie zmarłych na gorbach....jak ktos przezywa utrate przezywa caly rok a nie dwa dni w roku jak mu przypomni teleiwzja radio lub inne media. nie podoba mi sie ta generalizacja dlatego wstzrymam sie od oceny, ani na plus ani na minus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.