Co może zrobić Polak żeby święta były wyjątkowe? Nie pić napojów wyskokowych. To pierwsze co mi się nasuwa na myśl.
Zobacz także:
Artykuły
(59)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.34)
Wiek: 28 | Miejscowość: Leszno | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bartłomiej Kowalewski 04.04.2010 14:13
http://www.wykop.pl/link/340112/tradycja/
Henryk Kokot 04.04.2010 11:22
Zapraszam do lektury mojego artykułu "licencja na zabijanie" - tam piszę o zezwierzęceniu. Ten temat nie jest mi obcy. Twierdzę jednak, że to Twoje krzywe zwierciadło trochę psuje świąteczny nastrój.
Zdrowych i wesołych...
Kamil Bieńko 04.04.2010 10:58
Czy jeśli ktoś piszę o pewnych obserwacjach, to muszą one wynikać z własnych (tu na podstawie własnej rodziny) przeżyć? Panie Henryku spodziewałem się od kogoś tendencyjnego komentarza... A takie zezwierzęcenie akurat obserwowałem u rodziny swojego kolegi. A jak chcę Pan smacznie, świątecznie i grzecznie, to niech pan nie włącza komputera:) Wesołych Świąt.
Lesław Adamczyk 04.04.2010 10:21
Tak czy inaczej temat chociaż dla mnie dość przewrotny oceniłem na 5*.Gwoli wyjaśnienia gwiazdkuję tylko teksty które mnie zainteresowały.
Henryk Kokot 04.04.2010 10:15
Panie Kamilu, przykro mi że tylko takie świąteczne klimaty utkwiły w Pańskiej pamięci, śmiem jednak twierdzić, że spora część społeczeństwa jest wolna od tego typu wspomnień. Osobiści nie wylewam alkoholu za kołnierz, nie zauważam jednak u siebie takiego zezwierzęcenia o jakim Pan pisze. Jeśli tylko tak Pan widzi święta - to żal mi Pana.
Zbyt niesmaczne na świąteczny stół.
Kamil Bieńko 04.04.2010 10:11
To miło, że skłoniłem do refleksji hehe.
Bartłomiej Kowalewski 03.04.2010 16:47
No Panie Kamilu wyłożył Pan kawę na ławę w bardzo humorystycznym języku.
W opamiętaniu odstawiam ulubione piwo Heineken i zasuwam do ogrodu posadzić porzucone na śmietniku budowlanym drzewa, może choć jedno odżyje. Po wypełnieniu świątecznej misji , przejrzę prasę, obejrzę internetowe serwisy, kątem oka zajrzę w tv i pełny nadziei wrócę do świątecznego stołu że pierwszego biesiadnika już zmogło.
Wojciech Arciszewski 03.04.2010 16:31
Widać, że niektóre osobiste świąteczno-rodzinne doświadczenia potrafią być bardzo traumatyczne....
Cóż, rodziny się nie wybiera.