Facebook Google+ Twitter

Święta w krzywym zwierciadle

Co może zrobić Polak żeby święta były wyjątkowe? Nie pić napojów wyskokowych. To pierwsze co mi się nasuwa na myśl.

Wiadomo, że nasza słowiańska dusza przepada za takimi okazjami kiedy zjeżdża się cała rodzina (często widywana tylko w takich właśnie okolicznościach). Tworzy się sielankowy klimat. Lodówka pełna żarcia, nawet jeśli zazwyczaj widać w niej tylko światło i mróz. Trzeba uważać przy otwieraniu, żeby coś przypadkiem nie wypadło. Nie daj Bóg flaszka. To jest sacrum. Ambrozja w chwilach refleksji. Ileż to można dyskusji prowadzić przy kielichu! Nagle sztywni wujkowie stają się zupełnie wyluzowani, jakby dostali małpiego rozumu. Nawet ponurak może błysnąć jakimś bon motem, choć zapewne o istnieniu takiego słowa nie wie podczas upajania się wódką. Kobiety jak to kobiety, patrzą z politowaniem, ale wkrótce zajmują się swoimi tematami. No i dbają o to żeby chłopy miały co jeść. Dzieci są gdzieś na uboczu. Najlepiej jak są w oddzielnym pokoju i nie plątają się pod nogami, bo starsi urzędują. Co ciekawszy dzieciak potrafi się zakręcić koło stołu i cichcem spić resztkę z kieliszka. Zakazany owoc najlepiej smakuje.

Wróćmy jednak do tego groteskowo-sielankowo polskiego stołu. Po paru głębszych chłopom zaczyna wystawać słoma z butów, ale przyjechali w pantoflach, garniturach, pod krawatem. Dystyngowani. Wódka ma to do siebie, że po odpowiedniej dawce każdy się demaskuje. Nagle krawaty lądują w talerzach, a koszule wychodzą ze spodni, falując wyświechtane jak osmarkana chusteczka. Wszelkiego rodzaju etykieta odchodzi do lamusa. Jak się chce beknąć, to się beka. Pierdnąć, to przecież też nic takiego. Toż to Francuzi bezceremonialnie czynią, bo niezdrowo wstrzymywać. Obfitość potraw może również nieźle namieszać w żołądku. Nie każdy jest w stanie zdążyć do łazienki, bo droga jest trudna. Ludzie się podwajają i łazienki też dwie. Którą wybrać? Nie czas na rozmyślania. Do przodu. Ściana. Podłoga. Równanie do poziomu. Tylko jakiego? Takiemu panu już dziękujemy.

Kobiety (bo mężczyźni już nie chcą ryzykować) targają knura do pokoju na wyro. Miejsce knura to najwyżej wyro. Knur stara się jeszcze tarmosić i bełkotać, że jest trzeźwy tylko na chwilę mu się słabo zrobiło. Do końca walczy o to żeby nie okryć się hańbą, bo reszta chłopów siedzi i dalej żłopie. On odpadł pierwszy. Najsłabsze ogniwo. Pozostali rzewnie dyskutują, a w zasadzie się przekrzykują. Tematy zwykle podobne. Przeszłość. ''Pamiętam jak 20 lat temu żeśmy z Heńkiem dupy obracali. Nie było takiej co by się nam oparła. Nie Heniu? ''. ''Trzydzieści lat jestem z Kryśką. I mówię wam: nic mi się lepszego w życiu nie przytrafiło''. ''Ja swoją bym oddał za darmo''. ''Moja jak mnie zobaczyła to szczała po nogach. Zresztą nie miała innego wyjścia. Dużym Fiatem jeździłem pierwszy w okolicy''.

Tego typu dyrdymały to standard podczas rozmów rodzinnych. A święta? Schodzą na dalszy plan. Właściwie to są święta. Ucztowanie. Oczywiście nie wszędzie to tak wyraziście wygląda jak ja to przedstawiłem, ale nawet w inteligenckich rodzinach, opijając się alkoholem ludzie potrafią się zniżyć do poziomu troglodytów. Wychodzą pierwotne instynkty. Święta w krzywym zwierciadle. Kto nie wierzy niech obejrzy filmy Smarzowskiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

http://www.wykop.pl/link/340112/tradycja/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapraszam do lektury mojego artykułu "licencja na zabijanie" - tam piszę o zezwierzęceniu. Ten temat nie jest mi obcy. Twierdzę jednak, że to Twoje krzywe zwierciadło trochę psuje świąteczny nastrój.
Zdrowych i wesołych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy jeśli ktoś piszę o pewnych obserwacjach, to muszą one wynikać z własnych (tu na podstawie własnej rodziny) przeżyć? Panie Henryku spodziewałem się od kogoś tendencyjnego komentarza... A takie zezwierzęcenie akurat obserwowałem u rodziny swojego kolegi. A jak chcę Pan smacznie, świątecznie i grzecznie, to niech pan nie włącza komputera:) Wesołych Świąt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak czy inaczej temat chociaż dla mnie dość przewrotny oceniłem na 5*.Gwoli wyjaśnienia gwiazdkuję tylko teksty które mnie zainteresowały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Kamilu, przykro mi że tylko takie świąteczne klimaty utkwiły w Pańskiej pamięci, śmiem jednak twierdzić, że spora część społeczeństwa jest wolna od tego typu wspomnień. Osobiści nie wylewam alkoholu za kołnierz, nie zauważam jednak u siebie takiego zezwierzęcenia o jakim Pan pisze. Jeśli tylko tak Pan widzi święta - to żal mi Pana.
Zbyt niesmaczne na świąteczny stół.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To miło, że skłoniłem do refleksji hehe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No Panie Kamilu wyłożył Pan kawę na ławę w bardzo humorystycznym języku.
W opamiętaniu odstawiam ulubione piwo Heineken i zasuwam do ogrodu posadzić porzucone na śmietniku budowlanym drzewa, może choć jedno odżyje. Po wypełnieniu świątecznej misji , przejrzę prasę, obejrzę internetowe serwisy, kątem oka zajrzę w tv i pełny nadziei wrócę do świątecznego stołu że pierwszego biesiadnika już zmogło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widać, że niektóre osobiste świąteczno-rodzinne doświadczenia potrafią być bardzo traumatyczne....
Cóż, rodziny się nie wybiera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.