Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Kiedy dziś na niebie zabłyśnie pierwsza gwiazdka, rodziny w całej Polsce zasiądą do wigilijnych stołów. Tymczasem wielu Polaków tradycyjnego śledzika jeść będzie jednak w swoich miejscach pracy – są zawody, dla których święta nie istnieją.
Strażacy,
policjanci, lekarze, ochroniarze, pielęgniarki na co dzień troszczą się o nasze
życie, zdrowie, chronią nasze mienie. To oni zapewniają poczucie bezpieczeństwa
i nikt nie wyobraża sobie, by w święta mogło ich zabraknąć na posterunkach.
Ci, którym w tym czasie wypadły dyżury, nie narzekają. Starają się w miejscu pracy stworzyć atmosferę choć trochę zbliżoną do domowej. W końcu w
ten jeden dzień w roku nikt nie chce być sam.
W Centrum
Zdrowia Dziecka lekarze i pielęgniarki pozostają przy łóżkach małych pacjentów
przez całą dobę. Zapewniają im nie tylko opiekę medyczną, starają się, by dzieci które na święta musiały pozostać w szpitalu też czuły
wspaniałą atmosferę.
– Dzieci, które
z uwagi na stan zdrowia nie dostają świątecznych przepustek są pod specjalną
opieką w te dni. Przed południem w wigilię dzieci odwiedza święty Mikołaj.
Oczywiście mogą do nich też przyjechać rodzice – opowiada Agata, jedna z
pielęgniarek szpitala.
W większości placówek służby zdrowia wiszą świąteczne dekoracje, pacjenci i lekarze składają sobie życzenia, wręczają symboliczne upominki. Nikt jednak nie zapomina, po co jest w pracy.
– Jeśli trzeba będzie wyjechać do wypadku, wyjedziemy, jeśli trzeba będzie operować, zoperujemy. To nasza praca i nic nie jest ważniejsze od ratowania życia – stanowczo mówi dr Arkadiusz Kozielski.
W jednostkach straży pożarnej wigilię spędza się na oczekiwaniu. Nie na pierwszą gwiazdkę, lecz dzwonek alarmu. Strażacy będą starali się jednak zachować uroczysty charakter dzisiejszego wieczoru: w wielu jednostkach spotkają się przy zastawionym stole, będą śpiewać kolędy.
– Dziś pracuje nas dziesięciu. Umówiliśmy się, że każdy przyniesie z domu jedną wigilijną potrawę. Wieczorem usiądziemy wspólnie do stołu, przełamiemy się opłatkiem, złożymy życzenia – opowiada Radosław, strażak z jednostki przy ul. Domaniewskiej w Warszawie. – Czy jest mi żal, że nie ma mnie dziś z rodziną? Trochę tak, ale przyzwyczaiłem się już do takiej pracy.
O tym, że strażackie święta mogą być prawdziwe i piękne, przekonali się mieszkańcy Gorzowa. Na terenie jednej z miejskich jednostek znajduje się jedyny zaśnieżony punkt miasta. Biała choinka to wynik żartu strażaków, którzy podczas ćwiczeń z pianą gaśniczą postanowili uatrakcyjnić święta.
W Wigilię pracują też ludzie, o których na co dzień nie
myślimy. Dla Wojciecha Konczyna praca 24 grudnia to nie powód do zmartwień.
Kierownik jednej z największych firm zajmujących się międzynarodowym przewozem
zmarłych, wigilijny dyżur w biurze będzie spędzał tak jak każdy inny.
- Będę siedział przed telewizorem
i komputerem. Nie przebiorę się wieczorem w garnitur ani nie założę muszki, nie
będę robił choinki - mówi pan Wojciech. - Jeśli jednak pozostałe osoby przebywające w firmie będą
chciały sobie zjeść kolację we własnym gronie, oczywiście nie zabronię tego.
I dziennikarze są dziś w pracy. Prezenterzy stacji
telewizyjnych, radiowi spikerzy i redaktorzy serwisów internetowych nie mogą pozwolić
sobie na chwilę przerwy – medialna konkurencja jest ostra, a wymagania odbiorców
coraz większe.
Nasi redaktorzy też nie odejdą od komputerów. Kiedy my
będziemy zasiadać do wigilijnych wieczerz, Magda, Adam i Mateusz czuwać będą nad działaniem serwisu.
– Będziemy pracować na zmianę, tak żeby zawsze była choć
jedna osoba i czekała na teksty, aktualizowała wydarzenia w kraju i na świecie – powiedział Paweł Nowacki. – W warszawskiej redakcji jednak nie będzie nikogo, dziś
pracujemy z domów – dodał.
Nie jest łatwo pracować w wigilię. Ci, którzy to robią udowadniają, że poświęcenie dla drugiego człowieka jest jednak niezwykle istotne. Pamiętajmy o tym również po świętach i odwdzięczajmy się im szacunkiem, na który ciężko, pomimo świąt, pracują.
Zobacz także:
Artykuły
(65)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Cały czas się uczę - na studiach, w pracy i generalnie.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jakub Kandulski 28.12.2006 12:00
Policjanci, strażacy, lekarze, ratownicy medyczni, ale również cała rzesza pracowników transportu: kolejowego, lotniczego, morskiego - dyżurni ruchu, kontrolerzy lotów, mechanicy, piloci, marynarze. Pracownicy sektora energetycznego w elektrowniach, rozdzielniach gazu i zakładach wodociągowych.
Pamiętam jeszcze ze szkoły podstawowej czytankę na temat "Ktoś musi pracować, żeby spać mógł ktoś." mającą wyrobić w młodych obywatelach szacunek do ludzkiej PRACY.
Być może temat pojawia się co roku i nie ma w tym chyba nic złego. Tym wszystkim ludziom, jakkolwiek patetycznie to brzmi, taka pamięć się po prostu należy i na pewno łatwiej spędza się im ten wieczór ze świadomością bycia docenionym.
Jadwiga Kowalczyk 25.12.2006 18:27
Często brałam dyżury w rentgenie w takie strategiczne dni lub noce, aby koleżanki mające mniejsze dzieci mogły odpocząc. Asortyment zdjęć? jak zwykle wypadki, rzadziej skutki bijatyki, najczęściej w nocy zdjęcia jamy brzusznej z powodu zagrażającej niedrożności wynikającej z przejedzenia. Czasem agresywny pijak usiłujący rozbić siebie, policjanta, aparaturę i pracowników szpitala. Taka praca.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +4355)