Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7676 miejsce

Świetlówki: ekologiczny przymus czy efekt ekonomicznych interesów?

Tradycyjne żarówki to już relikt. Od 1 września konsumenci są zmuszeni do zakupu energooszczędnych świetlówek. Ich zwolennicy wyliczają zalety. Jednak krytycy biją na alarm i wskazują na duże zagrożenie dla zdrowia. Jeszcze inni pytają wprost: Czy o wycofaniu żarówek zdecydował fakt, że marże przy sprzedaży świetlówek są dużo większe niż normalnych żarówek i Komisja Europejska komuś przysłużyła się swoją decyzją?

świetlówka / Fot. Armin KuebelbeckWprowadzenie zakazu to efekt dyrektywy Unii Europejskiej z 2009 roku, która krok po kroku wycofywała kolejne typy żarówek z obiegu - przed kilkoma dniami także te o najmniejszym napięciu: 40 W i 25 W. Świetlówki mają gwarantować mniejsze zużycie prądu, a przez to także mniejszą emisję dwutlenku węgla do atmosfery. Mimo to wielu naukowców nie chce mówić o nich jako o "eko-żarówkach" przez nieprzyjazne dla środowiska i człowieka zawarte w nich materiały. Szczególnie niebezpieczne ma być stężenie rtęci w świetlówkach, a więc substancji, która powoduje u człowieka zniszczenia w układzie nerwowym.

Dopóki świetlówka jest cała, to zagrożenie jest znikome. Stłuczona jednak wydala trujące opary. Ale to nie wszystko. Nawet prawidłowo funkcjonująca świetlówka emituje rakotwórcze substancje: przede wszystkim fenol. Niemiecka telewizja publiczna ZDF pyta w związku z tym w swoim filmie dokumentalnym "Trujące światło - czarna strona żarówki energooszczędnej", jak wysoka jest cena, którą będziemy musieli zapłacić za korzyści, które ma przynieść świetlówka.

Przypuszczenie jest takie, że za wycofaniem żarówek z obiegu stoi lobby energetyczne, które zarabia na zmianach krocie. Wprawdzie zakaz sprzedaży żarówek nie oznacza przymusu używania świetlówek, jednak alternatywne formy oświetlenia mają swoje wady: lampy LED są stosunkowo drogie i dość nieprzyjemne dla oka, a wiele lamp halogenowych ma większą energochłonność niż tradycyjne żarówki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

W Polsce bez problemu można kupić żarówki każdej mocy, ponieważ ich sprzedaż jest zabroniona wyłącznie na cele oświetlenia mieszkań. Jeśli ktoś ma dom to ma prawo kupić normalne żarówki do oświetlenia garażu i lamp na budynku, gdzie świetlówki nie mogą pracować. A jak ktoś ma tylko mieszkanie, to zawsze można poprosić kogoś kto ma dom albo firmę żeby nam je kupił w hurtowni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytałem gdzieś (w dosyć poważnym piśmie), że w Niemczech nie produkuje się żarówek, tylko małe urządzenia grzewcze. A że przy tym świecą? Taka ich uroda. I ponieważ są to urządzenia grzewcze, a nie żarówki, ich dystrybucja nie napotyka na żądne trudności.

Komentarz został ukrytyrozwiń
bleble
  • bleble
  • 09.09.2012 11:38

Światło jarzeniowe jest szkodliwe ze względu na migotanie (tętnienie) dlatego zalecane jest używanie więcej niż jedna w oprawie, proszę zauważyć jak wygląda oświetlenie w szpitalach i w innych miejscach stałego przebywania ludzi każdy punkt oświetleniowy zawiera więcej niż jedną świetlówkę. Dzięki temu migotanie sąsiednich świetlówek niweluje szkodliwy efekt.
Ponadto świetlówki emitują barwę światła zbliżoną do naturalnego (temperaturę) która jest opisana na opakowaniu tzw ,,Drogich świetlówek'' niestety jest to poszarpane widmo światła w porównaniu z oświetleniem żarowym i dlatego niezdrowe.

Komentarz został ukrytyrozwiń
bleble
  • bleble
  • 09.09.2012 10:55

Żarówki nie mrugają bo mają dużą bezwładność termiczną po prostu włókno wolframowe nie zdąży ostygnąć na tyle by to zauważyć w czasie 1/50s.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ja
  • ja
  • 09.09.2012 05:31

a ponadto w szkole mnie uczono że napięcie podaje sie w Voltach [V] a moc w Watach [W]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Arciszewski Dzisiaj 13:14
Ocena: 0 0


Ad 3. Żarówki grzejnikowe (z włóknem wolframowym) mrugają z taką samą częstotliwością, jak kiepskie żarówki energooszczędne.

- Brzmi jak żart. Nie bez powodu np do podświetlenia brzegu talerza w gramofonie używa się neonówek albo LED'ów zamiast małych żaróweczek.

Komentarz został ukrytyrozwiń
KKOP
  • KKOP
  • 08.09.2012 15:43

@Marek Arciszewski: na towje Ad.5 napiszę tak. Świetlówki potrzebują czasu na rozgrzanie się i przez to przez jakiś czas świecą słabym światłem, ale prądu pobierają tale samo co wtedy kiedy rozgrzeje się. Niestety dla konsumentów, producenci zaczęli robić różne cuda aby świetlówki świeciły od razu silnym światłem. Jednakże te żarówki szybciej "padają".

Komentarz został ukrytyrozwiń
Nicki
  • Nicki
  • 08.09.2012 15:25

@Marek Arciszewski: Człowieku, nie pisz o czymś o czym nie masz pojęcia. Żarówki żarowe nie migają. Nie ma takiej możliwości.

A dlaczego?! To zostawiam człowieku twojej "bardzo mądrej" głowie. Zanim coś napiszesz to najpierw się dowiedz.

Po za tym nie napisałem żadnego artykułu, tylko komentarz na twoje śmieszne wywody.

A co do porządnych żarówek ledowych to sprawdzałem i te porządne, i niestety też jest efekt stroboskopowy. Więc podaj mi markę producenta, aby mógł zweryfikować to co napisałeś o porządnych żarówkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marek Arciszewski
  • Marek Arciszewski
  • 08.09.2012 13:14

Ad 1. Wymiana żarówek grzejnikowych na żarówki energooszczędne będzie miała poważny wpływ na emisję rtęci do środowiska w związku ze zmniejszeniem zapotrzebowania prądu na oświetlenie. Nie ma to związku z tematem sprzedaży energii z elektrowni węglowych do innych państw, więc nie mieszaj zupełnie różnych tematów.

Ad 3. Żarówki grzejnikowe (z włóknem wolframowym) mrugają z taką samą częstotliwością, jak kiepskie żarówki energooszczędne. Można samemu wybrać między kiepską żarówką energooszczędną, a nieco droższym egzemplarzem dobrej firmy, której światło nie wywołuje zmęczenia i bólu głowy. Barwa światła jest opisana na opakowaniu żarówki - wystarczy przeczytać co się kupuje zamiast narzekać, że się kupiło najtańszy (najgorszy) produkt i w dodatku o nieprzyjemnej barwie światła (o wysokiej temperaturze barwowej i niskim współczynniku Ra).

Ad 4. Ciężko się wypowiadać na temat "różnych badań" prowadzonych przez domorosłych "naukowców", szczególnie, gdy rozmówca nie raczy nawet podać linka do nich...

Ad 5. Jeśli ktoś w mieszkaniu ma zimno i wilgotno, to raczej nie dba o własne zdrowie, więc przywoływanie się na opinie takich ludzi, że to akurat żarówka energooszczędna kupiona na targowisku za 3 zł jest źródłem dolegliwości jest niepoważne. Prawdopodobnie bóle głowy i zmęczenie oczu może być efektem grzybów i pleśni na ścianach...
Opinia, że żarówka energooszczędna pobiera przy włączaniu więcej prądu niż odpowiednik starego typu pasuje raczej do idioty nie potrafiącego użyć miernika energii elektrycznej. Wystarczy zmierzyć, zamiast robić z siebie kompletnego ignoranta i głupca.

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 08.09.2012 11:35

piszę już kudźwa setny raz ,wystąpic z unii bo Polskę zniszczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.