Facebook Google+ Twitter

Świetna gra Polek. Zagramy w finale kwalifikacji do Pekinu!

Polskie siatkarki we wspaniałym stylu pokonały reprezentację Serbii i są o krok od awansu na Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Ten mecz był doskonałą okazją do rewanżu za porażkę z Serbią w ubiegłorocznych mistrzostwach Europy, gdzie Polki odpadły w półfinale i ostatecznie nie zdobyły żadnego medalu.

Małgorzata Glinka. / Fot. Paweł Strykowski http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Małgorzata_Glinka.jpgPierwszy set rozpoczął się od prowadzenia Polek 2:0. Nasze zawodniczki szybko powiększyły przewagę i przy stanie 5:2 o czas poprosił Zoran Terzic. Świetna gra "Złotek" w obronie i duża skuteczność na kontrach pozwoliła prowadzić naszemu zespołowi już 10:5. Niestety Serbki odrobiły dwa punkty, a przy stanie 14:11 coś się zacięło w grze Polek i straciliśmy pięć punktów w jednym ustawieniu. Po drugiej przerwie technicznej Serbki powiększyły swoją przewagę głównie dzięki świetnie spisującej się libero, Suzanie Cebic. Nasze zawodniczki popełniały dużo niewymuszonych błędów i przegrywały już różnicą pięciu "oczek". Polki próbowały podjąć jeszcze walkę w tej partii, dobrze atakowała Maria Liktoras, która zmieniła Katarzynę Gajgał, ale niestety przegrywaliśmy tę odsłonę po ataku Brizitki Molnar, 22:25.

Od początku drugiego seta na boisku grała Liktoras i efektywność naszego bloku bardzo się poprawiła. Świetne zagrywki Kasi Skowrońskiej i Ani Barańskiej oraz skuteczna gra z kontry dały nam prowadzenie 9:3, a potem nawet 12:5. Nawet żółta kartka dla Marco Bonitty za dyskusję z sędzią nie wybiła naszych zawodniczek z uderzenia. Serbki popełniały dużo indywidualnych błędów, które od razu były wykorzystywane przez "Złotka". Po drugiej przerwie technicznej Polki gorzej przyjmowały, czego wynikiem były trzy punkty z rzędu zdobyte przez nasze rywalki i zmusiło to naszego trenera do wzięcia czasu. Po przerwie wróciliśmy do "swojej" gry. W tej partii wychodziło nam prawie wszystko. Ostatecznie wygraliśmy tę odsłonę do 18.

Początek trzeciego seta należał do Serbek, które za sprawą dobrej gry na bloku prowadziły 8:4. Po czasie zdobyliśmy trzy punkty z rzędu i wydawało się, że wracamy do gry, lecz znów przytrafił nam się przestój i przegrywaliśmy już 6:11. Marco Bonitta wprowadził na boisko Kasię Skorupę, która trochę ożywiła grą polskiej reprezentacji i powoli zaczęliśmy odrabiać stratę, która na drugiej przerwie technicznej wynosiła już tylko dwa punkty. Po tym obowiązkowym czasie Kasia Skowrońska została zablokowana przez Jelenę Nikolic i chwilę później zmienia ją Anna Podolec. Po asie Skorupy, bloku Leny Dziękiewicz oraz autowym ataku Nikolic doprowadziliśmy do wyrównania. Chwilę później fenomenalną obroną popisała się Mariola Zenik, a kontrę wykorzystała Gosia Glinka i wyszliśmy na prowadzenie po raz pierwszy w tej partii. Trener Terzic poprosił o czas, lecz po tej przerwie Serbki dwukrotnie myliły się w ataku i było 21:18 dla "Złotek". Kompletnie rozbite wicemistrzynie Europy, które straciły siedem punktów w jednym ustawieniu, nie potrafiły "pozbierać się" i ostatecznie wygraliśmy tę odsłonę 25:22.

Od początku czwartego seta na boisku obserwowaliśmy Kasię Skorupę i Anię Podolec. Polki od razu narzuciły rywalkom swój styl gry i na pierwszej przerwie technicznej prowadziliśmy jednym punktem. Chwilę później kolejnym asem w tym meczu popisała się Skorupa. Nasze siatkarki grały tak jak w końcówce trzeciej partii, pewnie w ataku i dobrze na bloku. Po drugiej przerwie technicznej w poczynania "Złotek" wkradło się trochę nerwowości i Serbki zdołały doprowadzić do wyrównania, a chwilę później po dwóch błędach Kasi Skorupy wyszły na dwupunktowe prowadzenie i na boisku ponownie pojawiła się Milena Sadurek. Po atakach Ani Podolec doprowadziliśmy do stanu po 21, a gdy Brizitka Molnar wyrzuciła piłkę w aut i zablokowana została Jovana Brakocevic, znów wyszliśmy na dwupunktowe prowadzenie. Polki wykorzystały pierwszą piłkę setową i wygrały całe spotkanie 3:1!

W dzisiejszym meczu nasze dziewczyny pokazały kawał dobrej siatkówki. Najlepszą zawodniczką była Anna Barańska i to ona zdobyła ostatni punkt w tym pojedynku. W najważniejszych momentach zachowaliśmy więcej zimnej krwi i dzięki temu zagramy w finale turnieju w Halle. Jutro zmierzymy się z mistrzyniami świata, Rosjankami. Transmisję z tego spotkania przeprowadzi Eurosport o godzinie 15.30.

Polska - Serbia 3:1
(22:25, 25:18, 25:22, 25:22)

Składy:
Polska: Sadurek, Gajgał, Dziękiewicz, Glinka, Barańska, Slowrońska, Zenik (libero) oraz Rosner, Liktoras, Podolec i Skorupa.
Serbia: Ognjenovic, Citakovic, Veljkovic, Nikolic, Molnar, Derisilo, Cebic (libero) oraz Brakocevic.

Zobacz relację Patrycja Cychner.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Rewelacja, tak dalej dziewczyny!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za kolejny artykuł na bardzo dobrym poziomie. Czekam na relację z jutrzejszego meczu;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.