Facebook Google+ Twitter

Świetny Gustavsson, Polska przegrywa 30:32 z Islandią

Reprezentacja Polski została pokonana w ćwierćfinale turnieju olimpijskiego piłkarzy ręcznych. Bardzo dobry mecz rozegrał bramkarz Islandii Pall Bjorgvin Gustavsson.

Tomasz Tłuczyński / Fot. PAPW fazie grupowej Polacy zajęli drugie miejsce w grupie A z siedmioma punktami na koncie. Ostatnie starcie naszych zawodników w tej części turnieju zakończyło się remisem 30:30 z Francją, liderem grupy. Islandia zakończyła fazę grupową (grali w grupie B - przyp. red.) o jedną lokatę niżej niż podopieczni Bogdana Wenty, z dorobkiem sześciu oczek. Tyle samo mieli również pierwsi Koreańczycy z Południa oraz drudzy Duńczycy.

Pierwszego gola zdobyła Islandia, lecz Polacy odpowiedzieli na to trafienie, konkretnie Grzegorz Tkaczyk. Po pięciu minutach było już 1:3 dla naszych rywali, którzy po nieudanej akcji naszych szczypiornistów wyprowadzili skuteczną kontrę.

W 8. minucie Tomasz Tłuczyński pewnie wykorzystał rzut karny, lecz nadal Islandczycy prowadzili dwoma bramkami (5:3). Po chwili nasi rywale zdobyli kolejnego gola. Po jedenastu minutach gry na ławkę kar został odesłany Arnor Atlason. Polacy, grając w przewadze zaliczyli jedno trafienie, Islandczycy tyle samo - 4:7.

Potem przyszedł czas na Polaków, którzy zdobyli dwa trafienia z rzędu. Na jeden punkt zbliżyliśmy się w 17. minucie po atomowym rzucie Karola Bieleckiego, lecz rywale odpowiedzieli bardzo szybko - 7:9.

Kolejny rzut karny, który mógłby dać nam następnego gola, nie został wykorzystany. Świetnie zainterweniował Pall Bjorgvin Gustavsson. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy było już 11:15 dla Islandii. Chwilę później Olafur Stefansson podwyższył na 11:16, a pierwsza część gry zakończyła się wynikiem 14:19 po tym, jak Sigfus Sigurdsson pewnie zakończył szybki atak naszych przeciwników.

Po wznowieniu gry, trwała walka punkt za punkt. Dotychczas szczypiorniści Bogdana Wenty nie potrafili sforsować dobrze spisującej się obrony Islandii i zdobyć większą ilość goli pod rząd, co pomogłoby odrobić stratę do rywala. Gustavsson szalał na linii bramkowej. Widać, że islandzki bramkarz jest w dobrej formie - 16:21.

W 7. minucie drugiej połowy strata do Islandczyków wynosiła tylko trzy gole, dzięki temu, że coraz lepiej spisywaliśmy się w obronie i coraz skuteczniej w ataku. Sławomir Szmal zaliczył dwie dobre interwencje, a w ofensywie skuteczny był Grzegorz Tkaczyk.

Logi Geirsson otrzymał dwuminutową karę w 11. minucie drugiej części gry. Polacy wykorzystali grę w przewadze. zdobywając dwa gole. Do wyrównania brakowało nam tylko jednej bramki - 23:22.

Niestety podopieczni trenera Wenty nie zdołali wykorzystać sytuacji i na dziesięć minut przed ostatnim gwizdkiem w meczu nasza reprezentacja przegrywała 24:27. Grając w osłabieniu po stracie Grzegorza Tkaczyka, Polacy zdobyli dwa gole, a na dodatek Sławomir Szmal obronił rzut karny, tym samym dając sygnał do ostatecznego ataku.

Po stracie gola na 26:28, arbiter odesłał na ławkę Ingimundura Ingimundarsona, co jednak nie pomogło naszym szczypiornistom, w zdobyciu kolejnych goli. 26:29 i Marcin Lijewski ukarany dwoma minutami.

Niestety nie potrafiliśmy doprowadzić do wyrównania i na trzy minuty przed końcem przegrywaliśmy 27:30. Rzut karny, po którym na tablicy świetlnej widniał wynik 29:31, nic nam nie dał. Zbyt mało czasu pozostało na odrobienie strat. Islandia ostatecznie wygrała 32:30.

Gdyby nie Gustavsson, Islandczycy nie dostaliby się do półfinału. Jego świetna gra w bramce zagwarantowała zwycięstwo naszym przeciwnikom. Polacy, którzy byli kandydatami do medalu, zmarnowali swoją szansę, przesypiając pierwszą połowę spotkania.

Polska - Islandia 30:32 (14:19)
Polska: Sławomir Szmal, Marcin Wichary - Mateusz Jachlewski 6, Grzegorz Tkaczyk 6, Bartłomiej Jaszka 4, Mariusz Jurasik 4, Karol Bielecki 3, Bartosz Jurecki 3, Krzysztof Lijewski 2, Tomasz Tłuczyński 2 (oba z karnych), Michał Jurecki, Marcin Lijewski, Artur Siódmiak.

Czytaj także:
12. dzień olimpiady w Pekinie
Koniec marzeń polskich siatkarzy

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ogromny szacunek dla wioślarskiej czwórki podwójnej i Blanika. Ciążyła na nich ogromna presja, ale wytrzymali. Natomiast pozostałe medale to niespodzianki. Większego, bądź mniejszego kalibru, ale niespodzianki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze kajakarze. Niech ich jak najwięcej w tych finałach będzie to może ze 3 przewnicków się przewróci, 2 wpadnie na dopingu i jakiś brązik zdobędziemy. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z Hiszpanią niestety nie wygraliśmy... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piłka ręczna wygrywamy z Hiszpanią, Chorwacją, Chinami. Siatkówka zwycięstwa z Rosją i Serbią. Opisujemy to. W ćwierćfinałach mamy niby łatwych przeciwników, zwłaszcza szczypiorniści i co przychodzi decydujący mecz i żenada. Przyznam, że bardzo liczyłem na siatkarzy po porażce już mi było wszystko jedno jak wypadną szczypiorniści i nie zawiedli mnie, gratulacje, już ide na lotnisko z kwiatami. W kolejnych latach pewnie zdobędziecie jakieś mistrzostwa Europy czy coś, ale znowu przyjdą igrzyska i piach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.