Facebook Google+ Twitter

Świetny "Kurt Weill" w Teatrze Wielkim

Historia życia Kurta Weilla przeniesiona na deski baletu, inspiracja jego twórczością w libretto to pomysł Krzysztofa Pastora z 2001 roku. Od ubiegłego roku ten doskonały choreograf jest dyrektorem Teatru Wielkiego-Opery Narodowej.

 / Fot. plakatWg definicji, balet to przedstawienie, łączące taniec, muzykę i pantomimę. Balet Krzysztofa Pastora w dwóch aktach zawiera znacznie więcej, niż podaje definicja. Perfekcja każdego ruchu tancerzy, przemyślana i niebanalna scenografia to ogromne atuty tego przedstawienia. No i nie zapominajmy o utworach Kurta Weilla, stanowiących materiał muzyczny.

Autor "Opery za trzy grosze", był synem kantora synagogi w Dessau. Niedługo po dojściu do władzy Hitlera wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Wcześniej jednak stworzył kilka dzieł scenicznych, z których najważniejsze okazała się wspominana wcześniej "Opera za trzy grosze" we współpracy z Bertoltem Brechtem. Znajomość z tym pisarzem zaowocowała kolejnymi świetnymi dziełami. Gdy w 1935 roku wyjechał za ocean, zajął się również komponowaniem  / Fot. plakatpiosenek, muzyki filmowej i kameralnej. Atutami jego twórczości było kreatywne podejście do różnych rodzajów muzyki, dzięki czemu w utworach pobrzmiewają jazz, walc, tango czy fokstrot.

Ekspresyjny, porywający, magiczny, refleksyjny - taki jest właśnie spektakl Krzysztofa Pastora. Prawdziwie "wielkie dzieło". Przez dwie godziny przenosi nas w wykreowany świat. Dekadencki Berlin dwudziestolecia międzywojennego. Europę, którą pochłania szaleństwo nazizmu. Tętniący życiem Broadway. Amerykę pełną niepokojów rasowych. Muzyczno-taneczna podróż w czasie.

Inspirujące uwolnienie ze sztywnych form baletowych. Praca ciała tancerzy niesamowicie plastyczna. Giętkość kręgosłupa, dzięki której każdy oddech jest formą przekazu. Po tym spektaklu stałam się admiratorką Krzysztofa Pastora. Do tego nie sposób zapomnieć o świetnych kostiumach Macieja Zienia. Ascetyczność i delikatność jego projektów komponują się doskonale z całością. Nic dodać, nic ująć, a jakby tego było mało fenomenalna, jak zawsze, Małgorzata Walewska. Jeśli nigdy jeszcze nie byliście na balecie współczesnym myślę, że "Kurt Weill" będzie doskonałym początkiem znajomości...

Czytaj też:
Tańcząc Kurta Weilla
Kurt Weill - wieczór baletowy


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ta, napisana ładnym językiem recenzja, zachęca do obejrzenia spektaklu.
Nazwiska autorów i wykonawców magnesem przyciągają.
Warto obejrzeć, choćby dla skonfrontowania różnych o tym przedstawieniu opinii. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.