Facebook Google+ Twitter

Świetny powrót Hampela, Crump znowu najlepszy!

Leszno po raz kolejny okazało się szczęśliwe dla polskiego żużlowca. Jarek Hampel wrócił do ścigania z najlepszymi na świecie i od razu stanął na drugim stopniu podium. Pierwsze w tym sezonie zawody Grand Prix wygrał mistrz świata, Jason Crump

Emil Sajftudinow / Fot. Stanisław J. Radziński http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Emil_Saifutdinov_%28Mar_08%29.jpgCzy to już czas na zmianę pokoleniową w światowym żużlu? Bardzo wielu kibiców pojawiło się w sobotni wieczór na stadionie Smoczyka, by uzyskać odpowiedź na to pytanie. Jest ono uzasadnione jak nigdy. Dawno już w Grand Prix nie było tak dużego dopływu świeżej krwi. Młodzian Emil Sajfutdinow walcząc w poprzednim sezonie bez respektu z doświadczonymi mistrzami wskazał innym „młodym wilczkom”, jako choćby tegorocznym debiutantom: Chrisowi Holderowi i Taiowi Woffindenowi drogę i rozpalił w nich nadzieję, że można. 20-letni zawodnik z Saławatu w Republice Baszkirii, to jednak zjawisko zupełnie wyjątkowe, co w sobotni wieczór w Lesznie po raz kolejny potwierdził.

Dla tysięcy kibiców z biało – czerwonymi rekwizytami najważniejsza była dyspozycja polskich żużlowców. Na liście startowej, nie licząc rezerwowych Damiana Balińskiego i Macieja Janowskiego było ich czterech. Broniący tytuły wicemistrza świata Tomasz Gollob, Norweg z polskim paszportem, Rune Holta i dwójka zawodników Unii Leszno: wracający do rywalizacji w cyklu Jarek Hampel oraz debiutujący w stawce najlepszych żużlowców świata, startujący z „dziką kartą” Janusz Kołodziej.

Polacy rozpoczęli obiecująco. Już w pierwszej gonitwie tegorocznego Grand Prix bardzo mocno swój powrót do elity zaakcentował Jarek Hampel. Zainkasował 3 punkty w starciu z bardzo dobrze dysponowany tego dnia Chrisem Harrisem, szybkim Kennethem Bjerre i nieco zagubionym Gregiem Hancockiem.

W drugim wyścigu pod taśmą stanęło dwóch Polaków. W roli głównej wystąpił jednak Nicki Pedersen. Próbował go gonić Janusz Kołodziej, ale tuż przed metą zaliczył defekt motocykla, co z kolei wykorzystał Rune Holta i to on zameldował się za plecami Duńczyka. Żużlowiec Unii Leszno musiał się zadowolić tylko punktem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Brawo Hampel! Świetny wynik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.