Pozycja materiału w rankingach:
10 października 2010 tradycyjne święto Dyni przyciągnęło do Ogrodu Botanicznego tłumy Wrocławian. Można było podziwiać, kupować i smakować wszystkie dyniowe cuda. Jak co roku kształty i kolory dyń zadziwiały i pobudzały wyobraźnię.
Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.71)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: polska
O mnie: " Nigdy nie jesteś taki biedny ,żebyś nie mógł pomóc innym"-to Mikołaj Gogol A to jest moje:" Rób wszystko o czym zamarzysz teraz! Bo jak nie teraz to kiedy?"
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Elżbieta Świączkowska 11.10.2010 13:49
Tego się spodziewałam Jarku...
ale na wszelki wypadek policzyłam zdjęcia , bo już myślałam,ze może o ptaszki ci chodziło...:))))
Jarosław Jakubczak 11.10.2010 12:12
Najbardziej przypadła mi do gustu kompozycja na 12 zdjęciu. Niezłe dynie...:-) 5* za relację.
Grażyna Kosma 11.10.2010 09:18
Dorzucę surówkę:
dynię utrzeć na grubym tarle, sieczkę polać syropem pomarańczowym, wmieszać rodzynki i pokrojone w kostkę owoce jakie tylko są pod ręką, np. brzoskwinie, śliwki, gruszki, banany, jabłka.
Dynia ze wszystkim jest dobra, gdyż nie narzuca własnego smaku. Można też przygotować jakiś inny dressing własnej roboty, np. waniliowy. Ale ja chodzą na skróty, a dzieciska uwielbiają z pomarańczą.
Jest także doskonała do zagęszczania zup jarzynowych (to dla liczących kalorie).
Elżbieta Świączkowska 10.10.2010 21:46
Ewa- ja tez nie lubiłam,ale jak w zeszłym roku właśnie na święcie dyni spróbowałam - to mówię ci ...pyszna!
Ewa Krzysiak 10.10.2010 21:40
Nie lubię zupy z dyni, ale świeże pestki uwielbiam :)
Elżbieta Świączkowska 10.10.2010 21:37
właśnie skończyłyśmy gotować zupę z dyni...rzeczywiście bardzo dobra! Przepis ciągle ten sam - uzyskany od Pani na stoisku. Dynia z której robimy zupę nosi nazwę" Hokaido"
-2 cebule
-4 ziemniaki
-1 mały seler
-1 kg dyni ( nasza była intensywnie pomarańczowa ,średnicy ok 25 cm)
-2 marchewki
-kilka ząbków czosnku (w zależności jak kto lubi)
-pół pęczka zielonej pietruszki, bazylii lub innych świeżych ziół
-sól, pieprz, gałka muszkatołowa
wszystkie warzywa kroimy w kostkę,cebulę podsmażamy na szklisto, zalewamy litrem wody lub bulionu i gotujemy do miękkości.
Dynię obieramy ( chociaż naszą kazała Pani tylko wyszorować), oczyszczamy z pestek kroimy w kostkę i dorzucamy do poprzednich warzyw pod koniec gotowania. Surowa dynia jest dość twarda, ale podczas gotowania mięknie błyskawicznie.
Po ugotowaniu- miksujemy wszystko na gładki krem. Dodajemy zmiażdżony czosnek i posiekane zioła Doprawiamy solą , pieprzem i gałką. Podajemy z grzankami.
Jarosław Szlegier 10.10.2010 21:28
Piękna kultowa dyniowa impreza Dzięki za relacje
Ireneusz Mosiczuk 10.10.2010 19:36
Zrażony poprzednim "mąki" niewypałem nie planowałem wyjścia do Ogrodu. I teraz żałuję. Eluuuuuuuuu. No dobrze wybaczam:).
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +4355)