Facebook Google+ Twitter

Święto gitary na wrocławskim Rynku

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2009-05-01 12:22

Przed nami siódma odsłona wrocławskiego święta gitary. Gitarzyści z całego świata będą bić Rekord Guinnessa we wspólnym graniu "Hey Joe" Jimiego Hendriksa.

 / Fot. Fot. Tomasz HołodZaczęło się skromnie. W Zakrzewie, podczas warsztatów gitarowych "Blues Express", które prowadził Leszek Cichoński, 17 miłośników sześciu strun zagrało wspólnie "Hey Joe" Jimiego Hendriksa. Od tamtej pory minęło 12 lat. Po drodze gitarzyści spotkali się jeszcze m.in. na "Przystanku Woodstock". Jednak przełom nastąpił w 2003 r., kiedy to na wrocławskim Rynku instrumenty do ręki wzięło 588 osób.

Od tamtej pory 1 maja jest nieoficjalnym świętem gitary we Wrocławiu. Ale nie tylko tu. Co roku do stolicy Dolnego Śląska zjeżdżają się początkujący gitarzyści z całego świata. Dla nich wzięcie udziału we wspólnym graniu jest często pierwszym krokiem do rozpoczęcia nauki gry na instrumencie.

Zresztą, nie trzeba daleko szukać: podobnie sprawa się miała z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem, który pojawił się w Rynku już kilkakrotnie. W muzycznym święcie biorą także udział tacy wirtuozi, jak Tommy Emmanuel, Jan Borysewicz czy Marek Raduli. Bo 1 maja we Wrocławiu to nie tylko kolejna okazja do pobicia gitarowego rekordu, ale także występy gwiazd, które towarzyszą co roku "Thanks Jimi Festival".

Wielu muzyków, którzy brali się za "Hey Joe", skończyło źle. Hendrix przedawkował środki nasenne, gość, który zarejestrował prawa do piosenki, uległ groźnemu wypadkowi, jeden z kolejnych wykonawców rozpił się i zmarł na serce po operacji nowotworowej...

Cały artykuł przeczytasz na polskatimes.pl.
JS

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.