Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3437 miejsce

Święto Ludowego Wojska Polskiego czyli dzień niechcianych żołnierzy

Przez dwadzieścia parę lat mojej służby dzień 12 października był dla mnie i moich kolegów, towarzyszy niedoli żołnierskiej, jednym z najbardziej uroczystych w roku.

 / Fot. Domena publicznaWszystkie pozostałe dni PRL-owskiej celebry miały dla nas znacznie mniejsze znaczenie. W tych pozostałych dniach musieliśmy uczestniczyć jako eleganckie tło dla świętującej cywilbandy, natomiast 12 październik to był dzień dla nas. Dzień, w którym ukochana ojczyzna rozdzielała (dość skąpą ręką) apanaże i nagrody za wierną służbę swoim obrońcom. Dzisiaj święto to, jak wiele innych poszło w zapomnienie, zostało jakby wyrzucone na śmietnik historii. Usiłuję nawet rozumieć motywy tych, którzy z całą determinacją ten akt przeprowadzili. Rozumiem trochę ich nienawiść do wszystkiego co było spuścizną PRL-u. W końcu nie raz nie dwa ludzie im wytykają, że w porównaniu z tym PRL-em wcale im tak dużo lepiej się nie powodzi. Więc i jest tej nienawiści uzasadnienie.

W tej całej sprawie żal mi tylko żołnierzy poległych pod Lenino, którzy swoją krwią wywalczyli to podeptane dzisiaj święto. Przypomnę - poległo tam 510 Polaków, a 1776 zostało rannych. Wszyscy oni walczyli o wolność dla Polski, tej Polski w której obecnie żyjemy, niezależnie od jej statusu politycznego. A rządzące nami "elity", przy każdej okazji wspominają żołnierzy poległych na wszystkich możliwych frontach, za wyjątkiem tych, którzy najkrótszą drogą przyszli do Polski niosąc jej wyzwolenie spod hitlerowskiej okupacji. Kreują oni na bohaterów nawet żołnierzy-bandytów walczących niejednokrotnie ramię w ramię z okupantem, a usilnie zapominają o bohaterach rzeczywistych.

Dzień 12 października był ustanowiony wojskowym świętem właśnie na cześć tych rzeczywistych bohaterów. Święto, w ramach poprawności politycznej zlikwidowano, nie pytając żołnierzy o zgodę, co jest normalką w obecnej "demokracji". Pozostało tych 510 poległych, ich już zlikwidować się nie da. Może nie wszyscy, ale wielu z nas o nich będzie pamiętać, nawet na przekór naszym "elitom".

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Do Grzegorza Wink
A gdzie te różne polskie władze żyły że tak postanowiły "odciąć się od PRL"? Coś za mocno władze boją się wspomnień o PRLu. Czyżby teraz nie żyło się lepiej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako komentarz -mój dawny artykuł poruszający pokrewny temat
link

pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szacunek się należy każdemu , niezależnie czy jest po tej stronie czy tamtej , choćby za to ze jest człowiekiem , bliźnim itd. Prawa się zmieniają i nastają inne czasy warto pamiętać i szanować każdego człowieka bo zgoda buduje a niezgoda rujnuje . Pokojowe nastawienie ma przyszłość i nadzieje ze będzie lepiej , a skłócanie narodu i podburzanie do swoich praw doprowadzi do podziału i rozpadu narodu itd.! Niech żyje wojsko Polskie , ale dla naszego narodu , a nie dla innych celów niewiele mających wspólnego z Polska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niemniej wracając do tematu co najmniej żenujące jest, że różne polskie władze postanowiły "odciąć się od PRL" odmawiając szacunku ludziom, którzy walczyli za albo budowali naszą ojczyznę tyle, że "po niewłaściwej stronie"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie by polki żołnierz nie musiał walczyć na wszystkich frontach należy brać przykład z tych co w Polsce rządzą .Nikt nie wie jak się historia potoczy.Przyjaciel staje się wrogiem i na odwrót-Rosja , Niemcy.Albo wróg był 'przyjacielem" a teraz jest znowu wrogiem.Można to odwrócić wróg stał się "przyjacielem".
Dobrze, ze Polacy są pragmatykami i mamy wreszcie dobre stosunki gospodarcze, polityczne z Rosja i Niemcami.Niech tak pozostanie.
Musimy żyć ze wszystkimi sąsiadami w zgodzie.Niech już nigdy polski żolnierz nie stoi po przeciwnej stronie.
Mamy najlepszy okres w całej historii i uszanujmy to.Nie dajmy się znowu skłócać wrogom tu wewnątrz Polski jak i z zewnątrz.
Niech wreszcie będzie to POLSKĄ DEWIZA:

POLAK MĄDRY PO SZKODZIE I JEST PRAGMATYKIEM .Wielu to dostrzega i to jest z pożytkiem dla nas jako Polaków.

Obecny czas to potwierdza i żadne zaklinanie rzeczywistości przez wrogów Polski tego nie zmieni.Należy być konsekwentnym w działaniu i demaskować wrogów , szkodników, pasożytów żyjących w Polsce.,!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież nawet dziadek naszego aktualnego premiera był w Wermachcie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz ostatnio słychać informacje, że w armiach wrogich Polsce, np w ramach Wermachru walczyło i ginęło bagatelka 500 000 naszych (polskich) żołnierzy...o tym się do tej pory nie mówiło - bo tajemnica wojskowa i żaden powód do dumy...a w tamtych trudnych czasach to był dla ludzi sposów na przeżycie, sposób na zarobek... Jak przeżyć w czasach wojny? Teraz jest trudno, kryzys, wzrasta bezrobocie, ludzie głodują w ciszy - jaka dla nich jest teraz różnica? Dla przysłowiowej kromki chleba wielu jest zdolnych na wszystko nawet zaciągnąć się do armii wroga... tych 500 tys. to byli nasi zawodowi żołnierze...o tym się będzie teraz coraz częściej słyszało... czy oni wszyscy byli bandytami??? Czy mieli alternatywę? Jak mieli wykarmić dzieci, rodziny???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.