Facebook Google+ Twitter

Święto Mąki, czyli piknik w deszczu

Ogród Botaniczny we Wrocławiu, patronował Świętu Mąki. Uboga oferta wystawiennicza wraz z padającym deszczem, uczyniły z tego wydarzenia zaledwie osiedlowy piknik.

Smakowite wypieki. / Fot. Fot. Mariusz WójcikNie zachwyciło dzisiejsze Święto Mąki we wrocławskim Ogrodzie Botanicznym. Zarówno jego zapowiedzi w prasie jak i w internecie, wskazywały na to, że będzie można mówić o nim w kategoriach wydarzenia. Ta rodzinna z założenia impreza, zgromadziła tylko przybyłe licznie familie właśnie. Jeśli zwiedzający nastawili się na mnogość wystawców tej branży - srogo się zawiedli, gdyż tych można było policzyć na palcach jednej ręki. Wrocław może nie jest mekką piekarnictwa, ani też młyn koło młyna w nim nie stoi, ale żeby tylko jedynie sześć piekarni się zaprezentowało?

Jedno ze stoisk. / Fot. Fot. Mariusz WójcikUzupełnieniem tej słabiutkiej imprezy było stoisko banku, Totalizatora Sportowego, sprzedaży indiańskich amuletów oraz dwa stoiska z miodem. "Moc" atrakcji w postaci klezmerów z zespołu "Retro", pokazów nie wiadomo dlaczego - walk rycerskich i dawnych tańców, na słabym zresztą poziomie, nie mogłyby uratować nie tylko Święta Mąki, ale nie uratowałyby nawet uroczystości przepchania rury kanalizacyjnej, pod najlepszą ulicą w mieście.

Tym się drzewiej mąkę mełło. / Fot. Fot. Mariusz WójcikJednym słowem, zamiast szumnie reklamowanej imprezie, mieliśmy do czynienia w najlepszym wypadku - piknikiem, chociaż i te bywają lepsze. Obrazu niedosytu i poczucia zmarnowanego czasu, dopełniał padający praktycznie przez cały czas deszcz. Odwiedzający mimo to, kupowali wypieki nie różniące się w zasadzie niczym, od tych które można kupić każdego dnia sklepach. Tak jak próżno by doszukiwać się znacznej ilości wystawców ze swoimi stoiskami, tak trudno też było znaleźć w tej imprezie charakteru święta. Słowem podsumowania, tegoroczne Święto Mąki było bezbarwne i nijakie.

Bochen świąteczny. / Fot. Fot. Mariusz WójcikNie wiem jak inni, ale ja pocieszyłem się możliwością obcowania ze skarbami Ogrodu Botanicznego, który odwiedzam często bez żadnych okazji. Bo ten broni się sam z siebie, bez względu na pogodę czy też jakiekolwiek święta, zwłaszcza Mąki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 25.08.2008 22:02

I chyba tu jest sedno negatywnej opinii o święcie mąki - firma handlująca pieczywem krytykuje coś co jej nie odpowiada. Ja tam nie byłem, chleba tamtejszego nie spróbowałem, ale wszelkie tego typu imprezy należy popierać. Nawet jeśli za pierwszym razem coś nie wyjdzie - za drugim razem święto będzie na pewno lepsze i pieczywo będzie też extra.Natomiast co do handlowców, którzy tylko po spojrzeniu oceniają jakość towarów ( bez względu na to czy to jest pieczywo czy inny towar) mam stosunek negatywny, gdyż to są handlarze a nie handlowcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Aniu, porównanie do "przepychania rury kanalizacyjnej" było zamierzone i właśnie taka reakcję miało wywołać. Tak miało być : bardzo dziwnie, nie na miejscu, i miało nie pasować. Zaś jeśli chodzi porównywanie smaku czy jakości chleba, to tak się składa, że jedną z domen mojej firmy jest sprzedaż pieczywa, zajmuję się tym wiele lat i wystarczy mi spojrzeć aby wiedzieć co zacz. Gwoli uzupełnienia relacji, powiem jeszcze, że karmiłem kaczuszki i oglądałem roślinki. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ogólnie mi się podoba relacja i nawet miałam dać plusa, ale czytając dalej zaraziło mnie kilka rzeczy. Po pierwsze porównanie:
1. "nie uratowałyby nawet uroczystości przepchania rury kanalizacyjnej, pod najlepszą ulicą w mieście. "
- dla mnie bardzo dziwne, nie na miejscu i w ogóle nie pasujące.

2. "Odwiedzający mimo to, kupowali wypieki nie różniące się w zasadzie niczym, od tych które można kupić każdego dnia sklepach" - tutaj pytanie do Ciebie Mariuszu: Czy Ty próbowałeś na miejscu te wypieki, ze możesz stwierdzić, ze niczym się nie różniły od tych kupowanych w sklepach? bo jeśli zrobiłeś to tylko patrząc na różne produkty, to taka ocena dla mnie jest zupełnie bez sensu.

Na samej imprezie nie byłam, więc wiele nie mogę powiedzieć. Nie chcę też się czepiać Twojej relacji, gdyż jak napisałam powyżej nawet zaczęła mi się podobać, oprócz tych dwóch drobnych szczegółów.
Pozdrawiam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.