Facebook Google+ Twitter

Święto Odrodzenia Polski - 22 lipca czy 4 czerwca?

Historia lubi się powtarzać i ludzkość na pewno coś wymyśli, by za parę lat mówić, że to nie to. Że jeszcze się myliliśmy, że to był fałszywy system, ale teraz to naprawdę jesteście wolni. Jak pingpongi...

http://kfp.pl/page,propozycja,klucz,1maj01,tytul,1 MAJA - JAK ŚWIĘTOWANO W POLSCE LUDOWEJ,index.html / Fot. nieznanyPrzed 1990 rokiem dzień 22 lipca był świętem narodowym Polski. Ponoć narzuconym przez komunistów na cześć Manifestu PKWN z 1944 roku, uchwalonego w Moskwie. Uczono nas o tym w szkole i wmawiano, że to było dobrodziejstwo władzy socjalistycznej, wywalczone przez ludzi pracy. Na ile to było święto przymusowe, a na ile spontaniczne mogę zaświadczyć. Było bardziej spontaniczne i z radością masowo obchodzone przez naród niż kreowany właśnie dzień 4 czerwca, który -wmawia się nam- przyniósł wolność. Pamiętam to tym bardziej, że urodziłem się 23 lipca...

Urodzin się w Polsce raczej nie obchodziło, ale na festyny państwowe z okazji 22 lipca, tak tak jak i na 1-majowe pochody, chodzili ludzie gremialnie z własnej woli. I to w pierwszym rzędzie ci, którzy dziś wypinają pierś po ordery za „obalenie komunizmu”. Pamiętam, że „dyktator” Edward Gierek był bardziej szczerze wielbiony przez naród niż dzisiejsi przywódcy „wolnej” Polski. Pamiętam pikniki, występy sztukmistrzów, wesołe miasteczka, loterie, parady sportowców, potańcówki na deskach. W zimie były państwowe "mikołajki", w lecie darmowe
kolonie. Nie było rozpusty, ale było sprawiedliwie.

Wszystko to trwało do czasu, aż jakieś nienajedzone hieny nie zaczęły judzić narodu, podburzać do buntu i obiecywać gruszki na wierzbie. W domach po nocach słuchało się Radia Wolna Europa czy Głosu Ameryki, bo tymi błyskotkami, zachodnimi wzorcami wolnościowymi, nieograniczonym bogactwem kapitalizmu, kupowano umysły ludzi. O tyle mieli „rewolucjoniści” dobrze, że łatwo było dotrzeć do ludzi zgromadzonych w dużych zakładach państwowych. Stworzono „wolne” związki zawodowe, komitety protestacyjne i maszyna poszła w ruch. Gospodarka socjalistyczna upadła.

Kiedyś był monopol władzy i proletariat, dziś mamy duopol i jeszcze większą szarą masę. Kiedyś był wrogi element antysocjalistyczny, dziś też mamy zadymiarzy. Kiedyś ludzie „zmuszeni” do pochodu byli uśmiechnięci, dziś mamy „nieudaczników” w schroniskach Brata Alberta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 09.06.2009 17:33

Historia nas oceni gdzie i jakie błędy popełniamy, ale zanim to nastąpi, wielu ucierpieć musi zanim Naród zrozumie, że nie tędy droga do demokracji i wolności. Amerykańska demokracja rodziła się przez lata i w wielkich bólach. Niestety nadal doskonałą nie jest, ale my gorącokrwiści Polacy już teraz, zaraz, natychmiast chcieliśmy mieć wszystko.... Wykorzystali to sprytniejsi i ustawili się a Ty szary człowieczku możesz sobie ponarzekać i tylko nie głośno !!! Gdzie dwóch się bije, trzeci korzysta , stare porzekadło ale jakże doświadczeniem ludzkim poparte. Błędem społeczeństwa jest to, że szybko zapomina o danych obietnic wyborczych jakimi mamili nas politycy w czasie każdej kampanii wyborczej. Dajemy się łapać na następne lukrowane kłamstwa, prawda jest taka, że zaledwie ułamek z danych obietnic zrealizowano, wielu z polityków nawet nie stwarzało pozorów realizacji obietnic wyborczych, wiec mamy co mamy... Nie wierzyłem i nigdy nie uwierzę żadnemu politykowi !!!

Exemplis discimus. ( Uczmy się na przykładach )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.