Świętokrzyscy myśliwi zaplanowali odstrzelić w tym sezonie łowieckim 2 tysiące dzików. To o 70 proc. więcej niż przed rokiem.
Dziki, których populacja w ciągu ostatnich lat gwałtownie wzrosła, stały się poważnym problemem dla rolników. Jak poinformował Jarosław Mikołajczyk, przewodniczący Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Kielcach, przyczyniły się do tego zmiany w rolniczych uprawach.
Bardzo często te uprawy spełniają podwójna rolę - z jednej strony jest to znakomita baza pokarmowa, a z drugiej - doskonała ostoja i często zdarza się, że dziki wchodzą do dużego łanu kukurydzy i spędzają tam cały rok, żerując na miejscu.
Według myśliwego, kolejnym problemem w świętokrzyskich lasach są lisy. Zdaniem Jarosława Mikołajczyka, to wynik szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie. Wyeliminowano w ten sposób naturalny czynnik chorobowy, który dziesiątkował populację. Świętokrzyscy myśliwi chcą odstrzelić w tym roku 6 tysięcy lisów.