Facebook Google+ Twitter

Świętokrzyskie: Rekordowe zwolnienia nauczycieli

Dla ponad 400 nauczycieli w województwie świętokrzyskim zabraknie etatów w szkołach, a blisko 2 tysiące pedagogów będzie musiało się zadowolić zatrudnieniem w niepełnym wymiarze godzin.

W szkołach uczy się coraz mniej dzieci i młodzieży. / Fot. Krzysztof KrzakDokładne dane, które podaje mediom prezes Świętokrzyskiego Okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego, Wanda Kołtunowicz, uzmysławiają skalę redukcji etatów nauczycielskich w tym województwie począwszy od 1 września bieżącego roku. Ogółem zostanie zwolnionych 421 nauczycieli, a 1800 innych rozpocznie nowy rok szkolny na niepełnych etatach.

Najdramatyczniejsza sytuacja jest w powiecie sandomierskim, gdzie pracę straci 94 pedagogów. W powiecie kieleckim do szkół po wakacjach nie wróci 57, a w jędrzejowskim - 50 nauczycieli, gdzie w samej tylko gminie Wodzisław straci pracę 25 osób (główną przyczyną takiej sytuacji jest likwidacja dwóch szkół). W placówkach oświatowych stolicy województwa etatów zabraknie dla 49 nauczycieli, a ponad 130 pracować będzie w niepełnym wymiarze godzin, co wiąże się oczywiście ze zmniejszeniem wynagrodzenia.

Przytoczone powyżej liczby nie pokazują pełnego obrazu sytuacji, bowiem nie uwzględniają ilości nauczycieli, którzy w kończącym się roku szkolnym byli zatrudnieni na czas określony i z nimi dyrektorzy placówek nie przedłużyli umowy (o fakcie tym nie muszą informować związków zawodowych).

Skalę redukcji zatrudnienia wśród nauczycieli może zmniejszyć większy napływ uczniów do świętokrzyskich szkół (co przy niżu demograficznym wcale nie musi nastąpić) - wtedy powstaną nowe klasy i wypowiedzenia z pracy, które otrzymali nauczycieli będzie można cofnąć. Prezes Wanda Kołtunowicz poinformowała też, iż ZNP planuje akcję protestacyjną związaną ze zwalnianiem nauczycieli. Członkowie związku opowiadają się za manifestacją w Warszawie lub strajk ostrzegawczy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Zoja
  • Zoja
  • 16.06.2012 16:14

Wielu traci pracę z powodu absurdalnej reformy, która wysiłek nauki przerzuca na samokształcenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Zoja
  • Zoja
  • 16.06.2012 16:13

... zjawisko jest powszechne. Nie dotyczy tylko świętokrzyskiego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Jolka
Tu akurat jesteśmy zgodne - ZNP walczy wyłącznie o podwyżki i nie dba o nagłośnienie pozostałych, bardzo istotnych problemów. Tworzy w ten sposób wizerunek zachłannego i leniwego nauczyciela, na którego społeczeństwo spogląda krzywym okiem. Nb. jest to w interesie kolejnych rządzących, którzy edukację traktują po macoszemu.
Do bagatelizowanych problemów należą wspomniane przez Panią warunki pracy, które znacznie odbiegają od zachodnioeuropejskiego wzorca. I proszę zwrócić uwagę: o ile media chętnie porównują pensum dydaktyczne, o tyle praktycznie nie piszą o tej istotnej różnicy. A przynajmniej mnie nie udało się znaleźć takich informacji i pewnie żyłabym w błogiej nieświadomości, gdyby nie kontakty z uczącymi z innych krajów. To bardzo szeroki temat i dobrze by było przybliżyć go rodzicom.
Pisze Pani:
"15 tysięcy nauczycieli jest aktualnie na rocznym urlopie . Kto wytrzyma finansowo taki stan rzeczy?"
Akurat ta liczba ma bezpośredni związek z masowymi zwolnieniami. Wielu nauczycieli, którzy przez całe lata nie korzystali z tego przywileju i nie zamierzali tego robić mimo problemów ze zdrowiem, w tej chwili chwyta się urlopu jak ostatniej deski ratunku - dzięki temu, że jeden uczący pójdzie na urlop, inny, zagrożony zwolnieniem, zyska jeszcze rok pracy. I przypuszczam, że w takiej sytuacji postąpiłaby Pani podobnie.
@Grzegorz Wink
Panie Grzegorzu, o to samo moglibyśmy zapytać w przypadku każdego zawodu. Są nauczyciele mądrzy i głupi, pracowici i leniwi, twórczy i zrutynizowani - dokładnie tak lekarze, prawnicy czy rzemieślnicy. Nie dyskredytujmy z tego powodu profesji. A co jest rzeczywiście przykre, to fakt, że biorąc pod uwagę aktualne procedury tzw. awansu zawodowego nauczycieli, niekoniecznie ze szkół odejdą najsłabsi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jolka
  • Jolka
  • 10.06.2012 18:12

@ Jak można 67 lat od zakończenia wojny być w punkcie wyjścia ?
ZNP walczy o podwyżki a co z poprawą warunków pracy ?
A ile wynosi czas faktyczny pracy nauczyciela ?
15 tysięcy nauczycieli jest aktualnie na rocznym urlopie . Kto wytrzyma finansowo taki stan rzeczy ?
A jaki to ma wpływ na proces nauczania skoro " nasza pani " na rok znika ? Potem następna i następna a dzieci ? Każda zmiana nauczyciela to stres , inne metody nauczania itd..

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marta Jenner: Szkoda, ze tak mało jest w tym serwisie takich rzeczowych komentarzy, jak Pani wpis. Widzę, że zna Pani prawdziwe bolączki polskiej oświaty. Zgadzam się z Pani stwierdzeniem, iż nauczyciel wolałby dłużej być w szkole i w pracy wypełniać sprawy poza dydaktyczne niż robić je w domu kosztem rodziny, własnego sprzętu, prądu itp.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Inka
  • Inka
  • 10.06.2012 15:06

Mamy"II Cud nad Wisłą" - cud gospodarczy Tuska .... hihihihihihi.

Nikt nie myśli co z bezrobotnymi zrobić - zwolnić i już po kłopocie??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe jak wielki procent z tej liczby to są nauczyciele, a jak wielki "nauczyciele" czyli ludzie, którzy poszli na pedagogikę bo nie dostali się nigdzie indziej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Jolka
"Od dawna jest w Polsce przerost zatrudnienia w POLSKIEJ SZKOLE . Pensum najniższe w świecie + masowe płatne urlopy dla podratowania zdrowia."
Co do pensum, to dokonując porównań z innymi krajami UE, należy rozróżnić trzy pojęcia, najczęściej mylone przez publicystów:
- pensum dydaktyczne
- wymiar godzin obowiązkowej obecności na terenie szkoły
- łączny wymiar czasu pracy.
Najczęstszy błąd polega na myleniu pierwszego z drugim. Polski nauczyciel ma określone pensum dydaktyczne, natomiast jak na razie przepisy nie precyzują, ile godzin poza nim ma spędzić na terenie szkoły. I zapewne jeszcze długo tak będzie, ponieważ wymagałoby to zapewnienie każdemu uczącemu stanowiska pracy z elementarnym wyposażeniem w postaci biurka, półki na książki i komputera z dostępem do internetu. I proszę mi wierzyć, niejeden nauczyciel wolałby takie rozwiązanie, choćby z tego względu, że nie musiałby dźwigać tam i z powrotem stosów zeszytów ani kupować dwóch kompletów podręczników do klas, które uczy...

Komentarz został ukrytyrozwiń
katalpa
  • katalpa
  • 10.06.2012 10:56

Nauczyciele to nic w porównaniu z górnikami czy mundurowymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
-ono-
  • -ono-
  • 10.06.2012 09:03

następne "święte krowy" chcą strajkować i co im to pomoże ? wystrajkują wyż demograficzny ? bo tej grupie zawodowej to też się już w głowach wymieszało, a karta nauczyciela do LAMUSA !!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.