Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12347 miejsce

Święty, demon zła czy... superoszust?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-02-04 08:26

Jest oskarżony o pedofilię, handel narkotykami i ludzkimi narządami. Sam o sobie mówi „Jestem Bogiem”. Najbardziej znienawidzony i uwielbiany człowiek na świecie, nazywa się Sai Baba.

Sai Baba /archiwum autora/Zróbcie kiedyś taki eksperyment. Kiedy będziecie mieli okazję porozmawiać z księdzem lub pastorem, nagle zmieńcie temat i zapytajcie o to, co myśli o Sai Babie. Mniej więcej w połowie przypadków Wasz rozmówca nie będzie wiedział, kto to jest, ale jeśli wie, to... możecie być pewni, że czeka Was najbardziej gorąca dyskusja w Waszym życiu. Sai Baba wywołuje emocje u duchownych, jakich chyba nie wzbudza nikt inny z ludzi współczesnych na świecie.

Ten malutki człowieczek w podeszłym wieku mieszka w Indiach i ma równie dużą grupę fanatycznych zwolenników, co i zajadłych wrogów. To nie jest kolejny hinduski guru, jakich w tamtym regionie świata są zresztą tysiące. Wiele wskazuje na to, że ma on jakąś zagadkową moc, która – piszę to z pełną odpowiedzialnością – potrafi także objawić się tysiące kilometrów od Indii. Jeżeli wierzyć jego wyznawcom, nic na świecie nie dzieje się bez jego zgody i woli. Gdyby przyjąć te słowa za dobrą monetę, to także ten tekst w naszej ulubionej gazecie internetowej Wiadomości24.pl powstał za jego wiedzą. Brzmi to oczywiście absurdalnie i jako ludzie wykształceni powinniśmy natychmiast uznać te słowa za bzdury, mimo to warto dowiedzieć się, kim jest Sai Baba.

Ukąsił go skorpion i wtedy doznał przebudzenia

Satya Sai Baba urodził się 23 listopada 1926 roku w ubogiej wiejskiej rodzinie w miejscowości Puttaparthi. Nie były to jednak takie zupełnie zwykłe narodziny. Według przekazów w momencie narodzin wszystkie instrumenty muzyczne w domu zaczęły same grać, a do kołyski dziecka zbliżyły się dwie kobry, które zaczęły kołysać dziecko do snu. To według hindusów mogło być znakiem, że w tym domu urodził się człowiek obdarzony boską mocą. W życiu małego chłopca nie działo się nic szczególnego do momentu, kiedy w wieku 14 lat został ukąszony przez czarnego skorpiona. Przez kilka dni leżał nieprzytomny, aż wreszcie odzyskał świadomość i oświadczył zdumionym rodzicom, że jest inkarnacją Shirdy Sai Baby, hinduskiego świętego, który umarł w 1918 roku w pobliżu Mumbaju. Można by uznać te opowieści za halucynacje spowodowane jadem skorpiona gdyby nie to, że chłopiec potrafił bezbłędnie cytować święte księgi hinduizmu, a także znał na pamięć specjalne pieśni zwane bhanajami. Oczywiście nie muszę dodawać, że nikt go ich nie uczył!

Baba miał posiadać jeszcze jedną, nieprawdopodobną cechę – potrafił materializować przedmioty. Robił to trochę od niechcenia, ale nagle w jego rękach pojawiały się różne rzeczy, którymi obdarowywał ludzi. Już wtedy z jego dłoni miał się sypać święty proszek zwany vibuthi, co jest przywilejem tzw. Awatarów, czyli wcieleń Boga na ziemi. Informacje o dziwnym hindusie potrafiącym materializować przedmioty dotarły do zachodniej Europy i Ameryki, a wkrótce Sai Baba dzięki charakterystycznej czuprynie w stylu afro stał się znany na całym świecie. Niezwykle ciekawa była wizja świata, którą głosił w czasie swoich publicznych wystąpień przed wiernymi. Jego zdaniem wszystkie religie i wierzenia mówią o tym samym Bogu, tak jak wszystkie ścieżki prowadzą do jednego źródła. Nie ma ścieżek lepszych lub gorszych. Sai Baba zachęcał, aby jego wyznawcy nie porzucali własnych religii, a jedynie stawali się lepszymi „chrześcijanami” lub „muzułmanami”. Ludzi kultury chrześcijańskiej zaszokowała informacja, że Baba ogłosił się wcieleniem Boga na ziemi, co uznano za bluźnierstwo. W Indiach taka informacja została przyjęta spokojnie, gdyż hindusi są przekonani, że boskość w ludzkich istotach objawiała się wiele razy. Baba zresztą w sprytny sposób wyjaśnił tę kwestię mówiąc „Owszem, jestem Bogiem. Ale Ty też nim jesteś! Jedyna różnica między Tobą a mną jest taka, że ja o tym wiem, a Ty nie”. W latach 90-tych Sai Baba zaczął mieć poważne kłopoty.

Pedofil, oszust i hochsztapler

Na zachodzie pojawiło się wielu świadków oskarżających Sai Babę o praktyki pedofilskie. O całej sprawie opowiadali nawet jego byli bliscy współpracownicy, jak choćby Conny Larsson. Ten szwedzki biznesmen, do niedawna fanatyczny wyznawca Sai Baby, nagle stał się jego zajadłym wrogiem. To wtedy pojawiły się zarzuty, że za działalnością religijną kryje się niebezpieczna sekta, która nie tylko wyłudza od ludzi pieniądze, ale nawet handluje ludzkimi narządami. Zakwestionowano także rzekome cudowne zdolności Sai Baby do materializowania przedmiotów. Uznano to za zwykłe sztuczki magiczne - hinduski guru miał wyciągać owe przedmioty z ukrytych w rękawie kieszeni. Z czasem okrzyknięto go Dawidem Copperfieldem Indii, a w mediach ukazały się wstrząsające relacje ludzi oszukanych przez Sai Babę. Od tego czasu świat jest w jego sprawie podzielony. Tymczasem Sai Baba zapowiedział swoją śmierć (podał nawet datę) i ponowne, ostatnie narodzenia jako Prema Baba. Pozostaje jednak pytanie – czy wszystkie informacje o jego niezwykłych możliwościach są stekiem kłamstw? Ciekawe, że zdarzają się księża, którzy nie kwestionują cudów dokonywanych przez Sai Babę (m.in. wskrzeszeń zmarłych i niezwykłych uleczeń), ale tłumaczą to pokazem działania „ciemnej strony mocy”. Pojawiają się nawet glosy, że jest to zapowiadany w biblii antychryst.

Pozostają pytania

Nie byłem w Indiach i nie widziałem Sai Baby. Spotkałem jednak wielu ludzi zapewniających mnie, że jest to człowiek obdarzony nieziemską mocą, który na ich oczach dokonywał rzeczy wykraczających poza możliwości ludzkiego umysłu (według tych relacji Baba potrafi na przykład przebywać w kilku miejscach jednocześnie, czyli ma umiejętności tzw. bilokacji). Rozmawiałem także z takimi, którzy go szczerze nienawidzą i całkowicie kwestionują jego cuda. Mogę jedynie potwierdzić, że istotnie w Polsce miało miejsce jedno wydarzenie, którego w żaden sposób wyjaśnić nie potrafię. Rzecz dotyczy zadziwiającego zjawiska, kiedy to Zdjęcie Sai Baby pokrywa się proszkiem vibuthi /archiwum autora/zdjęcie Sai Baby samoczynnie pokrywało się proszkiem vibuthi! Na fotografii obok możecie zobaczyć ten zagadkowy fenomen. Mimo usunięcia warstwy proszku po kilku godzinach na zdjęciu pojawiała się jego nowa warstwa! Człowiek - u którego w domu doszło do tego fenomenu - jest wiarygodny i jestem absolutnie przekonany, że mówił prawdę. Zresztą o podobnych przypadkach informowały media w różnych zakątkach świata. Czy to oznacza, że tajemnicza moc Sai Baby dociera także na inne kontynenty? A może i tutaj mamy do czynienia z jakąś zbiorową halucynacją czy psychozą, której ulegli jego zwolennicy?
Nie ma wątpliwości, że Sai Baba stał się on jednym z najbardziej znanych ludzi na świecie. I to niezależnie od tego, kim jest naprawdę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Bożena Wychowaniec
  • Bożena Wychowaniec
  • 03.02.2012 21:32

Pojawienie się SAI Baby przepowiedział dokładnie prorok Mahomet Miejsce , wygląd zewnętrzny,czas i przesłanie jakie ze sobą przyniesie zgadza się w stu procentach .A jeśli chodzi o oskarżenia o pedofilię ,to oskarżają ci, którzy sami ją uprawiają i ukrywają swoich przed odpowiedzialnością .Chodzi oczywiście o kościół katolicki .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Waldemar Oksztul
  • Waldemar Oksztul
  • 07.11.2010 19:46

Słuchaj sercem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapraszam was na strone o Sathya Sai Babie
http://www.sathyanews.dbv.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.11.2007 23:23

Swego czasu wkrecal znaczek jednosci religijnej wymyslony zekomo prze siebie.
Tyle ze jest to kopia z pomiatkowego (nie myl z orginalnym) okraglym stolem jaki jest w Winchester, a ten zostal zbudowany okolo stu lat po zdarzeniach przy okraglym stole.

Kolejna kwestia jest znak pentagramu, w pewnych kregach znak kontrowersyjny, jaki otrzymamy przez polaczenie malutkich trojkacikow miedzy platkami zewnetrznego kwiatu (kielich sie to chyba nazywa)

Trzrecia sprawa jest brak we wspomnianym znaczku jednosci relig. gwiazdy Dawida, czy to zdaniem autora nie jest wazna religia? mimo ze znak krzyza jest zawarty.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.02.2007 10:26

Naprawdę świetne, plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mogę zweryfikować czy Sai Baba jest oszustem, pedofilem czy kim tam jeszcze, ale chyba nie przesadzałbym w obie strony. Z jednej strony przejrzałem jego książkę i trudno się przyczepić do tego zostało w niej spisane. Nie sądzę, żeby komukolwiek czytanie jej mogło się "rzucić na mózg" - wpływ byłby raczej pozytywny lub co najwyżej neutralny.
Po drugie ze wszelkimi "wielkimi" jest tak, że znajdą się osoby, które będą twierdzić, że to skończeni łajdacy.

Mi ta "kontrowersyjna" postać nie przeszkadza. A co do zjawisk niewytłumaczalnych to nie jestem fanem "new age", ale przecież nie jest żadnym odkryciem, że takie rzeczy dzieją się ciągle i tylko totalne zadufanie w sobie "uczonej" części społeczeństwa sprawia, że są ignorowane.
Nie wiem czy pamiętacie? Jakiś rok temu, a może dłużej - we wszystkich serwisach (nawet w Wiadomościach i Panoramie) pokazywano człowieka który podobno od kilkudziesięciu lat nie je. Naukowcy trzymali tego starego hindusa w laboratorium parę dni - stwierdzili, że jego organizm to jakiś fenomen - nie potrafili tego absolutnie wytłumaczyć i wypuścili go do domu... Podejrzewam, że większość telewidzów - wyparła tę informację bądź uznała ją za zwykłą bzdurę. Oto do czego przywykliśmy w TV. A gdzieś tam, hen, daleko, żyje sobie ten człowiek ze swoją tajemnicą :-)
Może to dobrze, że są na tym świecie jeszcze jakieś rzeczy do odkrycia, jakieś tajemnice?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem Sai Baba to całkiem dobry oszust. Ale żeby super-oszust to nie. Panie redaktorze Robercie Bernatowicz: super oszust to jest naprzykład Władimir Putin. Który otrafi znacznie więcej. Umie bajerować, czarować nie jakiś zwykłe masy oraz bezkrytycznych wyznawców. Ale ludzi wydawałoby się inteligentnych. Zachodnich dziennikarzy, intelektualistów, biznesmenów, polityków.... Oszust ten (Putin) ma władzę znacznie większą niż niejaki Sai Baba. Jakim cudem naprzykład sprawca ludobójstwa podróżuje swobodnie po Europie, a jest podejmowanyprzez zachodnie elity jak półbóg? Czy nie uważa pan że to ZUPEŁNIE NIEWIARYGODNE? Niemożliwe - ale -prawdziwe. Trzeba to wyjaśnić !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

oczywiście plus za pomysł na temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze się stało, że poruszyłeś poruszył temat Sai Baby. To bardzo kontrowersyjna postać. Przejrzałam kilka książek tratujących o nim, nasłuchałam się wielu wypowiedzi, lecz wciąż nie potrafię przyjąć jednoznacznego stanowiska...Myslę że czas w końcu ukaże nam jego prawdziwe oblicze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że tak lakonicznie, to ciekawa sprawa :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.