Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2676 miejsce

Święty Marcin pije wino, wodę pozostawia młynom

W dniu św. Marcina, po sumie odpustowej, rusza spod kościoła pochód pod przewodnictwem świętego, który kieruje się do Zamku Cesarskiego, gdzie św. Marcin przejmuje na jeden dzień klucze i władzę nad miastem od Prezydenta Poznania

11 listopada jest w Poznaniu dniem szczególnym, bardziej niż z świętem niepodległości kojarzy się ze świętym Marcinem.

Jak można rozpoznać w Poznaniu zbliżanie się 11 listopada? Po wszechobecnym zapachu marcińskich rogali. Korzenie tej tradycji sięgają czasów pogańskich, gdy podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie - z ciasta zwijanego w wole rogi. Kościół przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią św. Marcina, a kształt tłumacząc jako podkowę, którą miał zgubić koń świętego.

Niewielki kościół, wybudowany prawdopodobnie przez księcia Przemysła I w 1240 roku, dał początek osadzie o nazwie Święty Marcin, która została włączona do Poznania w końcu XVIII wieku. Dziś znajduje się on na skrzyżowaniu ulicy Św. Marcin i alei Marcinkowskiego.

W 1891 roku, gdy zbliżał się dzień św. Marcina, proboszcz tejże parafii zaapelował do wiernych, aby wzorem patrona zrobili coś dla biednych. Obecny na mszy cukiernik, namówił swojego szefa aby wskrzesić starą tradycję. Bogatsi poznaniacy kupowali rogale, a biedni otrzymywali je za darmo. Zwyczaj wypieku w 1901 przejęło Stowarzyszenie Cukierników. Obecnie 11 listopada poznaniacy zjadają około 300 ton rogali świętomarcińskich z nadzieniem z białego maku, wanilii, mielonych daktyli lub fig, cukru, śmietany, rodzynek, masła i skórki pomarańczowej.

W dniu św. Marcina, po sumie odpustowej, rusza spod kościoła pochód pod przewodnictwem świętego, który kieruje się do Zamku Cesarskiego, gdzie św. Marcin przejmuje na jeden dzień klucze i władzę nad miastem od Prezydenta Poznania.

Również w tym roku, pomimo niesprzyjającej pogody, wyruszył spod kościoła w stronę zamku awangardowy korowód. Zacinający deszcz ze śniegiem nie przeszkodził zgromadzić się tłumom widzów wzdłuż całej ulicy Święty Marcin.

Od wczesnego przedpołudnia Poznaniacy bawili się na jarmarku odbywającym się nieopodal Zamku, racząc się marcińskimi rogalami i grzanym winem, zgodnie ze starym, burgundzkim przysłowiem: Święty Marcin pije wino, wodę pozostawia młynom...

Galeria zdjęć z poznańskiej parady świętomarcińskiej

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.