Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19538 miejsce

Swingująca Daniela - czyli dwa oblicza artystki

Daniela Zabłocka cieszy się niezmienną popularnością wśród swoich fanów jako wykonawczyni disco polo. Jej występy przyciągają tłumy, ponieważ Daniela jest swoistym fenomenem. Ma szczególny dar nawiązywania kontaktu z publicznością...

Nie ma to jak swing / Fot. Ze zbiorów autoki artykułuTą królową disco polo poznałam jakiś rok temu. Bałucki Ośrodek Kultury obchodził swój jubileusz, a ja na tę uroczystość zostałam zaproszona. Jedną z głównych atrakcji jubileuszowego koncertu był recital Danieli Zabłockiej. W gatunku disco polo zupełnie nie gustuję, więc i postać Danieli była mi kompletnie nieznana. Jednak to "coś" w osobowości artystki sprawiło, że postanowiłam jej bliżej się przyjrzeć...

"Będę przy tobie na dobre i na złe..."
Stare, dobre przeboje... / Fot. ze zbiorów autorki art.
Ów koncert Danieli stał się początkiem naszej przyjaźni. Przyjaźni trudnej, czasem bolesnej i nie pozbawionej epizodów, w wyniku których miałam serdeczną ochotę na zerwanie tej znajomości. Jednak w chwilach zwątpienia powtarzałam sobie, że gwiazda jest gwiazdą i ma prawo do gwiazdorskich zachowań. Złość na moją koleżankę mijała, a ja - chcąc poprawić sobie nastrój - sięgałam do jednej z płyt Danieli... "Będę przy tobie na dobre i na złe. Będę przy tobie, czy tego chcesz, czy nie. Będę przy tobie...".

Z czasem zaczęłam jednak sięgać do innych płyt Danieli. Okazało się, że dorobek piosenkarski artystki to nie tylko rąbanka discopolowa, ale także świetnie zaśpiewane standardy jazzowe, także kołyszący swing i w cudowny sposób podana klasyka amerykańskiej muzyki rozrywkowej lat czterdziestych ubiegłego wieku.

Swingująca Daniela

Urzeczona stylem śpiewania moich ulubionych gatunków muzycznych przez Danielę, zapytałam ją kiedyś - dlaczego ta strona osobowości wykonawczej artystki nie jest jej główną treścią wypowiedzi artystycznej? Dlaczego "zniża się" do poziomu rąbanki w stylu disco polo? - Kochana - usłyszałam w odpowiedzi - a kto swingu dziś chce słuchać? Kogo fascynują standardy jazzowe? Muszę z czegoś przecież żyć, a moje discopolowe kawałki cieszą się niezmiennie powodzeniem. Właśnie nagrywam nową, taką płytę.

Właściwie odpowiedź Danieli wszystko mi wtedy wyjaśniła. To nie my mamy wpływ na nasz byt, ale ów byt ma wpływ na nas i nie ma od tego odwołania. Dzieje się tak i w dziedzinie sztuki muzycznej, którą reprezentuje Daniela Zabłocka. Już Kopernik, będący przecież także ekonomistą,
odkrył, że gorszy pieniądz wypiera pieniądz lepszy. I tak z pewnością dzieje się również w kulturze. Także kulturze masowej, bo niby dlaczego miałoby być inaczej?

A tak już na marginesie. Wiecie, gdzie Daniela spędziła noc sylwestrową? O nie! Nie był to wielki bal z udziałem vipów. Artystka w kilkunastostopniowym mrozie zabawiała tłumy mieszkańców Zgierza. Oczywiście śpiewając tam swoje przeboje w rytmie disco polo... "Bobasku, choć ze mną do lasku..". Ech... Łza się w oku kręci... Na otwarciu wystawy pn. "Ewokacje" / Fot. ze zbiorów autorki art.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Danuta Lis
  • Danuta Lis
  • 23.11.2010 12:36

Poznałam panią Danielę w Ośrodku Rehabilitacyjnym Zagłębie w Ustroniu Morskim. Na wieczorku zapoznawczym razem z panem Jackiem rozbawiła towarzystwo. Doskonała rehabilitacja w godzinach wieczornych. Wiele osób było jej wdzięczne za wspomnienia z dawnych lat i za to, że potrafi zabawić współuczestników turnusu. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja będąc belfrem szkoły średniej dorabiałem w knajpie grając Habanerę, Karawanę, Tango Milonga, Wiedeńską krew i wiele innych utworów, których dzisiaj na żadnej zabawie trudno usłyszeć :(((
To były lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte. To były czasy, gdy wszyscy się bawili razem "MŁODZI ZE STARYMI" etc.
Miło powspominać... :)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak Ryszardzie. Daniela faktycznie robi dobrą robotę, ale sęk polega na tym, że tego, jak by nie było, wyższego stopnia kultury muzycznej w jej wykonaniu mało kto chce słuchać. Aby się realizować w swingu, bo śpiewania w stylu disco polo ma serdecznie dosyć - wykonuje zajęcie portierki, bo przecież z czegoś musi żyć. Ten komentarz zamieszczam w porozumieniu z Danielą, która upoważniła mnie do ujawnienia - czym tak faktycznie się zajmuje. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najbardziej w kulturze opłaca się chałtura! To jest stare powiedzenie, ale jare. Nie mając z kim grać jazzu jeszcze w młodzieńczych latach (grałem na saksofonie) poszedłem w innym bardziej ludycznym kierunku. Grałem na zabawach, weselach... Dzisiaj jeszcze coś robię amatorsko jako emeryt dla przyjemności.
www.folklor.biz
Nie musiałem muzyki traktować jako podstawa bytu. Uważam, że dobrze się dzieje jak artyści prostym ludziom sprzedają to co mają w sobie najlepsze.
Daniela robi dobrą robotę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marysiu! Ja rąbanki discopolowej też zupełnie nie trawię. Podobno ten gatunek muzyczny święci triumfy na weselach, bo dobrze "wchodzi w nogi". Mnie jest jedynie szkoda tak utalentowanej artystki, że ze względów ekonomicznych musi kawałki discopolowe śpiewać na festynach i innych ludowych zabawach. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawe, choć tego gatunku muzyki nie lubię. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.