Pozycja materiału w rankingach:
Chuck Berry napisał piosenkę o „monkey business”. To wyrażenie tłumaczone jest z angielskiego jako szemrany interes. Świński biznes, o którym Tracy Worcester w 2009 nakręciła film bezdyskusyjnie zalicza się do tej kategorii.
Zobacz także:
Artykuły
(263)
Galerie
(50)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 39 | Miejscowość: warszawa | Kraj: polska
O mnie: Zaratustra "Przyszłość należy do lwów, które umieją się śmiać."... Jestem zodiakalną Lwicą o ogromnym poczuciu humoru! "Lepiej spieprzyć coś po swojemu, niż według czyjejś podpowiedzi" Dziadek Honzy
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard Jan Zagórski 26.10.2010 15:38
Był czas, kiedy Polska szczyciła się ekologicznym rolnictwem. Dzisiaj chcemy za wszelką cenę dorównać zachodowi. Wszystko idzie w kierunku maksymalizacji zysku, a przyzwoitość od dłuższego już czasu, jest coraz mniej ceniona. Świński interes, to niestety tylko jeden z wielu przykładów.
Ewa Szafranowicz 21.10.2010 14:58
Zgadzam się z wami, czego wyrazem jest zamieszczenie tego materiału. Traktowanie zwierząt jako pożywienia jest naturalne ale nie jest traktowanie ich w ten a nie inny - tradycyjny - sposób. To nie uzyskiwanie pożywienia tylko bezsensowne mordowanie. Świat powinien nauczyć się racjonalnego wykorzystywania zasobów naturalnych.
Isabella Degen 21.10.2010 00:15
Jestem wegetarianką od 20 lat, właśnie z tego powodu bo to "świński interes" jeść zwierzęta. Oglądałam w 1992 film sponsorowany przez Brigitte Bardot o mękach zwierząt właśnie w takich hodowlach. Pokazane było też jak zwierzęta boją się iść na rzeź i jak ryczą, płaczą łzami, bronią się. Krowy i świnie to bardzo inteligentne zwierzęta.
Też czekam kiedy świat się opamięta i przestanie być kanibalistyczny.
Robert Grzeszczyk 20.10.2010 23:57
Jestem przekonany, że tego typu "przemysł" powinien zostać zlikwidowany i zakazany. I nie chodzi mi jedynie o poprawę doli zwierząt. Patrzę bardziej egoistycznie. Chodzi mi o mój los i los moich dzieci. A jakość jedzenia ma tu podstawowe znaczenie. Jakość faszerowanych sterydami i nie wiadomo czym jeszcze zwierząt podczas ich tuczu oraz dalsze obniżanie jakości podczas przerobu i produkcji wędlin i mięsa odbija się na naszym Zdrowiu. Drastyczne obniżenie wymogów norm było podobno wymogiem Uni. Nie jest to prawdą. Było wymogiem udostępnienia polskiego rynku dla (generalnie) byle jakości unijnego i zachodniego żarcia.
Teraz Polska powinna walczyć o przywrócenie przyzwoitych standardów dla hodowli zwierząt jak i produkcji żywności.
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)