Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31012 miejsce

ŚWIŃstwa małe i duże

Od przeszło doby opinia publiczna żyje sprawą podrzuconej na budowie ochockiego meczetu wieprzowiny.

I choć życzyłbym sobie, aby filmiki z dokonywanych przez ISIS egzekucji wstrząsały tą opinią z podobną siłą, ciężko podzielić mi entuzjazm z jakim ten akt profanacji przyjęli niektórzy moi bracia w wierze. Cios poniżej pasa, jak szumnych nie wiązalibyśmy z nim deklaracji ideowych, jest w dalszym ciągu ciosem poniżej pasa. To katolicy byli w swoim czasie głównymi krytykami Machiavellego, jako tego, który oddzielić chciał politykę od moralności.

Jako nie-muzułmanin nie czuję się sobotnim wydarzeniem urażony, choć rozumiem że tak właśnie czuć się mogą warszawscy muzułmanie. Bo tak jak oni nie życzą sobie świńskich ryjów w meczecie, tak ja nie życzę sobie na przykład odwróconych krzyży na ścianach kościoła w Iłży. Bo to, że coś możemy, nie oznacza, że powinniśmy. Bo pewnych rzeczy się po prostu nie robi(?).

Nie uważam jednak abyśmy z powodu jednostkowego sobotniego incydentu po raz kolejny mieli przechodzić zbiorowy rytuał samobiczowania jako naród rasistów i ksenofobów. Chyba, że nakłonimy do podobnego rytuału narody Hiszpanów i Szwajcarów (wymieniam z pamięci), których przedstawiciele dopuszczali się w ostatnich latach identycznych profanacji na meczetach. O zakopywanych ze świńskim tuszami islamskich rebeliantach z Filipin nawet nie wspominając, bo i nie jest to najokrutniejszym czego wobec miejscowej ludności dopuścili się przed stu laty niektórzy Amerykanie.

Kilka lat temu wspomniani już Szwajcarzy zadecydowali zresztą o zakazie budowy minaretów przy meczetach w ich kraju. Ciężko jest dyskutować z decyzją, która, szwajcarskim zwyczajem, zapadła nie w cieniu politycznych gabinetów, a w powszechnym referendum. Rozumiem troskę Szwajcarów o własną kulturę, tradycję czy nawet fenomenalne krajobrazy. Również wściekłbym się, gdyby ktoś przyjezdny zażądał zmiany mojej narodowej flagi. Ale rozumiem też stanowisko niektórych biskupów, w których muzułmanie znaleźli wówczas niespodziewanego sojusznika. Bo tak jak oni boję się, że w laicyzującej się Europie „ofiarą” kolejnego referendum paść mogą np. przykościelne dzwonnice.

Jeśli gdzieś jednak Szwajcaria, podobnie jak i wiele innych europejskich państw, popełniła zasadniczy błąd, to było nim wpuszczenie muzułmanów na teren swojego kraju. Wszelkie dalsze problemy i kontrowersje, począwszy od noszenia chust, przez przestępczość, po zagrożenie terrorystyczne są jedynie jego pochodnymi. Nie dlatego oczywiście, że wszyscy wyznawcy islamu to przestępcy czy terroryści. Ale dlatego, że im więcej ich wpuścimy, tym więcej będzie wśród nich tych czarnych owiec. Nie potrzeba tu filozofii, wystarczy matematyka na poziomie podstawowym.

Nie podzielam więc oburzenia wobec kryterium wyznaniowej selekcji imigrantów, jakich przyjąć ma Polska. Państwo nie może zabraniać wykonywania praktyk religijnych własnym obywatelom, może jednak zdecydować kto tym obywatelem się stanie czy po prostu kto z zewnątrz będzie mógł stanąć na jego ziemi. Z uwagi na ochronę własnej tradycji, ładu publicznego czy po prostu rynku pracy. I choć niektóre pytania są upokarzające, to sami poddajemy się takiej selekcji np. starając się o amerykańską wizę. No a tak poza tym – jeśli podkreślamy, że prawdopodobieństwo przyjęcia wśród muzułmańskich imigrantów zakamuflowanego terrorysty jest minimalne (pewnie tak) – to jakie jest w przypadku imigrantów chrześcijańskich?

I ostatnia rzecz – nijak ma się do bieżącej sytuacji przyjęcie przez Iran tysięcy polskich uchodźców w latach 1942-43, tak chętnie przywoływane przez przeciwników kryterium wyznaniowego. Tak się bowiem składa, że kraj ten był wówczas od roku pod okupacją aliantów, którzy umożliwili przeprowadzenie całej operacji. I pamiętajmy jaką cenę wobec własnego narodu zapłacił za otwarcie na Zachód (oczywiście nie tylko za to) Pahlavi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.