Facebook Google+ Twitter

Świt nowej Polski, zmierzch autorytetów

Odchodzą powoli. Herbert, Miłosz, Kuroń, Jeziorański, Jan Paweł II. Co nam pozostanie, gdy odejdą już wszyscy? Szyderczy śmiech? Jeden po drugim pomniki legną w gruzach.

Łza się w oku kręci, gdy się obserwuje, co się dzieje. Jak to możliwe, że to wszystko tak nagle? Że Herbert, że Kuroń, że pół MSZ-u. To jest ta nowa IV RP? Rozbijamy "salonik"?

Zapada zmierzch

Jan Nowak Jeziorański, fot. AKPAMiłosza już dawno wielu potępiło, nazwiskiem Jeziorańskiego nie chcieli nazwać szkoły, Herberta ostatnio ogłosili współpracownikiem systemu. Jeszcze Kuronia niemal wszyscy uważali za uczciwego i – po prostu – dobrego człowieka. A teraz mówią, że "negocjował". Bronić go musi płk Lesiak... Co za absurd! Jeszcze – o dziwo – Jan Paweł II się uchował, mimo że jego kontakty z SB pokazane były nawet w filmie biograficznym. Kogo jeszcze się oskarży?

Autorytety odchodzą. Jeszcze trochę i nie będzie z nami Władysława Bartoszewskiego, nie będzie Mazowieckiego i Geremka, i innych. Kto nam zostanie? Kto zostanie, kogo będzie można darzyć takim szacunkiem?

Masowa destrukcja szacunku

Ale wielu nic sobie z tego nie robi, w ogóle tego nie rozumie. Dzisiaj można obrzucić błotem każdego. Czy to dziennikarze, czy historycy, czy Macierewicz. Aby wolność słowa miała sens, trzeba za to słowo brać odpowiedzialność. Wielu dziennikarzy tego nie potrafi. W poszukiwaniu taniej sensacji każdego ogłoszą agentem. A potem tłumaczą się, że tylko "współpracownikiem", a może "negocjatorem". Jak wiadomo, część błota się przyklei.

Antoni Dudek z kolei niedługo dojdzie chyba do wniosku, że SB założyła "Solidarność" i obaliła ustrój, by potem przejąć rządy. Ten brak szacunku dla historii, a przede wszystkim dla ludzi zarzucał mu i młodym historykom w TVN24 Władysław Frasyniuk. Szczególnie jego ostatnia, niezwykle emocjonalna mowa, uwydatniała, jak ostrożnie trzeba podchodzić do tego okresu, i jak wielu historyków tamtejszych realiów i poświęceń, na jakie musieli się zgadzać fot. MWMEDIAopozycjoniści, nie rozumie. Wygląda na to, że najbardziej interesujące w tym wszystkim jest, ilu w szeregach opozycji działało agentów. Tyle że nie jest to – jak chciałby Antoni Dudek – przejaw troski o prawdę historyczną.

Jak łatwo zapomnieć, że ci wszyscy ludzie, których tak się poniewiera, nie obalali ustroju na brydżu do spółki z działaczami KC. Że oni siedzieli w więzieniu po kilka lat. Nawet znienawidzony Michnik. A jak już wyszli, to to też nie była sielanka. Ale cóż, Wałęsa szkalowany jest już od dawna, a Okrągły Stół to przecież nic innego, jak przejaw haniebnej kolaboracji. Uchowają się tylko Gwiazdowie, Walentynowicz i Wyszkowski. A także wszyscy, którzy nie zrobili nic...

Lustracja i żal...

Ale powiedzieć można wszystko. Czy Antoni Macierewicz naprawdę nie rozumie, że zachował się niewłaściwie? Pomijając już aspekt polityczny, z moralnego punktu widzenia. I tylko żal profesora Bartoszewskiego, że człowiek tak wybitny, tak zasłużony, pod koniec życia doświadcza takiego draństwa ze strony władz. Rezygnacja z funkcji przewodniczącego Rady Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, to jedyne, co mu pozostało. A minister Anna Fotyga dała klapę. Zresztą, niestety, daje klapę co chwila. Żal przyznać, ale mimo swej "czystości", z żadnym z poprzednich ministrów-agentów nie może się równać.

A teraz jeszcze lustrować? I to masowo? Po takich doświadczeniach człowiek jest do lustracji tak zniechęcony, iż gotów jest uznać, że najbardziej prolustracyjną partią jest SLD. Choć miało być bez nazw i bez polityki, ale widać tak się nie da. Gdzieś w tle łagodny szept, racjonalizm próbuje dochodzić do głosu i przypominać, że winni nie mogą pozostać bez kary. Głos ten z uporem tłumiony jest jednak przez codzienność. A dzięki nowej ustawie czeka nas jeszcze wiele pomówień, kłamstw, wyzwisk, złości i smutku, że to nie wróg zewnętrzny nas uciska, jak straszono, ale że niszczymy sami siebie.

Tak łatwo przychodzi relatywizowanie. Internet pełen jest teraz obelg i pomówień. Ludzie, którzy w ogóle nie rozumieją, co piszą, niszczą legendy, niszczą historię, niszczą wszystko to, co jeszcze trwa mimo tak silnej niechęci do tego trwania. Czuję się zawiedziony i zaszczuty. Przez media, przez polityków, przez ludzi.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

(+) Podważanie autorytetów w tym kraju należy chyba do tradycji - PRL za wszelką cenę usiłował zdyskredytować Piłsudskiego, III RP przyniosła nam rewelacje o "polskojęzycznym" LWP które wcale nie walczyło z hitlerowcami tylko wspólnie z RKKA knuło, jakby tu do Polski przywieźć komunizm, teraz IV RP atakuje środowisko Okrągłego Stołu... Na papieża kiedyś pewnie też przyjdzie czas, potem polecą następni... A w Polsce dalej rządzić będą kolejne pokolenia zakompleksionych polityczków, wahających się między rolami europejskiego zaścianka, wymagającego pomocy UE i USA, a obrońcy cywilizacji łacińskiej przed "imperialistycznymi zakusami" Rosji... Smutne i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń
emer54
  • emer54
  • 05.09.2006 11:55

Żyjemy w Krainie Wciąż Podważanych Autorytetów. To na pewno nie sprzyja wizerunkowi Polski, o który tak podobno dba obecna władza. Przecież aż urząd jakiś w tej sprawie powołano! A wystarczy tylko zło nazwać złem, błąd błędem i oddać szacunek sprawdzonym autorytetom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie, to tak ogólnie, a pierwsza część do marcinqu, który nie rozumie, jak w ogole mozna tlumaczyc dzialania PiS. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Herrkozz - mam nadzieję, że to nie do mnie ;). Do mnie w każdym razie nie pasuje :). Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale oczywiście wydarzenia skłaniają do refleksji. Nie można jednak przyjmować wszystkiego do siebie i powtarzać za innymi. Powinniśmy myśleć samodzielnie, za błędy karać, ale za rzeczy wartościowe przynajmiej nie narzekać, że można inaczej. Najgorsze są dzisiaj właśnie extrema pro i anty-Pisowskie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nie rozumiem dziennikarzy, którzy bronią PiS i jego koalicjantów" - mam nadzieję, że nie pisze tego przyszły, BEZSTRONNY dziennikarz... Kiedy się czyta takie rzeczy, też ręce opadają... Ot, kształtowanie rzeczywistości. Choćby nie wiem jak mądrą rzecz wymyślił PiS, nie wolno go bronić - bo to PiS, a obok LPR i Samoobrona...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety wydarzenia ostatnich dni skłaniają do takiej refleksji. I mnie jest przykro z tego powodu. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie napisałem nic o Kaczyńskich - tytuł z IV RP, już zmieniony, wymyśliła redakcja. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam kto oskarżył Herberta o agenturalność? PiS? Prawica? Nie! Jeden młody dziennikarz z tygodnika ,,Wprost". Za Herbertem stanął cały IPN i zdecydowana większość publicystów (niezależnie od ich orientacji politycznej). W końcu redaktor ,,Wprost" ustapił i przeprosił za całą sytuację.
Czy to jest tzw. obalanie autorytetów w IV RP? Naprawdę uważasz, że Kaczyńscy kontrolują każde medium w tym kraju?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podpisuję się pod tym, co napisałeś, oburącz.
Nie rozumiem dziennikarz, którzy bronią PiS i jego koalicjantów i próbują ich tłumaczyć i bronić. Tymczasem, to co teraz się dzieje to totalna rozpierducha (przepraszam za deczko nieparlamentarne określenie) POLITYCZNYCH KIBOLI.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.